Amfetamina w budce z kurczakami

Sprzedawczyni kurczaków grozi 3 lata za posiadanie, oraz 10 lat za sprzedaż

Anonim

Kategorie

Odsłony

2150

Policja zatrzymała w sobotę w Łodzi kobietę, która sprzedawała amfetaminę w budce z pieczonymi kurczakami. Znaleziono u niej niewielkie ilości narkotyku.

Przenośny punkt sprzedaży pieczonych kurczaków usytułowany był kilkaset metrów od komendy wojewódzkiej policji, a 21-letnia kobieta sprzedawała amfetaminę także nieletnim.

Zatrzymano również kilku klientów. Za posiadanie narkotyków grozi do 3 lat więzienia, za sprzedaż do 10 lat.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

snow (niezweryfikowany)

Trudno, zeby kobieta pytala klientow o dowod osobisty.... <br>A co do kurczakow to KFC zwielokrotniloby zapewne swoje przychody dodajac promocyjne wory fety do zakupionego jedzenia..... cos jak zabawki w zestawach happy meal :)))
LSD (niezweryfikowany)

Trudno, zeby kobieta pytala klientow o dowod osobisty.... <br>A co do kurczakow to KFC zwielokrotniloby zapewne swoje przychody dodajac promocyjne wory fety do zakupionego jedzenia..... cos jak zabawki w zestawach happy meal :)))
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

SET Ja: podekscytowany, podniecony, nieco przestraszony P:wyluzowany, podniecony R:troche zestresowany SETTING piękna pogoda, dobre wibracje

Potrzebuje wieczności na zgłębienie tego, na co patrzę
a za chwilę patrzę
na coś innego

Dzieci z mięsa

 

  • MDMA (Ecstasy)


  • 1P-LSD
  • Tripraport

Dobre nastawienie moje i F, mroczny klimat starej polskiej wsi, wielkiego lasu i nie przebranych pól, a wszystko pod księżycem w pełni i pięknym sierpniowym niebem

 . Cześć, opisze tu mój trip raport po tej pochodnej kwasu, bo sądzę że był całkiem ciekawy i mocno zapadł mi w pamięci . Dawka to tylko jeden karton 100ug ale s&s-miażdżące. Byłem z moim przyjacielem F na totalnym zadupiu , tylko wielki las, jeziorko i kilometr dalej mała wioska( Tak pólnocno wschodnia Polska ) . Rozbiliśmy z F i kilkoma znajomymi biwak w lesie nad jeziorem. Jak to już było wcześniej zaplanowanie, ja i F chcieliśmy wziąć te 2 kartony 1p lsd, które mi zostały sprzed wakacji.

  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne

zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów

(ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej

spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki

szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel