2 lata dla "Tysona"

Były sportowiec skazany

Anonim

Kategorie

Źródło

Słowo Polskie/Gazeta Wrocławska

Odsłony

3419
Były sportowiec skazany za pomoc w przemycie narkotyków i rozbój. Tomasz A. ps. "Tyson" dostał wczoraj wyrok 2 lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Proces byłego sportowca toczył się w tej sprawie po raz drugi. Pierwszy wyrok, 3,5 roku pozbawienia wolności, wydany w grudniu 2002 roku uchylił Sąd Najwyższy.

Według prokuratury, w 1997 i 1998 roku Tomasz A., działając w zorganizowanej, kilkunastoosobowej grupie przestępczej, miał m.in. zlecać sprowadzanie z Holandii do Polski narkotyków: dużej ilości marihuany i tabletek ekstazy. Wczoraj sąd skazał go za pomoc w przemycie środków odurzających i rozbój. Tomasz A. od początku w tej sprawie nie przyznawał się do winy. Z czynnym uprawianiem sztuk walki kilka lat temu. Teraz prowadzi we Wrocławiu sklep spożywczy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

.chudy. (niezweryfikowany)

eee, myślałem że prawdziwy Tyson
QrA (niezweryfikowany)

eee, myślałem że prawdziwy Tyson
trener pener na... (niezweryfikowany)

je tez. LOL :D:D:D:D
grv (niezweryfikowany)

eee, myślałem że prawdziwy Tyson
Andrzej Gołota (niezweryfikowany)

eee, myślałem że prawdziwy Tyson
jemy grzyby w p... (niezweryfikowany)

je tez. LOL :D:D:D:D
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-I



doświadczenie: tak


set&setting: jak na okoliczność pierwszej komunii co najmniej




  • 25C-NBOMe
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne, miałem głód psychodelicznych doświadczeń, bo minęło już kilka miesięcy od ostatniego "konkretnego" tripu. Nastrój bardzo lekki, ogólna wesołość i świadomość bycia w dobrym towarzystwie, brak poważniejszych obaw, może trochę lekkomyślne podejście. Przyjęcie głównej substancji krótko po północy w noc sylwestrową, podczas imprezy połączonej z mini-koncertem w domu znajomych. Wszystko odbywało się w jednym z dużych polskich miast. NBOMe brałem sam, wcześniej spaliłem kilka jointów z innymi ludźmi i wypiłem dwa piwa w ciągu ok. 3 godzin. Podczas tripa spaliłem kolejne kilka jointów.

Postanowiłem, że ta noc będzie wspaniała. Po prostu nie mogło być inaczej. Ostateczny plan spędzenia sylwestra ukształtował się w mojej głowie dość późno. Wiedziałem, że na pewno zafunduję sobie jakąś psychodeliczną podróż, problemem był tylko dobór środków i okoliczności. W weekend poprzedzający koniec roku zostałem zaproszony na imprezę w domu kolegi. Muzyka na żywo, dobrzy znajomi - uznałem, że to jest to!

  • 5-MeO-DMT
  • Inne
  • Katastrofa

Przyjemnie przeżyty weekend, noc u mnie w domu z kumplami.

Uh, ten trip raport będzie taki sam jak profil działania tej substancji. Krótki. (Dobra, po napisaniu go, stwierdzam, że jednak jest długi) W zasadzie całość dotyczy dwóch tripów, które wydarzyły się w przeciągu godziny, może półtorej.
Wszyscy uczestnicy mieli już doświadczenie (niekoniecznie duże, ale mieli) zarówno z empatogenami, jak i z depresantami, jak i z stymulantami i psychodelikami.

  • Grzyby halucynogenne

Nazwa substancji: 25 suszony grzybków zakupionych tydzien wczesniej czas zebrania nie znany.




Poziom doświadczenia: Nigdy wczesniej nie miałem z nimi do czynienia tyle wiedzialem o nich ile z opowieści znajomych i opisów z hyperreal'u.




Dawka: 25 suszonych grzybkow wczesniej pokruszonych nie az tak drobnie, zazytych do ustnie popijajac wodą.