Razem z kumplem chodzimy po ciemnym
osiedlu szukając ławki żeby spokojnie usiąść i zapalić zielone
gówno. Wybór padł na plac zabaw otoczony metalowym ogrodzeniem
(zabezpieczenie przed psami).
Troje podejrzanych o handel narkotykami i posiadanie znacznych ilości środków odurzających o czarnorynkowej wartości blisko 150 tysięcy złotych zatrzymali bielscy policjanci oraz celnicy - poinformowała rzecznik bielskiej policji Elwira Jurasz.
Troje podejrzanych o handel narkotykami i posiadanie znacznych ilości środków odurzających o czarnorynkowej wartości blisko 150 tysięcy złotych zatrzymali bielscy policjanci oraz celnicy - poinformowała rzecznik bielskiej policji Elwira Jurasz. Dilerzy wpadli podczas wspólnej akcji antynarkotykowej policjantów i celników pod kryptonimem "Techno". Dilerzy w wieku od 22-26 lat, wśród których jest kobieta, zostali zatrzymani w peryferyjnej dzielnicy Bielska-Białej.
- Policjanci obserwowali młode osoby siedzące w samochodach BMW i mazda. zdradziło ich nerwowe zachowanie przy kontroli. Podczas przeszukania okazało się, że mieli przy sobie niemal pełną gamę różnorodnych narkotyków: marihuanę, tabletki ecstasy, kokainę oraz amfetaminę - powiedziała Jurasz.
Policjanci i celnicy przeszukali mieszkania trójki zatrzymanych. W jednym z prywatnych domów w podbielskiej miejscowości, należącym do 23-letniej dilerki, odnaleziono blisko 500 gramów amfetaminy, czyli około 20 tys. porcji konsumpcyjnych, a także marihuanę, tabletki ecstasy, grzyby halucynogenne, oraz kreatynę, którą dilerzy zwykle mieszają z amfetaminą. Jurasz powiedziała, że za przestępstwa, które zarzucono zatrzymanym - handel narkotykami i posiadanie znacznych ilości środków odurzających - grozi nawet do 10 lat więzienia.
Razem z kumplem chodzimy po ciemnym
osiedlu szukając ławki żeby spokojnie usiąść i zapalić zielone
gówno. Wybór padł na plac zabaw otoczony metalowym ogrodzeniem
(zabezpieczenie przed psami).
to bylo moje pierwsze starcie z opiatami (wczesniej jedynie zdazalo mi sie
lechtac receptory opioidowe Tramalem). do wydobytego z glebi kuchennej szafy
garnka wsypalem 0,5 kg maku, ktory dzien wczesniej zakupilem w Biedronce
(Mak "Bakaliowy", kl. I, op. 250g, cena: jedynie 1,69 zl/szt.). zalalem go
wrzatkiem (ok. 500ml) i wycisnalem don jedna cytryne sredniej wielkosci
(teoretycznie powinno sie do tego celu uzywac 3-4 cytryn, ale niestety na
Dupy nie urywa
Zawsze wykazywałem cholerną tolerancje na wszelakie substancje (oprócz dopalaczy o których wkrótce opowiem) lecz dawka 1mg dawała mi sporo do myślenia. Po długich zastanowieniach postanowiłem jednak tego dokonać. Mój poprzedni rekord to było 500ug gdzie jako tako kontaktowałem, ba jeździłem na rowerze!
Komentarze