Analiza: Przypadki ostrej psychozy wywołanej przez konopie są rzadkie

Zgodnie z danymi opublikowanymi w czasopiśmie Translational Psychiatry, konsumpcja konopi rzadko wyzwala epizody ostrej psychozy u osób bez wcześniejszego zaburzenia psychicznego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wolne Konopie | Jakub Gajewski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

87

Zgodnie z danymi opublikowanymi w czasopiśmie Translational Psychiatry, konsumpcja konopi rzadko wyzwala epizody ostrej psychozy u osób bez wcześniejszego zaburzenia psychicznego.

Międzynarodowy zespół naukowców z Australii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii ocenił w kohorcie 233 000 europejskich konsumentów marihuany występowanie w ciągu życia „objawów psychotycznych związanych z konopiami indyjskimi” (CAPS) wymagających hospitalizacji.

Autorzy poinformowali, że mniej niż połowa z jednego procenta badanych przyznała, że ​​kiedykolwiek miało takie doświadczenie. Osoby o wyższym ryzyku takich przypadków obejmowały osoby w młodszym wieku, a także osoby z wcześniejszym rozpoznaniem choroby afektywnej dwubiegunowej, lękowej, depresyjnej lub psychozy.

„Nasze odkrycia są zgodne z ideą wspólnej (genetycznej) podatności reprezentującej ryzyko, które jest wspólne dla zaburzeń psychicznych” – ustalili autorzy. Doszli do wniosku, że „wskaźniki CAPS zaobserwowane tutaj są porównywalne z wskaźnikami innych psychoz wywołanych narkotykami, takich jak psychoza związana z alkoholem (około 0,4-0,7 procent).”

Wyniki badania są zgodne z wynikami osobnego artykułu opublikowanego w lipcu w czasopiśmie Substance Use & Misuse , w którym stwierdzono, że pacjenci stosujący marihuanę w celach medycznych są narażeni na „niskie” ryzyko hospitalizacji psychiatrycznych wynikających z jej używania. W tym badaniu badacze ocenili hospitalizacje związane z marihuaną wśród kohorty ponad 23 000 osób w okresie o medianie 240 dni. W tym czasie tylko 26 pacjentów było hospitalizowanych z powodu „zaburzeń psychicznych lub behawioralnych spowodowanych używaniem konopi”.

Odkrycia przeciwstawiają się głośnym twierdzeniom niektórych przeciwników reformy konopi, że narażenie na marihuanę jest częstym wyzwalaczem psychozy i innych zaburzeń zdrowia psychicznego.

Pełny tekst badania „Wskaźniki i korelacje objawów psychotycznych związanych z konopiami indyjskimi u ponad 230 000 osób używających konopi” pojawia się w Translational Psychiatry.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nieznane jezioro 50 km od domu. Chęć poznania psychodeli. Przed zażyciem na miejscu obawa przed tym co mnie czeka.

 

Witam. Jest to mój pierwszy trip raport więc proszę o wyrozumiałość. Dwa poprzednie wieczory nie brałem tabletek przeciwalergicznych, bo nie mam pewności, czy można łączyć je z hometem. Poprzedniego wieczora nie jadłem kolacji, a w dni tripa tylko dwie skąpe kanapki rano, żeby dać większe szanse zadziałać tryptaminie.

10:30

  • Amfetamina

Niedawno minął rok czasu, od kiedy wzięłam po raz pierwszy. To był dziwny rok. Czasami czuję sie tak jakbym wcześniej nie miała wogóle życia, jakby osoba, którą kiedys byłam była zupełnie kimś innym, obcym. To niesamowite, jak narkotyki potrafią zmienić ludzi. Pierwszy raz marihuany spróbowałam z ciekawości, fascynacji opowiadaiami ludzi którzy twierdzili, że po zapaleniu odkrywają inny świat - pełen magii, niezwykłości, niedostępny dla zwykłych śmiertelników. Może nie za pierwszym, nie za drugim razem ale wkońcu dotarłam do tego świata. Jednak marihuana podobnie jak kwasy jest zdradliwa.

  • DOC

Pozytywnie, wakacyjnie, morskie

 

Wstaje nowy dzień. Już drugi na polskim wybrzeżu. Godzina około 5 rano, świta, choć wciąż szarawo. Z kolegą M ogarniamy się, pakujemy plecaki, pijemy zieloną herbatkę, zarzucamy DOC’a i opuszczamy nasze lokum. Cichy poranek w hucznej turystycznej mieścinie.

W drodze przypominam sobie, że zapomniałem wziąć zegarek, który i tak nie działał.

  • Amfetamina

Czas jakiś temu byłam uzależniona od fety. Od pierwszego razu jechałam na tym ze trzy lata i to niemal codziennie. Po jakimś

czasie dopadły mnie porządne doły, zaczęłam pisać

dziwne "wiersze" i odcinać się od ludzi. W końcu udało mi się

przestać brać. Ale to nie był koniec. Po kilku miesiącach się

dopiero zaczęło. Najpierw bałam się ludzi. Unikałam wychodzenia

z domu. Potem chodziłam jak w transie, nie byłam w stanie

normalnie myśleć. Byłam przekonana, że ludzie słyszą moje myśli.