Akt oskarżenia w sprawie handlu narkotykami

Przez rok Wojciech P. sprzedawał brązową heroinę w Śródmieściu. Narkotyki rozprowadzało dla niego kilku dilerów. Wśród nich była nawet cała rodzina

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1799
Przez rok Wojciech P. sprzedawał brązową heroinę w Śródmieściu. Narkotyki rozprowadzało dla niego kilku dilerów. Wśród nich była nawet cała rodzina.

W ubiegły piątek Prokuratura Okręgowa oskarżyła Wojciecha P. o handel narkotykami na dużą skalę. W śledztwie ustalono, że sprzedawał brązową heroinę sam i obdzielał nią dilerów, którzy na stałe z nim współpracowali. Handlowała prawie cała rodzina R. - dwóch synów, ojciec i matka. Narkomani, którzy chcieli kupić od nich heroinę, dzwonili na rodzinny telefon komórkowy i podawali, ile jej potrzebują. Później spotykali się z którymś z panów lub panią R. w jednej ze śródmiejskich bram i tam wymieniali towar na pieniądze.

Policjanci, którzy rozpracowywali narkotykowy gang, byli zdumieni, kiedy okazało się, że rodzice i dzieci zgodnie handlują środkami odurzającymi. - Ciężko ocenić, kto kogo wciągnął w ten interes - dzieci rodziców czy na odwrót - mówi jeden z funkcjonariuszy. - Ta rodzina zrobiła sobie z handlu środkami odurzającymi regularne źródło utrzymania. Zarobione pieniądze wydawali na jedzenie i ubranie, alkohol.

Kiedy policja zatrzymała dwóch synów R., ich rodzice nadal sprzedawali heroinę. A kiedy i ojciec trafił za kratki, klientów obsługiwała jego żona.

Z aktu oskarżenia wynika, że Wojciech P. sprzedał lub przekazał dilerom od stycznia 2001 do kwietnia 2002 roku kilka kilogramów brązowej heroiny. To jeden z najbardziej niebezpiecznych środków odurzających, który uzależnia już po kilkakrotnym zażyciu. Środki odurzające trafiały do nastolatków i studentów. Wojciech P. nie przyznał się do winy. Odmówił też składania wyjaśnień.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Set & Setting: Akcja działa się w domu: kuchnia, łazienka, pokój. Późny wieczór i noc i świt, czyli zabawa nocna. Nastawienie jak najbardziej pozytywne.

Substancja: Dekstrometorfan 900mg ładowany porcjami <10 tabletek Acodinu co około 10 min>

Wiek: 17 Waga: 90 kg

Doświadczenie: THC, Alkohol

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Miks

weekend, siedzę sam w domu, perspektywa grania na kompie/siedzenia na necie/oglądania filmów. Ogólny nastrój - dobry. Komfort psychiczny związany z bezpieczeństwem w domu i pewnością bycia samemu.

Siedzę sobie wieczorkiem, gram w Call of Duty, popijam drinkami, żeby sobie umilić czas. Niestety z mj strasznie lipnie było na osiedlu, nie udało mi się niczego pochytać więc - wódka stary przyjaciel. Ok. godz 21, już lekko sfazowany alkoholem, miałem niesamowitą chcicę na palenie. Brak możliwości, ale non stop wracałem do tego myślami. Wtedy też mnie olśniło, że jeden kumpel ma przecież grzyby, podobno te lepsze, czyli cubensisy, a nie nasze polskie łysiczki. Kumpel mnie uprzedzał, że już po połowie tego co kupiłem jest niesamowita bania grzybowa.

  • Inne



Substancja: Wild dagga ( lion's tail )



Dagge paliłem wiele razy, ale w sumie tylko 2 razy udało mi się upalić tak, aby poczuć coś konkretniejszego. Oba te razy były po uwczesnym przypaleniu maryhuany. Paliłem zawsze same wysuszone kwiatki z lufki ( kręcenie batów z tego nie zdaje egzaminu ).


  • LSD-25
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo pozytywne nastawienie. Idealny klimat i towarzystwo.

randomness