REKLAMA




Akt oskarżenia w sprawie handlu narkotykami

Przez rok Wojciech P. sprzedawał brązową heroinę w Śródmieściu. Narkotyki rozprowadzało dla niego kilku dilerów. Wśród nich była nawet cała rodzina

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1786
Przez rok Wojciech P. sprzedawał brązową heroinę w Śródmieściu. Narkotyki rozprowadzało dla niego kilku dilerów. Wśród nich była nawet cała rodzina.

W ubiegły piątek Prokuratura Okręgowa oskarżyła Wojciecha P. o handel narkotykami na dużą skalę. W śledztwie ustalono, że sprzedawał brązową heroinę sam i obdzielał nią dilerów, którzy na stałe z nim współpracowali. Handlowała prawie cała rodzina R. - dwóch synów, ojciec i matka. Narkomani, którzy chcieli kupić od nich heroinę, dzwonili na rodzinny telefon komórkowy i podawali, ile jej potrzebują. Później spotykali się z którymś z panów lub panią R. w jednej ze śródmiejskich bram i tam wymieniali towar na pieniądze.

Policjanci, którzy rozpracowywali narkotykowy gang, byli zdumieni, kiedy okazało się, że rodzice i dzieci zgodnie handlują środkami odurzającymi. - Ciężko ocenić, kto kogo wciągnął w ten interes - dzieci rodziców czy na odwrót - mówi jeden z funkcjonariuszy. - Ta rodzina zrobiła sobie z handlu środkami odurzającymi regularne źródło utrzymania. Zarobione pieniądze wydawali na jedzenie i ubranie, alkohol.

Kiedy policja zatrzymała dwóch synów R., ich rodzice nadal sprzedawali heroinę. A kiedy i ojciec trafił za kratki, klientów obsługiwała jego żona.

Z aktu oskarżenia wynika, że Wojciech P. sprzedał lub przekazał dilerom od stycznia 2001 do kwietnia 2002 roku kilka kilogramów brązowej heroiny. To jeden z najbardziej niebezpiecznych środków odurzających, który uzależnia już po kilkakrotnym zażyciu. Środki odurzające trafiały do nastolatków i studentów. Wojciech P. nie przyznał się do winy. Odmówił też składania wyjaśnień.

Oceń treść:

0
Brak głosów
randomness