REKLAMA




20 lat więzienia dla moderatora darkmarketu. Wpadł przez brodę i emoji

W darknecie był znany pod pseudonimem "OxyMonster". Handlarz nie krył się z tą ksywką na portalach społecznościowych. Każdy mógł go znaleźć na Twitterze czy Instagramie...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Tech
Arkadiusz Stando
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

2517

Na pierwszy rzut oka wygląda jak typowy hipster z długą brodą. Prezentuje się jak miły, wesoły człowiek. W rzeczywistości okazał się być poszukiwanym przez policję handlarzem.

36-letni Francuz Gal Vallerius był jednym z bardziej popularnych handlarzy narkotyków w tzw. darknecie. To część internetu, do której nie wejdziesz przez zwykłą przeglądarkę. To wysoce szyfrowana sieć wymagająca odpowiedniego oprogramowania. Dzięki temu osoby z niej korzystające są praktycznie nie do namierzenia. Ale, jak pokazał Francuz, łatwo sobie strzelić w stopę.

W darknecie był znany pod pseudonimem "OxyMonster". Handlarz nie krył się z tą ksywką na portalach społecznościowych. Każdy mógł go znaleźć na Twitterze czy Instagramie, zobaczyć jego zdjęcia i posty. Jednak korzystanie z tego samego nicku nie jest dowodem na bezpośrednie połączenie tych dwóch osobowości.

Służby specjalne, obserwując jego konta na portalach społecznościowych, porównały styl pisania, składnię i słownictwo, z jakiego "OxyMonster" korzysta do tych, których osoba o takiej samej ksywce używa na forum w darknecie. Agenci znaleźli kilka powtarzających się schematów: podwójne wykrzykniki, częste korzystanie z emotki "cheers", bardzo dużo cudzysłowów i wiele postów w języku francuskim. Przez jakiś czas był moderatorem narkotykowego marketu. Z tego względu od czasu do czasu zajmował się pisaniem do użytkowników anonimowego serwisu, a więc "materiału badawczego" dla służb było jeszcze więcej.

W sierpniu 2017 roku Gal Vallerius wybrał się do Stanów Zjednoczonych na międzynarodowe mistrzostwa brodaczy i wąsaczy. Zresztą jeździł na tę imprezę regularnie. Mamy wideorelację z jej edycji z 2015 roku. Bohatera tego artykułu można zobaczyć na początku filmu, stoi w rzędzie brodaczy pierwszy od prawej.

https://v.wpimg.pl/N3o5M3Y2L1dAZwAcG102HF0FfAt0AnocMFg5SjsdfwFZBXQBPVcsX...

Jego kłopoty zaczęły się właśnie przez portale społęcznościowe. Z Instagrama i Twittera agenci DEA, czyli amerykańskiej agencji antynarkotykowej, dowiedzieli się, że "OxyMonster" przebywa na terenie Stanów Zjednoczonych, a konkretnie w Austin. Postanowili złożyć mu wizytę i trafili w dziesiątkę.

36-latek zabrał bowiem ze sobą do USA laptopa, z którego korzystał do logowania w darknecie. A na nim zapisane wszystkie loginy do kont "OxyMonster". Stały się niezłomnym dowodem w sprawie. Dokumenty dotyczące sprawy zostały opublikowane, zobaczycie je pod tym adresem.

Sąd federalny skazał Gala Valleriusa na 20 lat więzienia. Oprócz tego "OxyMonster" został zmuszony do oddania wszystkich swoich bitcoinów wartych w sumie ok. 1 miliona dolarów. Jeśli zgodzi się na współpracę, być może wyrok zostanie zmniejszony. Wątpliwym jednak jest, żeby Gal był w stanie podać jakiekolwiek informacje o swoich współpracownikach. Z pewnością nigdy nie widział ich na oczy.

Co ciekawe, Vallerius ma do wyboru trzy miejsca do odsiadki. Jest obywatelem Wielkiej Brytanii, Francji oraz Izraela. Podczas ogłoszenia wyroku w sądzie podobno narzekał, że nie może zostać w Stanach Zjednoczonych. - To pech, że nie mogę nacieszyć się tym pięknym krajem i wszystkim, co ma do zaoferowania - mówił Vallerius.

Oceń treść:

Average: 9 (5 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
no debil. mógł się jeszcze imieniem i nazwiskiem podpisywać
Nexus2049
"podwójne wykrzykniki" - Wszystko jasne. Użytkownik GG.
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Retrospekcja

Nic specjalnego, zwykły dzień. Trip W domu, godziny nocne od ok 20:00.

W ramach świadomości czytelnika napomnę że to mój pierwszy trip-raport w życiu.
Tego tripa nie nazwał bym badtripem, choć to co opiszę nie było przyjemne. Miewałem kilka razy już podobny stan umysłu (w moim odczuciu nie trwały jakoś długo bo ok. 40 min. Max) zawsze był on po amfetaminie, raczej po 3-4 kreskach.

To Był zwykły dzień (piątek) w którym nic specjalnego się nie wydarzyło, rano wyspany wstałem do pracy i po 8h wróciłem na chatę. Nie byłem jakoś specjalnie zmęczony.

Set & Setting: Mała ciemna piwnica. Pokój w mieszkaniu na 2 pietrze. Ciemna, chlodna pazdziernikowa noc.

Substancja/ilość: 178 cm / 65 kg:

25 g Mirystycyny + 0.5 l zimnej wody.

0.5 g Mirystycyny spalone z odrobina tytoniu, sposobem przez wiadro.

Exp: To i owo.

Godzina 9:00:

Sobotni poranek. Za oknem zimno, w glowie mysl co by tu dzisiaj zrobic. . .

Leze spogladam na sufit i mowie mam! "Mirystycyna" hy hy hy.

  • Marihuana

  • 2C-I



doświadczenie: tak


set&setting: jak na okoliczność pierwszej komunii co najmniej