REKLAMA




Akcyza od podgrzewanego tytoniu

Na razie papierosy typu IQOS nie dają budżetowi korzyści takich jak wyroby tradycyjne.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Paweł Rochowicz

Odsłony

295

Papierosy typu IQOS nie dają budżetowi korzyści takich jak wyroby tradycyjne.

W Polsce są już dostępne papierosy najnowszej generacji, wykorzystujące mechanizm podgrzewania, a nie spalania tytoniu. Ich producent Philip Morris określa je mianem IQOS (ang. I Quit Ordinary Smoking, czyli „rzucam zwykłe palenie"). Zapewnia w swoich komunikatach, że choć palacz i tak dostaje swoją porcję nikotyny, nie wchłania większości innych szkodliwych substancji, jakie powstają przy spalaniu tradycyjnych papierosów. Urządzenia IQOS to bowiem specjalne „fajki" (zwane waporyzatorami), w których tytoń jest tylko podgrzewany do temperatury ok. 300 st. C. Tymczasem spalanie tytoniu w tradycyjnym papierosie odbywa się temperaturze 900 st. C.

Amatorzy takiego nowoczesnego dymka nie zasilą budżetu tak jak nabywcy zwykłych papierosów czy tytoniu fajkowego. Na razie bowiem przepisy o akcyzie w ogóle nie przewidują opodatkowania waporyzatorów ani tytoniu do podgrzewania. Podobnie zresztą jak e-papierosów i specjalnych płynów w nich używanych.

Zapytane o tę sprawę Ministerstwo Finansów odpowiedziało „Rzeczpospolitej", że dopiero trwają prace nad systemowymi rozwiązaniami opodatkowania tych wyrobów. „Nie zapadły jednak wiążące decyzje" – oświadczyło biuro prasowe resortu.

Na razie europejska dyrektywa akcyzowa 2011/64/UE w ogóle nie przewiduje nakładania podatku na wyroby IQOS ani na e-papierosy.

– Nie ma dziś jednak przeszkód w nałożeniu akcyzy na tytoń do podgrzewania jako na produkt niezdefiniowany w dyrektywie – zauważa Paweł Satkiewicz, doradca podatkowy w DLA Piper. Dodaje, że z takiej możliwości skorzystały m.in. Włochy i Portugalia.

Komisja Europejska zauważała już w raportach w 2015 r., że należy odpowiednio zmodernizować dyrektywę, by w miarę wypierania tradycyjnych papierosów przez nowatorskie urządzenia nie spadały wpływy z papierosowej akcyzy. Bruksela ma sformułować pierwsze konkretne propozycje w IV kwartale 2017 r.

Na razie model opodatkowania pozostaje przedmiotem postulatów ekspertów.

– Opodatkowanie tytoniu do podgrzewania powinno być na takim poziomie, żeby klient detaliczny miał produkt ekonomicznie porównywalny z paczką papierosów – twierdzi Paweł Satkiewicz. I uzasadnia: – Jeżeli bowiem w obu przypadkach palacz przyjmuje dawkę nikotyny, to efekt jest podobny i nie ma powodów, aby tytoń do podgrzewania był niżej opodatkowany niż ten do palenia.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)

Komentarze

Anachron (niezweryfikowany)
Logika Pawła Satkiewicza jest zabójcza
leo (niezweryfikowany)
Rewelacja bo z prawdziwym tytoniem. Próbowałem e-papierosy ale to nie to. Mam nadzieję że złodzieje nie walną podatków na te nowe papierosy. Powinny być tańsze od prawdziwych żeby ludzie przeszli na nie skoro są praktycznie nieszkodliwe
King_king (niezweryfikowany)
Od dwoch tygodni uzywam iqosa i jestem zachwycona. Mam nadzieje, ze jednak nie zostanie to tak samo wysoko opodatkowane jak zwykle papierosy, bo wtedy juz totalnie zbankrutuje :/ Wrocic do palenia sobie nie wyobrazam, ostatnio zapaliłam normalego fajka żeby sie przekonac jaka bedzie moja reakcja i mało co nie padłam. Fuj, smród i ten obrzydliwy smak... Od razu mu się w głowie zaczelo krecic. Rzucac tez nie chce - kazdy musi miec jakas przyjemność z życia :DD
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Tripraport

Pozytywne nastawianei do świata, radosne oczekiwanie na THC. Dom kolegi, wolny od jakichkolwiek niewtajemniczonych osób.

Szedł chodnikiem, czując się na wpół przytomny. Ostatnio źle sypiał i jego „trzeźwość” była absurdem, względna niczym filozoficzne prawdy, w które starał się wierzyć, by jakoś odnaleźć swoje miejsce w świecie. Bez używek wcale nie był skupiony i obecny. Odpływał. Niemalże śnił na jawie. Wmówienie sobie, że to, co obecnie widział, jest projekcją umysłu, było jednakowoż trudne. Każdy detal tego jesiennego dnia raził oczy urzekającym pięknem, szczegółowością. Jego los zachowywał porządek i trzymał się resztek ładu, co w snach zdarza się rzadko.

  • Bad trip
  • Benzydamina

Zaczeło się o godzinie 18, poszedłem do apteki i kupiłem 3 saszetki Tantum Rosa.

Nie bawiłem się w oddzielanie benzydaminy tylko wsypałem proszek do butelki wody i całość wypilem na 3 razy.

Zbierało mi sie na wymioty ale się powstrzymałem, żeby nie zmarnować wysiłku jakim bylo wypicie tego (smak naprawde ochydny).

Około godziny 19 zaczołem mieć problemy ze wzrokiem, rozmazanie podczas obracania głowy, opóźniona reakcja oczu na światło.

  • 2C-T-2

by Black Panther

Udało mi się pozyskać 2C-T2, byłem bardzo podniecony, że mogę spróbować tej substancji. Był piątek, wybrałem się z kumplem do pubu na imprezę techno. Muszę tutaj zaznaczyć, że pierwszy raz wybrałem się na taką imprezkę, do tej pory zazwyczaj obracałem się w metalowych klimatach. Warto także zanotować, że nigdy nie brałem ekstazy - prawdopodobnie dlatego, że nie wchodziłem w te klimaty, a poza tym nie jest ona popularna w moim mieście - tak więc była to moja pierwsza fenetylamina.

  • Bad trip
  • LSD-25

Pierwszy samotny trip u siebie w domu. Chciałem przemyśleć sobie parę wcześniej przygotowanych zagadnień, ekscytacja spowodowana długim oczekiwaniem i założeniem, że chciałbym by trip wniósł co nieco do mojego życia. Nastrój pozytywny, spokojny, jednak gdzieś tam na głębszych poziomach mogła jawić się lekka obawa, spowodowana ostatnim doświadczeniem, w którym z kolei z kolegą było bardzo źle.

Na godzinę przed zażyciem postanowiłem pomedytować, w celu całkowitego wyciszenia.

T- 12:00

No to jedziemy! Zaaplikowałem dwa kartoniki dietyloamidu kwasu lizergowego, po czym wróciłem do medytacji.

T+10min

Ku memu zdziwieniu, substancja zaczyna już wyraźnie oddziaływać na mój organizm.

T+20 min

Już wiedziałem, że to nie byle jaka podróż. Nagle zaatakowała mnie tak ogromna fala bodźców, że stopniowo mój mózg nie nadążał ich przetwarzać. Wzbudziło to mój niepokój.