Początek działania LSD objawia się najłatwiej na twarzach – zaczynają w ten charakterystyczny sposób „pływać” i „przenikać”. Jeśli oglądasz film, zdaje się też, że aktorzy trochę zbyt przesadnie wypowiadają swoje kwestie i robią nienaturalne miny. Przerywamy więc oglądanie i przenosimy się na taras, gdzie z nową ciekawością przeglądamy pozostawiony na stole, kupiony parę dni wcześniej, album ze zdjęciami Nowego Jorku.
- LSD-25
- Pozytywne przeżycie
1) Wieczór/noc, piątek, brak dzieci, czysty umysł. Ulice śródmieścia Warszawy. 2) Wakacje, dobry humor. Prawie pusta, szeroka i długa plaża nad Bałtykiem. Bezchmurne niebo. Upał za parawanem, przejmujący chłód na otwartej przestrzeni.
- 25C-NBOMe
- Pierwszy raz
Lekko deszczowy wieczór. Miejsce: Wynajmowana przeze mnie stancja, na której obecnie jestem sam. Nastawienie: Chęć spróbowania czegoś nowego, poczucia nowych psychodelicznych doznań.
17:34
Siedząc przed kompem biorę jeden malutki magiczny kartonik pod górne dziąsło. W oczekiwaniu na pierwsze efekty czytam sobie opisy przeżyć innych użytkowników tego specyfiku.
18:05
- 4-HO-MET
- Pierwszy raz
Nastawienie bardzo pozytywne, chwilowo żadnych zmartwień i obowiązków, od paru dni spore ciśnienie na pierwsze spotkanie z hometem, umiarkowanie duże oczekiwania, trip z najlepszym kumplem.
Pogoda była bardzo przyjemna jak na początek lutego. Spotkaliśmy się po 13 w umówionym miejscu, niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Obaj mieliśmy kilka dni wolnego, więc praktycznie nic nie zaprzątało nam głowy. K od razu zobaczył moje podekscytowanie planowanym spożyciem. Postanowiliśmy tripować na odludziu, w lesie, w pięknym punkcie widokowym z którego widać całe miasto.
- Inne
- Tripraport
Dom
U47700 TR
Słowem wstępu: nie ma tu latających smoków, przechodzenia przez dziurkę od klucza czy innych halucynacji. Jest to suchy opis działania opioidu, który ma na celu pomóc w dawkowaniu czy określeniu czasu działania.


Komentarze
tak mnie ucieszyl pan heniek zawada, ze se z radosci rozdarlem zajada Ç-:
Czy ktos testowal juz ten przepis?
Tylko zastanawiam się, po co robić GHB, zamiast spożyć GBL? Czytam po internecie, że to działa praktycznie tak samo, tylko w innych stężeniach, a skoro to na własny użytek?
Obiecuję Wam, że w ciągu najbliższych lat roz***rdole po całym świecie zdjęcie rentgenowskie, na którym będzie widać mój mózg wyżarty przez Amfetaminę i dopalacze do tego stopnia, że nie powinienem teraz żyć. Czuję ten wyżarty mózg bardzo wyraźnie przez cały czas. Do tego jestem przez cały czas w kontakcie (rozmawiam w myślach) z czymś co twierdzi, że jest Panem Bogiem. Myślałem, że to choroba, dopóki to "coś" nie powiedziało mi ostatnio która jest godzina - sprawdziłem, zgadza się /// I dopóki czas mi się kilka razy nie zatrzymał. Przysięgam na życie swojego dziecka, że to prawda. Najprawdopodobniej jest to - tak jak o tym rozmawiamy "Pojawienie się Boga na Ziemi", przepowiadane na rok 2021 - wtedy ten głos zaczął ze mną rozmawiać. I że na zwykłych kartkach - Ja, człowiek, który w ciągu swojego życia zrobił na Ziemi najwięcej, bo miał tak dobre pomysły - ma na zwykłych kartkach rozpisywać co kogo czeka po śmierci. I na przykład w dniu, w którym zapisałem Hitlerowi przeniesienie ciała razem z duszą do piekła - słyszałem jego krzyk, bardzo wyraźnie. Ch**j mnie obchodzi, że mi pewnie nie uwierzycie, ale GHB, Heroina, Dopalacze, i cały ten ku***a syf - BĘDĘ KIEROWAŁ właśnie do piekła, albo budził w grobie na wiele lat, tak jak obudziłem Stalina. I jego też słyszałem. Za każdy gwałt i za każdego młodego człowieka, który zaćpał się na śmierć. Amen.