REKLAMA




Akcje przeciwko narkotykom

"Każda forma profilaktyki prowadząca do właściwego celu jest dobra'" wicekurator oświatyBarbara Klimanowska. Czyli po trupach do celu...

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza
Renata Ochwat

Odsłony

2046
Blisko 600 uczniów strzeleckiego gimnazjum obwąchała migdałowa labradorka Sira. Podczas akcji przeciwko narkotykom nastolatki w praktyce zobaczyły, jak szybko można znaleźć narkotyki.
Śliczną labradorkę przywieźli celnicy z Rzepina. Jest jednym z czterech psów na co dzień pracujących na przejściu granicznym i ma jedno zadanie - nie wpuścić do Polski narkotyków. Wczoraj w Strzelcach Krajeńskich obwąchała wszystkich uczniów jedynego w gminie gimnazjum. Nastolatki zebrano w szkolnej sali gimnastycznej. Akcja zakończyła się pełnym sukcesem - wszyscy byli czyści. - Chodzi nam o to, aby młodzież sama się przekonała, jak łatwo wykryć narkotyki. Na przeprowadzenie tej akcji mieliśmy pełną zgodę rodziców, rady pedagogicznej oraz rady szkoły - tłumaczy ideę akcji dyrektor gimnazjum Jan Andrasz.

Kumple siostry biorą

- Moja mama zaczęła ostatnio mnie sprawdzać - mówi niby żartem 14-letni Jakub ze strzeleckiego gimnazjum. - Moi rodzice też, i moi - dodają jego koledzy i koleżanki. Strzelce Krajeńskie są bowiem jednym z dwóch miast w północnej części województwa dotkniętych szczególną plagą narkomanii. Według policyjnych danych od stycznia tego roku z przedawkowania umarło dwóch młodych mężczyzn. Coraz częściej dochodzi do drobnych kradzieży i włamań a sprawcami są nieletni, którym potrzeba pieniędzy na narkotyki. - Można powiedzieć, że na 100 przestępstw co piąte dokonał jakiś narkoman - mówi nadkomisarz Ireneusz Bodzon, wicekomendant policji w Strzelcach Krajeńskich - Takie pokazowe akcje, jak ta z Urzędem Celnym są w naszym przekonaniu bardzo dobrą prewencją, znacznie lepszą niż tylko sama rozmowa.
- Na szczęście nie miałam do tej pory styczności z narkotykami i mam nadzieję, że na razie nikt mi tego nie zaproponuje - mówi 14-letnia Marta. - Bo nie wiem jakbym się zachowała, być może ze szpanu spróbowałabym tego. Z narkotykami bezpośrednio nie zetknęli się również jej koleżanki i koledzy z klasy. - Kumple mojej siostry biorą, ale ona chyba nie - mówi Anita. - Ten jeden, co przedawkował, to był sąsiad mojej ciotki - dodaje Justyna.
Wszyscy zgodnym chórem twierdzą, że narkomanów w mieście widać. Zbierają się w załomach murów miejskich, czasem można ich spotkać w parkach i skwerach. - W piwnicy znalazłam kiedyś strzykawki, jeszcze z resztkami działek - opowiada Marta. - Igły, strzykawki, worki po klejach można znaleźć wszędzie - potwierdzają jej koledzy.

Już podchodzą pod szkołę

Zdaniem dyrektora Jana Andrasza w samym gimnazjum na razie nie ma problemu z narkomanią. - Na razie zaobserwowaliśmy tylko, że przed budynkiem od czasu do czasu pojawiają się dilerzy. Dlatego też zdecydowaliśmy się na podobną akcję - tłumaczy. O dilerach nagabujących pod szkołą mówią sami uczniowie. - W zeszłym roku trawkę sprzedawał taki starszy ode mnie ze dwa lata koleś. Ale teraz to on do OHP chodzi - mówi Sylwek z I klasy strzeleckiego gimnazjum. Inni najpierw zaprzeczają, że znają dilerów ale po dłuższej rozmowie mówią, że właściwie w Strzelcach nie ma żadnego problemu z kupnem narkotyku.
Obwąchanie strzeleckich gimnazjalistów zajęło Sirze około 20 min. - Pies nie może dłużej pracować niż pół godziny, potem musi mieć przerwę i znów może pracować - opowiada jej przewodnik. - Labradorka ma 8 lat, waży ok. 30-40 kg i jest niesłychanie łagodnego i pogodnego usposobienia. Jak znajdzie narkotyki zaczyna w miejscu drapać łapami. Opiekunowie psa rozwiali mity, że psy szkolone do poszukiwania narkotyków muszą same je wąchać. - Człowiek ma 5 mln komórek węchowych a pies ma ich 300 mln. Poza tym psa łatwo nauczyć rozpoznawania określonych substancji i on poszukiwanie traktuje jak zabawę - opowiada przewodnik.
Celnicy oprócz psa przywieźli ze sobą także makietę z próbkami najczęściej spotykanych narkotyków. O ich właściwościach, sposobach brania oraz reakcjach na nie opowiadali nauczycielom.
Nastolatki, choć nie biorą, to jednak dość sprawnie rozpoznawały poszczególne substancje na tablicy z przykładami.

Dla Gazety

Barbara Klimanowska,

wicekurator oświaty


Każda forma profilaktyki prowadząca do właściwego celu jest dobra. Skoro okazało się, że szkoła jest czysta, tym bardziej akcja okazała się skuteczna. W tym konkretnym przypadku kuratorium nie widzi żadnych przeciwskazań, tym bardziej, że wcześniej szczegóły uzgodniono z rodzicami. Inną rzeczą jest, czy takie akcje są w dobrym stylu. Ale na to pytanie powinni odpowiedzieć sobie sami organizatorzy.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Wszystko w domowym zaciszu, posprzątane, brak obowiązków na głowie i spraw do nagłego rozwiązania - chwila dla siebie.

Tak.. dziwnie to opisywać, coś na co brakuje słów. Dzień po znacznie mniej się pamięta, efekt pierwszy raz w zyciu powaliły, coś kompletnie niespodziewanego, innego, abstrakcyjnego. Postaram się podjąć wyzwania i skrobnąć co nie co, dzieląc się doświadczeniem. Lat 24, delikatne oderwane dwa drobne kawałeczki od zbitej trojki g. Wszystko w domowym zaciszu, posprzątane, brak obowiązków na głowie i spraw do nagłego rozwiazania - chwila dla siebie. Czas jest względny, nie będę go tutaj podawał, ale będzie się pojawiał dośc intuicyjnie, w słowach.

  • Grzyby halucynogenne

Jednej jesieni przyszedł do mnie kuzyn. miał ze sobą litrowy słoik grzybków i zapytał mnie (i moich braci), czy

chcemy spróbować. jak nie jak tak. wzięliśmy chleb, masło :) i grzyby i poszliśmy na siłownię miejscowego

budynku stowarzyszenia kulturalno oświatowego. oczywiście nigdy tu nie ćwiczyliśmy ale o tej porze nikogo tu

nie było. przygotowaliśmy sobie kanapki (po pięćdziesiąt) i po zjedzeniu poszliśmy do baru. tu po piwku i prosto

ze słoika jeszcze po 20. do tego paluszki :).


  • 2C-P
  • 5-HTP
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

SET: poczucie dobrze spełnionego obowiązku po pracy i udanym spotkaniu z koleżanką; brak większych oczekiwań co do substancji, ciekawość i chęć dobrej zabawy; chęć przeżycia tripa z kolegą (S.) o podobnej do mojej mentalności; SETTING: pokój obstawiony sprzętem audio i samochodowym; piwnica w bloku; osiedle; śmietnik na elektrośmieci

Spisał C.

Uczestnicy:
S.: mentalny hippis, który urodził się 30 lat za późno. lubi sprzęt audio i samochody. 20 lat.
C.: miłośnik muzyki, technologii i łączenia muzyki z technologią. lubi rozkminiać. 20 lat.
K., B., A.: nie znam ich za dobrze więc nie będę opisywał

Substancje:
S., C.: 2C-P (5mg), esctasy (140mg)
S., K., B., A.: etanol (S. tylko na początku)
S., K., B., C.: 5-HTP
S., B.: opalanie lufy (1 buch)
K.: resztka kartonu 2C-P, prawdopodobnie 1mg

 

  • DOC
  • Przeżycie mistyczne

Domowe zacisze w przyjaznej atmosferze

Informacja techniczna: karton z puli lubelskiej, z dodatkiem MAOI. Działanie:
t+1h – lekkie i bardzo subtelne efekty somatyczne, nie nazwałbym tego bodyloadem
t+1,5h – pierwsze oddychające przedmioty
t+7h – nadal bardzo silne CEVy, z poziomu 3
t+24h – powrót do trzeźwości (koniec „wszechświatowej harmonii”), ustanie efektów pobudzenia, możliwość zaśnięcia

Raport

Gdybyś mógł puścić Szopenowi jeden utwór, co by to było?