4,5 roku więzienia dla organizatora fabryki amfetaminy

Narkotyki trafiały do więzienia w Potulicach i w okolice Warszawy

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1391
Karę 4,5 roku więzienia wymierzył bydgoski sąd inżynierowi chemii, który uruchomił wytwórnię amfetaminy i zorganizował sieć jej sprzedaży. Narkotyki trafiały do więzienia w Potulicach i w okolice Warszawy.

49-letni obecnie Marek D. założył dwa lata temu na przedmieściach Bydgoszczy laboratorium mające oficjalnie produkować żelatynę. Zamiast tego wytworzył ponad 7 kg amfetaminy w proszku i blisko 50 litrów płynnego narkotyku.

Jak ustalono podczas śledztwa, narkotyki trafiały do osadzonych w więzieniu w Potulicach koło Bydgoszczy, odbiorców indywidualnych w okolicach Warszawy, a także do dilerów w samej Bydgoszczy i mniejszych miejscowościach województwa kujawsko-pomorskiego. Oprócz organizatora produkcji w ręce policji wpadło trzynastu współpracujących z nim handlarzy, którzy sądzeni są w osobnym procesie.
(mp)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

QrA (niezweryfikowany)
nasze prawo jest cudowne :D , to ktos za posiadanie mikrograma gandzi idzie na pare miechów do 3 lat więzienia, a taki koles na 4,5 roku. A gdzie tutaj wzięto pod uwagę szkodliwosc czynu społecznego????? (o którym w pierwszym przypadku wogóle nie ma mowy :) )
godmode (niezweryfikowany)
jw <br>czyn jest niewspolmierny do szkody, on powinien dostac 10 lat, a jak juz te 4,5 to gandzia powinna byc legalna ;]
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Oczekiwania: Ogromne Nastrój: Mój pokój lekko przyciemnione światło Stan psychiczny: Źle, chęć pocieszenia się DXM po kłótni z bliską osobą

Zacznijmy od tego, że brałem DXM na pocieszenie. Tego dnia ostro pokłóciłem się z ważną w moim życiu osobą. Nie myśląc zbyt wiele udałem się do apteki w której kupiłem dwa opakowania acodinów. Oczywiście nie obyło się bez tego, że farmaceutka wyleciała z pytaniem do koleżanki z branży - "Zdzisia, ACODIN?! To już trzeci raz!!!" no ale cóż to chyba już nie jest rzadkość. O godzinie 19:30 byłem w domu, przygotowywałem się do tripa (sprzątnąłem pokój, pościeliłem łóżko, wykąpałem się) i kiedy byłem gotowy już o godzinie 20:00 zacząłem zarzucać DXM.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie. Dobry humor. Duża łąka poza miastem. Razem z moim kumplem jako przewodnikiem.

Była to kolejna podróż z grzybami. Przygotowywałem się do niej psychicznie dość długi czas. W końcu nadszedł ten dzień. Poniedziałek – początek tygodnia, pogoda idealna, ciepło, lekki wiaterek. Razem z moim przyjacielem (nazwijmy go Zenek) postanowiłem udać się na oddaloną od miasta polankę gdzie panował cisza i spokój. Poza kilkoma traktorami w oddali nic nam nie przeszkadzało :)

  • LSD-25


Start :



Wieczor zapowiadal sie mily i spokojny, ksiezyc na niebie jasno swiecil i "nadszedl czas aby dotknac nieznanego"
.... to znaczy moze lekko znanego / ale z cala pewnoscia byl to moj 1-szy kwasik i zdecydowalem
dobrze sie nastawic do niego ...



Byla pelnia, poswiata ksiezycowa dawala jasne i wyrazne swiatlo, chociaz wokol "zaroweczki nocnej"
piekne swiatlo sie rozpraszalo dajac naprawde niesamowity efekt lekko rozmytej bialej poswiaty.



Otoczenie :

randomness