Akcja przeciw narkotykom

O akcji `Gwiaździsty Szlak Czystych Serc` w Szczecinie.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Szczecin 28.02.2001
Alicja Lehmann

Odsłony

3465
Ponad tysiąc osób spotkało się we wtorkowe popołudnie pod Pomnikiem Czynu Polaków na Jasnych Błoniach, aby zaprotestować przeciw zażywaniu narkotyków przez młodzież

Akcja Monaru "Gwieździsty Szlak Czystych Serc" odbywała się jednocześnie w całej Polsce. W Szczecinie na Jasnych Błoniach spotkali się uczniowie szczecińskich gimnazjów i liceów ogólnokształcących, nauczyciele, przedstawiciele Urzędu Wojewódzkiego oraz osoby uzależnione leczące się w zachodniopomorskich ośrodkach Monaru.

Frekwencja była imponująca. W samo południe ponad dwa tysiące rąk splotło się w dwa kręgi. Na flagach i transparentach przyniesionych przez większość uczestników odczytałam m.in. "Używaj, ale życia. Zażywaj, ale kąpieli. Bierz - los we własne ręce", "Hera nie zrobi bohatera" czy "Uzależnienie od narkotyków jest ciężką chorobą, która w wielu przypadkach jest chorobą śmiertelną".

- Z narkotykami nie spotykam się na co dzień, ale wiem, że łatwo można je kupić - mówi Rafał z gimnazjum nr 21. - Swoją obecnością tutaj chciałbym wyrazić poparcie dla całej akcji, aby ludzie zrozumieli, że to jest złe.

- Sam jeszcze nie próbowałem, ale wielu moich kolegów ma to już za sobą - przyznaje Marcin z IX LO w Szczecinie. - Może kupno narkotyków w szkole nie jest takie proste, ale bez problemu można je zdobyć tuż przed szkołą. Nie wspomnę już o wszelkiego rodzaju imprezach.

- Jesteśmy współorganizatorami akcji - mówi Anna Nowak, pełnomocnik wojewody ds. narkomanii. - Współpraca z Monarem jest konieczna, choć nie załatwi sprawy. Ważna jest profilaktyka. Liczymy na to, że w wielu szkołach uaktywnią się sami uczniowie i że tego typu akcje będą impulsem do szerszego działania.

Pod pomnikiem zjawili się również ci, których problem uzależnienia dotknął bezpośrednio.

- Jestem w trakcie leczenia, ale dopiero teraz przekonałam się, czym tak naprawdę jest nałóg - wyznaje Iza, pensjonariuszka monarowskiego ośrodka w Babigoszczy. - W Szczecinie takie akcje nie zdarzają się często, dlatego ważna była nasza obecność tutaj.

Po 15 minutach młodzież rozeszła się do szkół.

Dla Gazety Jagoda Władoń
wiceprezes Monaru w Warszawie
Takie ogólnopolskie akcje to nasza ostatnia deska ratunku. Musimy działać, ale nie mamy na to pieniędzy. Z ubiegłorocznego budżetu, który wynosił 20 mln zł, w tym roku zabrano nam 2 mln. W takiej sytuacji biznes narkotykowy może śmiać się nam prosto w oczy. Chcielibyśmy utworzyć coś w rodzaju Ligi Nauczycielskiej, czyli przeszkolonej kadry nauczycieli, która już na poziomie swoich szkół mogłaby reagować na coraz poważniejszy problem narkomanii wśród ludzi młodych.

Ilu chorych

Według szacunkowych danych Monaru w całej Polsce jest ok. 200 tys. młodych ludzi uzależnionych od narkotyków. Wciąż niemożliwa do oszacowania jest liczba eksperymentujących z wszelkiego rodzaju używkami. W województwie zachodniopomorskim w siedmiu ośrodkach pomocy uzależnionym leczy się ponad 300 osób z całego kraju. Pod względem liczby tego typu ośrodków jesteśmy drugim, po mazowieckim, województwem w Polsce.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Mieszanki "ziołowe"

S&S:Garaż znajomego,zimno jak cholera.Zimowy wieczór,dobry nastrój po mentalnym "odrodzeniu",nastawiony raczej na chillout.

Dawka:0,5G.Mieszanki "Smart Shiva".

Wiek:18 lat.

Doświadczenie:Mj,kodeina,DXM,rozmaite mieszanki,hasz,reszty nie pamiętam,raczej średnie.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

jako że decydującą rolę odegrały okoliczności, to by dowiedzieć się o nich, proszę o przeczytanie moją skromną relację poniżej;

Opowiem Wam dziś o tym jak S&S wpływają na opiat, jakim jest kodeina. Będzie to mój dziewiczy opis przeżyć, gdzie głównym elementem będą okoliczności, które doprowadziły do stanu opisanego w kolejnych wersach. Proszę więc o zrozumienie dla mnie, jako początkującego.

  • Powój hawajski

Rozgryzlem, "wymemlalem" i polknolem 2g nasion, tzn 57 szt. Wydaje mi sie ze efekty byly tylko przedsmakiem mozliwosci ipomea. Zjadlem o godzinie 23 (teraz wiem ze za pozno) i poswiecilem sie studiowaniem syntezy MDMA, po ok 45 minutach (nie wiem dokladnie bo zegarek jak na zlosc mi wtedy zginal) literki z tekstu podskoczyly do gory, wykrecily dwa pirleciki i usiadly grzecznie z powrotem na miejscu, pomyslalem ze sie zaczyna, pogrozilem im palcem i kontynuowalem.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

lato, słoneczny dzień, z dwoma dobrymi kumplami (opisani jako M i K), podejście całkiem dobre, nie wiedziałem czego oczekiwać więc nie nastawiałem się za bardzo.

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako trzecia część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretne wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku: