Otrzymaj sobie GHB

O otrzymywaniu GHB z GBL jedną z najprostszych metod.

Z powodów takich, że otrzymywanie GHB z GBL przy użyciu wodorotlenku sodu może wiązać się z niebezpieczeństwami/problemami, zwłaszcza w amator

Tagi

Odsłony

52196
O otrzymywaniu GHB z GBL jedną z najprostszych metod.

Z powodów takich, że otrzymywanie GHB z GBL przy użyciu wodorotlenku sodu może wiązać się z niebezpieczeństwami/problemami, zwłaszcza w amatorskim zaciszu, poniżej podaje sposób postępowania w produkcji GHB sposobem z sodą oczyszczaną.
Plusy tej metody:

  • nie używamy żrącego wodorotlenku sodu, który może pozostać w nadmiarze i uszkadzać wnętrzności
  • nie trudzimy się z kupnem jego w sklepie z odczynnikami
  • dobrze widzimy koniec reakcji
  • nie trzeba innych rzeczy typu papierki wskaźnikowe, czy HCl

Tutaj znajdują się starsze artykuły o otrz. GHB z wodorotlenku sodu:
NaOH + GBL -> GHB ;)
Otrzymywanie GHB z GBL

A więc zabieramy się do pracy. Trzeba przygotować - poza GBL - sodę oczyszczaną, wodę, zestaw do ogrzewania pod chłodnicą zwrotną (chłodnica ustawiona pionowo w kolbie, tak że pary skraplają się i wracają spowrotem do kolby).
Soda oczyszczana, NaHCO3 o masie molowej 84g/mol i butyrolakton o m.m 86g/mol przygotowujemy wiedząc, że reakcja idzie 1:1 i że gęstość gbl to ok 1,13g/ml. Tak więc odważamy 84g sody (takiej ze sklepu. 80groszy za 80g sody to dobra cena), odmierzamy odpowiednią ilość GBL, czyli 86/1,13 [ml]. Odmierzamy oddzielnie 84*2=168ml wody (pokazuje skąd się to bierze, np wody bierzemy 2x tyle ile jest sody, a gbl odmierzamy tak, żeby masa = 86 tj. masa 1 mola).
Wsypujemy sodę do kolby, zalewamy wodą i ogrzewamy. Wydzielają się bombelki CO2, nie ma się co oszczędzać, więc wydzielanie CO2 powinno być żwawe i intensywne :), jednak zbyt duża temperatura powoduje rozkład do żrącego NaOH. Ale to chyba naprawde wysoka temp. więc spokojnie. Optymalna temp. to taka tuż przed temp. wrzenia (da się odróżnić bulgotanie z wrzenia od bulgotania z wydzielania dwutlenku węgla).
Po około godzinie bombelki przestają się tworzyć, więc zalewamy to odmierzoną ilością GBL, momentalnie wszystko przyjmuje mleczną barwę i wytrąca się osad sody Na2CO3, ale spokojnie, wszystko jest wporządku. Ogrzewamy to w temp. w której bombelki się intensywnie wydzielają, ale też nie za mocno. Jeśli chodzi o pierwsze ogrzewanie - rozkładanie sody oczyszczanej, to tam wode do chłodnicy można było wlewać małym ciurkiem, tutaj trzeba mocniej chłodzić bo GBL chce uciekać. Po ok. godzinie roztwór staje się klarowny, ale mleczny. Wszystko jest ok!
Czekamy do ostudzenia, wlewamy zawartość kolby do słoika i się cieszymy. Aha - na początku może być nasączony dwutlenkiem węgla, więc odgazowujemy to tak jak wodę mineralną (w innym przypadku zawartość słoika będzie wylewała się przez zakrętkę). Zauważono, że GHB staje się bezbarwne kiedy wystawione jest na powietrze i wilgoć atmosferyczną (doświadczenia z różnych plenerków :) ), a chodzi o związanie pozostałej nieprzereagowanej sody. Czasami zdarza się że tworzy się osad na dnie, dlatego zawsze przed użyciem należy wstrząsnąć słoikiem.

Dawkowanie: Otrzymany GHB, jak można sprawdzić ma stężenie takie, że w 1ml jest ok. 0,3g aktywnego składnika, a więc 5-6 ml i jest zabawa, ale 6-8 ml i niestety rzygamy. Warto po otrzymaniu GHB zmierzyć objętość i sobie przeliczć (najprościej masę GBL użytego do reakcji podzielić na tą objętość - wychodzi ile mamy w ml).

Pozdrawiam Henryk Zawada

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

cierpliwy (niezweryfikowany)

tak mnie ucieszyl pan heniek zawada, ze se z radosci rozdarlem zajada Ç-:

Kriss (niezweryfikowany)

Czy ktos testowal juz ten przepis?

CTX (niezweryfikowany)
Ten przepis jest do dupy :D NaOH z NaHCO3 w r-rze H2O nie powstaje za cholere. Najlepiej to zrobić rozkład GBL zasadą sodową (NaOH) w alkoholu etylowym a następnie oddestylować GHB....
lasketchup (niezweryfikowany)

Tylko zastanawiam się, po co robić GHB, zamiast spożyć GBL? Czytam po internecie, że to działa praktycznie tak samo, tylko w innych stężeniach, a skoro to na własny użytek?

Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Miks

Dzień wolny, weekend a rodzice w pracy. Na początku obce miasto, obcy ludzie, mieszkanie jakaś melina - strach, niepewność. Potem z moją ekipą w domu jednego z ziomków - spokojnie, luźno.

Ten dzień miał być spokojnym dniem z koleżanką z klasy. Zabrała mnie do obcego miasta do swojego dostawcy. Złożyłyśmy się na porządną porcje amfy ale ja z góry powiedziałam ,że nie chce przesadzać bo to mój drugi raz dopiero. Ona już jest bardziej doświadczona z tą substancją. Dodam jeszcze ,że jestem młodą, drobną dziewczyną.

15:00 Pierwsza krecha: Uczucie świetne, rozluźniłam się nieco, zachciało mi się gadać, zrobiło mi się swobodniej chociaż byłam w obcym miejscu. Serce i oddech mi przyspieszyło. Włączyliśmy dosyć energiczną muzykę i oczywiście leciała fajka za fajką.

  • 4-HO-MET

DOŚWIADCZENIE:

Alkohol i nikotyna były pierwsze (niestety), ale także marihuana i haszysz, smart shiva, LSA z powoju, no i teraz 4-HO-MET.

SET & SETTING:

  • 4-ACO-DMT
  • Przeżycie mistyczne

Po godzinie 18, głównie mieszkanie kumpla i miasto.

Bohaterowie: Ja(K.), moja dziewczyna (A.), nasz znajomy (Krz.)

Start godzina 18:

00:00 - Ja i A. wrzucamy po 35mg w kapsułce żelatynowej na jakiejś polnej ścieżce w drodze do mojego domu.

00:15 - Wchodzimy do mieszkania i nerwowo oczekujemy pierwszych efektów. Siadam na łóżku a A. otwiera facebook'a.

  • 3-MeO-PCP
  • Pierwszy raz

Samotnia w pokoju z przejściami do kuchni i salonu.

 

T=13:00

T+0:00         

Włączam Dead Can Dance.

Przy pomocy szydełka do dredów wsypuję do fajki odrobinę 3-meo-pcp i podgrzewam. Zapach przypomina palony plastik. Nie czuję żadnego działania dlatego ostrożnie łapię kolejne buchy. Nie chcę zajść za daleko. Czuję delikatny stan marihuanowego upalenia możliwe jednak, że to przez wczorajsze wieczorne jaranie. Smak topionych butelek pozostaje w ustach i gardle. 

T+0:15

randomness