4,5 roku więzienia dla organizatora fabryki amfetaminy

Narkotyki trafiały do więzienia w Potulicach i w okolice Warszawy

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1384
Karę 4,5 roku więzienia wymierzył bydgoski sąd inżynierowi chemii, który uruchomił wytwórnię amfetaminy i zorganizował sieć jej sprzedaży. Narkotyki trafiały do więzienia w Potulicach i w okolice Warszawy.

49-letni obecnie Marek D. założył dwa lata temu na przedmieściach Bydgoszczy laboratorium mające oficjalnie produkować żelatynę. Zamiast tego wytworzył ponad 7 kg amfetaminy w proszku i blisko 50 litrów płynnego narkotyku.

Jak ustalono podczas śledztwa, narkotyki trafiały do osadzonych w więzieniu w Potulicach koło Bydgoszczy, odbiorców indywidualnych w okolicach Warszawy, a także do dilerów w samej Bydgoszczy i mniejszych miejscowościach województwa kujawsko-pomorskiego. Oprócz organizatora produkcji w ręce policji wpadło trzynastu współpracujących z nim handlarzy, którzy sądzeni są w osobnym procesie.
(mp)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

QrA (niezweryfikowany)
nasze prawo jest cudowne :D , to ktos za posiadanie mikrograma gandzi idzie na pare miechów do 3 lat więzienia, a taki koles na 4,5 roku. A gdzie tutaj wzięto pod uwagę szkodliwosc czynu społecznego????? (o którym w pierwszym przypadku wogóle nie ma mowy :) )
godmode (niezweryfikowany)
jw <br>czyn jest niewspolmierny do szkody, on powinien dostac 10 lat, a jak juz te 4,5 to gandzia powinna byc legalna ;]
Zajawki z NeuroGroove
  • Morfina
  • Tripraport

duszny, czerwcowy wieczór; ja i mój partner, bardzo w sobie zakochani i bardzo szczęśliwi; w swoim mieszkaniu

Niewiele moich odlotów utrwaliło się w mojej pamięci - było ich tak wiele, były moją codziennościa i rzadko przychodziło mi do głowy szczegółowe zapamiętywanie ich. Ale jedna noc na zawsze pozostanie w moim sercu. Pamiętam wszystko dokładnie, chociaż minął już rok, kolejny zmarnowany prochami rok. Są jednak dni szczególnie, a ten był jednym z nich. Ze mną była moja miłość, czerwiec i... morfina.

  • Benzydamina
  • Tripraport

Wieczór, dom kumpla, nastawienie pozytywne z lekką dozą strachu przed nieznanym

Proszę o wyrozumiałość, ponieważ jest to mój pierwszy tripraport

Piątek 15.01.21 godzina 16

Zaczytując się tutaj na neurogroove w raportach o benzydaminie stwierdziłem że chciałbym spróbować tego specyfiku a że nie chciałem być w tym sam namówiłem mojego odwiecznego towarzsza tripów (S.) do wspólnej fazy. Nie zwlekając długo zebraliśmy się by pójść do apteki. "opakowanie Tantum Rosa poproszę". Młody aptekarz uśmiechnął się lekko i podał mi pudełko. 

18.45

  • 4-HO-MET
  • Katastrofa

Podekscytowanie, bardzo dobry humor, zniecierpliwienie. Oczekiwałem 'syndromu boga', zupełnego odrealnienia, ciekawych przemyśleń. Miejsce: U kumpla w domu, wieczór i noc.

Chciałbym zacząć od wstępu. Miał to być mój pierwszy raz z taką substancją, spodziewałem się po niej wiele, miałem nadzieję na mistyczne przeżycia i doznania. Trip miał wyglądać w ten sposób, że leżymy sobie z kumplem (nazwę go A.) u niego w pokoju (nota bene bardzo przytulnym i pozytywnie nastawiającym) i rozmawiając dzielimy się przeżyciami. Początkowo było zupełnie tak jak sobie wyobrażałem, a nawet lepiej. Co było później? Przeczytajcie.

  • Etanol (alkohol)
  • Tripraport

[20141229]

randomness