Amfetamina z osiedla domków

Profesjonalną fabrykę amfetaminy rozbili funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego. Narkotyk był produkowany w samym środku osiedla domów jednorodzinnych w podwarszawskim Pruszkowie.

Anonim

Kategorie

Źródło

Google Alert
mko, ktr

Odsłony

2860

W wykrytym i zlikwidowanym przez CBŚ laboratorium było pięć kompletnych linii do produkcji amfetaminy. Ich uruchomienie umożliwiłoby przestępcom produkcję 30 kilogramów narkotyku w ciągu 48-godzinnego cyklu. Amfetamina była ważona i paczkowana w miejscu produkcji. Półprodukty sprowadzano z Litwy, a gotowy narkotyk miał być sprzedawany w krajach skandynawskich.

Laboratorium było wyposażone w filtry kominowe zatrzymujące charakterystyczny zapach towarzyszący produkcji narkotyków.- Wytwórnia znajdowała się w domu jednorodzinnym w środku osiedla, a jednak nikt z sąsiadów nie podejrzewał, co się działo na tej posesji. Zapewne dlatego, że aresztowany chemik zainstalował profesjonalne filtry, które zatrzymywały wszelkie zapachy towarzyszące nielegalnej produkcji - twierdzi nadkom. Sławomir Cisowski z Komendy Głównej Policji.

Fabryka prawdopodobnie miała być wkrótce rozbudowywana, o czym świadczyły znalezione przez policjantów przyrządy chemiczne i dodatkowe filtry.

Podczas policyjnej akcji zatrzymano i aresztowano właściciela fabryki - mieszkańca Pruszkowa, Sylwestra W. Mężczyźnie postawiono zarzut produkcji i usiłowania wprowadzenia do obrotu znacznej ilości środka odurzającego. Centralne Biuro Śledcze zapowiada zatrzymania kolejnych osób w związku z tą sprawą.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

SPEEDE (niezweryfikowany)

YO LUDZIE. WSZYSTK DLA LUDZI ALE Z UMIAREM
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Retrospekcja

Będzie to próba powrotu do wydarzeń, z których część już została przezemnie zapomniana. z tego powodu, to co pamiętam zapisze jako fakty *fakt nr 1 Był to przełom lata/jesieni podwzględem pogody mniej więcej wrzesień/październik? fakt nr 2 Kartoniki były z pewnego źródła z tym czym trzeba(dalajlamy) fakt nr 3 Mój nastrój był wtedy dobry, podobnie jak mojej dziewczyny z tą różnicą, że ona czuła lekki respekt/obawy przed tripem. faktr nr 4 Wmiare jeszcze na "świeżo" nowe otoczenie tj: mieszkanie oraz miasto- przeprowadzka do mieszkania na studia

Po nabyciu kartonów, stoczyłem dyskusje z dziewczyną, kiedy odbędzie się degustacja :) . Postanowiliśmy, że akcja odbędzie sie na pół spontanie czyli w któryś z weekendów kiedy oboje stwierdzimy, że "dziś jest ten dzień".Zanim nastał, z gospodarczą wizytą odwiedzili nas rodziciele Anki. Najedliśmy się trochę strachu, kiedy wkładali jajka do lodówki z foliowym zawiniątkiem, prawie wogóle nie showanym. Ostatecznie sytuacja została zażegnana, a jakiś czas potem nadszedł wreszcie czas na konsumpcję. Ostatnie zerknięcie na zegarek i startujemy! papierki zarzucone jakoś 11:30.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

9 styczeń, 2011r. Ośnieżony las, w ciepłych promieniach słońca.

Set & Setting: Ośnieżony las, w ciepłych promieniach słońca. - http://mw2.google.com/mw-panoramio/photos/medium/20756540.jpg

Substancja: LSD - 1x karton Hare Krishna

  • Bromo-DragonFLY
  • Marihuana

Wrocławskie osiedla i okolice Odry + perspektywa poznania nowej ciekawej substancji.

30.12.2007

Długo oczekiwana paczka od pana S. w końcu przyszła, w środku poza kartonami ukazał się miły gratis ~1,5g palenia, ktore pomaga mi teraz, na zjeździe sklecić tego TR. Szybki telefon do W. i już wiadomo, że dzisiaj zarzucamy.

21:00

Połykamy po jednym kartonie zapijając wodą. Ciągle trzymają się mnie obawy, że jeden karton to będzie za słabo. No bo ch. wie ile substancji jest na tym kartonie?

21:40

  • Bad trip
  • Marihuana

Dobre nastawienie, mieszkanie na wynajmem kolegi, parę ziomkow w tym najlepszy kolega. Ogólnie wszyscy pozytywni i nakreceni. Choć mieszkanie miało mało mebli co mi akurat przeszkadzało.

Przeszliśmy do kolegi, wszyscy w dobrym nastroju, zapalismy najpierw po lufie. Nikomu z nas nic nie było więc zaczęliśmy robić wiadro. Po okołu 40 minutach walnalem wiadro jako ostatni. Zdusiło mnie w płucach, strasznie bolało aczkolwiek po chwili ból ustał i zaczęło mi się bardzo chcieć sikać. Do kibla oczywiście była kolejka więc czekałem już mocno porobiony, zacząłem sobie wkręcać że zaraz się zesikam, wszystko było tak spowolnione że ledwo trzymałem się na nogach.