Ciężka praca

by Goblinoid

Anonim

Kategorie

Odsłony

51699

Ok, koniec opierdalania sie, zaczynamy...
Komedia w 3 aktach, występują:

  • Kava Kava 30% PE ekstrakt
  • Ephedra Sinica 8% PE ekstrakt
  • Salvia Divinorum 5x ekstrakt standaryzowany
  • Lobelia Inflata
  • Calea-Dreamherb
  • Tagetes Lucida
  • Sceletium Tortuosum dokladnie sfermentowane

Kava Kava to dość dziwny środek. Czasem jego działanie opierało się głownie na rozluźnieniu, czasem jedynie mnie usypiał, choć efekty nigdy nie były wprost proporcjonalne do przyjętej dawki. I w jej przypadku również pojawia się problem - niektórzy mówią ze Kava jest toksyczna dla wątroby i żeby nie przekraczać dawki 120 mg kawalaktonów dziennie. Wiec spróbowałem - 350 mg ekstraktu wywołało we mnie bardzo przyjemne uczucie rozluźnienia, cała sprawa nie warta była jednak świeczki z powodu długości, a raczej krótkości ;) działania - po czterech godzinach zdecydowanie dało się odczuć zmęczenie, doszedłem wiec do wniosku że już po wszystkim. Następna moja próba angażowała trochę większe środki - 2 g ekstraktu, czyli 600 mg kawalaktonow. Trip był intensywniejszy, bardzo trafnie mógłbym go porównać do tego po x. Naprawdę czułem niesamowitą przyjemność, zalewające fale ciepła i całą resztę efektów tak dobrze znanych Polinezyjczykom :> Po sześciu godzinach zmęczony poszedłem spać. Następna próba z identyczną dawką zakończyła się jedynie uczuciem senności. Przerwy pomiędzy tripami trwały minimum dwa tygodnie, nie sądze więc by był to jakiś efekt kumulacyjny, czy podwyższona tolerancja... Mam teraz zamiar spróbować z 3g, wcześniej jednak muszę doprowadzić moją wątrobę do stanu używalności :] Dodam jedynie że Kave spożywałem pradawnym mega tajnym sposobem, czyli wsypywałem do szklanki i zalewałem po równo wodą i mlekiem, po czym miksowałem 5 minut. Oprócz okropnego smaku i zdrętwiałego języka nie zauważyłem większych problemów z tą metodą.

O efedrynie nie napisze nic, bo nienawidzę tego środka i najchętniej bym się go pozbył... Jeśli jednak ktoś chce znać szczegóły powstania owej nienawisci - prosze o znak.

SD jak zwykle - pełen majestat, kupa miłości, przyjemności i duchowych tripów. IMHO Salvinorin to najmocniejszy halucynogen na świecie - nie powoduje zmian percepcji, lecz prawdziwe halucynacje, wraz z depersonalizacją, podróżami poza ciałem i całą resztą... Największa dawka ekstraktu - 200 mg po prostu wyrwała mnie z ciała. Nie pamiętam momentu wypuszczania dymu, od razu się położyłem i zamknąłem oczy (właściwie nie byłbym w stanie zrobić niczego więcej). Wszystko zaczęło się w przeciągu ułamka sekundy - mój pokój widoczny, a może bardziej odczuwany zza zamkniętych powiek został zdarty jak nalepka z muru, zgnieciony i wrzucony w czarną otchłań. Widzialem tam swoje ciało, w pierwszym momencie odezwał się więc instynkt samozachowawczy i zareagowałem strachem przed śmiercią. Unosiłem się w przestrzeni, wokół mnie zaczęły pojawiać się jakieś kształty (nadmienię że tam wszystko działo się jakby w przyspieszonym tempie i na wielu poziomach świadomosci naraz, stąd trip jest krótki, zaś pamięć czasem zawodzi - ważne jest jednak by doświadczalnie nauczyć się istnieć w tamtym świecie). Za chwilę rozpoznałem - były to identyczne wstęgi, nalepki, jak ta którą tworzył mój pokój. Wszystkie były dwuwymiarowe, kiedy jednak podchodziłem bliżej - widziałem głębie i byłem pewien że mogę tam wskoczyć i po prostu znaleźć się w danym miejscu. Obok mnie pojawiła się jakaś istota, z którą od poczatku tripu rozmawiałem, choć dopiero teraz byłem w stanie ją zauważyć. Nie kierowały nią emocje, jej ciało złożone było z opisanych powyżej wstęg, ona sama zaś przemawiała z dudniącym pogłosem. I tu zauważyłem coś interesującego - tam nie ma słów, nie ma zmysłów, jest tylko myśl, emocje, energia. Przekaz istoty był przekazem idealnym - zawierał w sobie reakcje wszystkich moich zmysłów na dane zagadnienie, wraz z emocjami, które ów widok mogłby wywołać. W każdym razie mój towarzysz był bardzo zdziwiony moim przywiązaniem do świata fizycznego, odnosił się do mnie wręcz z pogardą że w ogóle chcę tam wracać... Widziałem że był on w stanie wpływać na wstążki dookoła - kiedy je rozciągał panowała tam susza, kiedy je zwężał - nadchodził urodzaj, czasem rownież wprawiał je w delikatny ruch falowy co oznaczało trzęsienie ziemi lub inny kataklizm. W tym momencie powróciła moja fizyczna świadomość, gdyż zdałem sobie sprawę że nie mogę iść dalej - mógłbym po prostu nie wrócić. Brat który mnie pilnował opowiadał że w trakcie tripu wstałem zlany doszczętnie potem (w 4 minuty wygladałem jakbym dopiero co wyszedł spod prysznica), trzęsący się z zimna (w pokoju mam stałą temp. 24 stopnie) i wręcz biały, mówiłem że już dość, że już nie chcę, po czym najzwyczajniej na świecie położyłem się z powrotem. Nie muszę chyba dodawać że nic z tego nie pamiętam :) W każdym razie dalsza część tripu była już bardziej osobista i stanowiła rozmowę z szałwią. Wielokrotnie podczas rozmowy oddawałem jej cześć i do dziś zastanawiam się skąd w mojej glowie wzięły się te wszystkie gotowe indukcje i modlitwy... W każdym razie po 30 minutach nastąpił całkowity powrót do rzeczywistosci, która dla mnie jak po każdym tripie z Boska Szałwia nie była już taka sama.

Lobelia Inflata zw. Indian Tobacco w formie palonej bardzo mnie rozluźniła, kilku znajomych wręcz uśpiła. Efekty dało się poczuć od razu po zapaleniu, trwały jakieś 3 godziny, po czym wszystko wracało do normalności.

Dreamherb otrzymałem w postaci przetworzonej. Każdego wieczoru przez tydzień zjadałem 1 g zapakowany w chusteczkę po czym przepijałem wodą i od razu kładłem się do łóżka. Oprócz efektów moczopędnych (budziłem się w nocy i biegałem do ubikacji) zauważyłem że zacząłem doskonale pamietać swoje sny (co zostało mi do dziś), zaś w ciągu 7 dni dwa razy samoistnie doznalem snu świadomego. Bez użycia Calea zdarzało się to średnio raz na miesiąc samoistnie lub za każdym razem gdy stosowałem ćwiczenia.

Tagetes Lucida oceniam bardzo miernie - paskudnie smakuje, efekty delikatnie mówiąc nieopłacalne - lekkie rozluźnienie i delikatne CEV. Teraz będę testował herbatkę połączoną z palonymi liśćmi - jeśli coś ruszy - dam znać.

Sceletium Tortuosum zostawiłem sobie na koniec, bo to roślina która wywołała we mnie najwięcej sprzeczności. Efekt w moim przypadku był po prostu zajebisty - wyostrzenie zmysłów, dużo radości, szczery uśmiech zagościł na mej twarzy ;) Jeśli miałbym porównywać działanie z jakimś syntetykiem to stawiałbym na kox. Hmm, a co miałem na myśli pisząc o sprzecznościach? O tym chyba będzie wiedział każdy użytkownik Kanny lub Yopo - wciągnięcie 200 mg tego paskudztwa to naprawdę nie lada wyczyn. W każdym razie dokładnie sfermentowany i pokruszony materiał rozdzieliłem na ładne kreseczki i wciagałem łącznie jakieś 15 minut. Efekt utrzymywał się długo - od 5 do 6 godzin, jestem jednak pewien że w trakcie nie byłoby problemów z ew. zaśnięciem. Po tripie położyłem się i jeszcze długo doznawałem przyjemnych CEV, po czym zasnąłem bardzo odświeżającym snem. Każda następna próba jedynie utwardzała mnie w przekonaniu że gdyby nie sposób przyjęcia - byłby to środek idealny (przynajmniej dla mnie :)). Ale - coś za coś. Kupiłem sobie więc oczyszczające zatoki, krople do nosa i testuję dalej :)

Jeśli kogoś interesuja szczegóły jakiejś rośliny - dajcie znać.

Pozdrawiam

Goblinoid

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Ja też ostatnio szukałem pracy tylko ze we wrocławiu i musze powiedzieć ze, w cale to nie jest łatwa rzecz. Troche pochochodzilem i udalo mi sie znalezc calkiem przyzwoita robote i to calkiem za przyzwoite pieniadze :D Tak tez do działe ludzie :D

Żmija (niezweryfikowany)
Elo, piszesz o "nalepkach" jako efektach po SD, ja miałem też coś takiego. Z kumplem paliliśmy SDx5 jednak odczuliśmy marne poniekąd efekty trochę.. więc wybraliśmy na "Maraton Uśmiechu" po MJ. Dopiero po spaleniu MJ, przez dosłownie chwilę miałem wizję tysięcy "nalepek" naklejonych dokładnie jedna przy drugiej z kilkumilimetrowym marginesem, które także w chwili jednej się rozpadły.. Dopiero później zobaczyłem podobny efekt oglądając teledysk INFECTED MUSHROOM - I WISH ze SKAZIm. Jest on pokazany gdzieś w 34 sekundzie teledysku. Dla zainteresowanych: http://www.youtube.com/watch?v=EKVYM2E0Fjw De facto kumpel tego efektu nie miał... Peace
Proszewski Jacek (niezweryfikowany)
Codzienne palenie lobeli wywolalo u mnie po kilku tygodniach astmopodobne ataki,oczywiście delikatniejsze w formie,ale nieciekawe.Przechodzily po kilku lykach napoju.Nie zmienia to faktu,ze lobelia to magiczna roslina.
Proszewski Jacek (niezweryfikowany)
Też nie polecam efedryny.W dużych dawkach kłopoty z krążeniem(człowiek z marmuru:)) i dzwonienie w uszach.Efekt psychotropowy żaden. Kicha. Wolę etno.
Anonim (niezweryfikowany)
do tych co się proszą żeby im powiedzieć gdzie kupić to powiem wam tyle, przeczytałem art, i stwierdziłem że chce Sceletium Tortuosum i Salvie, ok 2min spędzone z google i znalazłem sklep więc to chyba nie taki problem? ephedre mam w cholere, kave-kave też itd. wszystko jest bardzo łatwo kupić, nie trzeba szukac więcj niż 5min. nie wiem czy tu można wklejać linki ale dla super leniwych mogę podac na maila mój mail tomek_kjb(małpa)o2.pl pozdro
Przecinek (niezweryfikowany)

Bardzo dobry Trip Raport , od strony empirycznej ukazyje wszystkie + i - roznych srodkow ...nie liczac Ephedry o ktorej moglbys cos napisac :>

scr (niezweryfikowany)

dziwne...bardzo dziwne....piszesz tak o tych substancjach jak byś wszystko przepisał z książki....określ to dokładniej- jak to zdobyć, ile kosztuje, to wszystkich interesuje(nie czuje jak rymuje)...o to chyba chodzi na NG...pozdrawiam..

Przecinek (niezweryfikowany)

dziwne...bardzo dziwne....piszesz tak o tych substancjach jak byś wszystko przepisał z książki....określ to dokładniej- jak to zdobyć, ile kosztuje, to wszystkich interesuje(nie czuje jak rymuje)...o to chyba chodzi na NG...pozdrawiam..

as (niezweryfikowany)

może ktoś zna jakiś adres czy kontakt aby nabyć przez internet towary wiadomego przeznaczenia ??

Anonim (niezweryfikowany)
magicznyogrod.pl ethnoshop.pl smartshop.pl(towar już następnego dnia za pobraniem.)
nooncyoosh (niezweryfikowany)

Jeśli chodzi o Calea to stosowałeś extrakt , czy zwykłe liście ???

Goblinoid (niezweryfikowany)

Jeśli chodzi o Calea to stosowałeś extrakt , czy zwykłe liście ???

Nooncyoosh (niezweryfikowany)

dziwne...bardzo dziwne....piszesz tak o tych substancjach jak byś wszystko przepisał z książki....określ to dokładniej- jak to zdobyć, ile kosztuje, to wszystkich interesuje(nie czuje jak rymuje)...o to chyba chodzi na NG...pozdrawiam..

podróżnik (niezweryfikowany)

od dluzszego czasu chce sprobowac szałwii. gdzie to kupic , czy tylko da sie przez inet???? jezeli mogl bys cos mi skolowac bym byl wdzieczny(warszawa)

Nooncyoosh (niezweryfikowany)

dziwne...bardzo dziwne....piszesz tak o tych substancjach jak byś wszystko przepisał z książki....określ to dokładniej- jak to zdobyć, ile kosztuje, to wszystkich interesuje(nie czuje jak rymuje)...o to chyba chodzi na NG...pozdrawiam..

hiber (niezweryfikowany)

może ktoś zna jakiś adres czy kontakt aby nabyć przez internet towary wiadomego przeznaczenia ??

kieloo (niezweryfikowany)

Dodam tylko , ze raczej nie oplaca sie kupowac ekstraktu 5x , po nim palac we 3 osoby okolo 2g w kilku sesjach udalo sie doswiadczyc jedynie kilkunasto sekundowych teleportacji w inne wszechswiaty... Natomiast ekstrakt 10x to juz inna historia , sam nie mialem okazji jeszcze tego palic , ale bylem swiadkiem jak kumpel spalil 1 lufe i po prostu nie mogl wyjsc z podziwu nad potega tego halucynogena,a jego naprawde ciezko jest czyms zadziwic...

maconha (niezweryfikowany)

PROSZE TYLKO ZEBYS NAPISAL SKAD TO BIERZESZ, KUPUJESZ W INTERNECIE? PODAJ JAKIES SPRAWDZONE I W MIARE TANIE STRONY?;)

ciekawy (niezweryfikowany)

Witam!

1. Czy moglbys podac linki do stron na ktorych sa opisane cwiczenia, ktore stosujesz? Jak dlugo trzeba cwiczyc by moc snic swiadomie? Czy potrzebne sa do tego jakies predyspozycje czy tylko wytrwalosc? Jakie metody polecasz?

2. W jaki sposob palisz szalwie i w jakiej ilosci? Pytam bo probowalem sprawdzonego ekstraktu kilkukrotnie i bez efektow

3. te roslinki to wlasna hodowla czy kupowales susz?

Dzieki za pomoc

Goblinoid (niezweryfikowany)

dziwne...bardzo dziwne....piszesz tak o tych substancjach jak byś wszystko przepisał z książki....określ to dokładniej- jak to zdobyć, ile kosztuje, to wszystkich interesuje(nie czuje jak rymuje)...o to chyba chodzi na NG...pozdrawiam..

ciekawy (niezweryfikowany)

dziwne...bardzo dziwne....piszesz tak o tych substancjach jak byś wszystko przepisał z książki....określ to dokładniej- jak to zdobyć, ile kosztuje, to wszystkich interesuje(nie czuje jak rymuje)...o to chyba chodzi na NG...pozdrawiam..

lewy_zakret [pr... (niezweryfikowany)

Gdy ktoś jest z Lublina lub okolic i chcialby popodróżować pod wpływem szałwii to piszcie na maila. Coś wykabinujemy!!

lewy_zakret [pr... (niezweryfikowany)

Gdy ktoś jest z Lublina lub okolic i chcialby popodróżować pod wpływem szałwii to piszcie na maila. Coś wykabinujemy!!

lewy_zakret (niezweryfikowany)

Gdy ktoś jest z Lublina lub okolic i chcialby popodróżować pod wpływem szałwii to piszcie na maila. Coś wykabinujemy!!

Goblinoid (niezweryfikowany)

dziwne...bardzo dziwne....piszesz tak o tych substancjach jak byś wszystko przepisał z książki....określ to dokładniej- jak to zdobyć, ile kosztuje, to wszystkich interesuje(nie czuje jak rymuje)...o to chyba chodzi na NG...pozdrawiam..

max (niezweryfikowany)

dziwne...bardzo dziwne....piszesz tak o tych substancjach jak byś wszystko przepisał z książki....określ to dokładniej- jak to zdobyć, ile kosztuje, to wszystkich interesuje(nie czuje jak rymuje)...o to chyba chodzi na NG...pozdrawiam..

Goblinoid (niezweryfikowany)

dziwne...bardzo dziwne....piszesz tak o tych substancjach jak byś wszystko przepisał z książki....określ to dokładniej- jak to zdobyć, ile kosztuje, to wszystkich interesuje(nie czuje jak rymuje)...o to chyba chodzi na NG...pozdrawiam..

J (niezweryfikowany)

dziwne...bardzo dziwne....piszesz tak o tych substancjach jak byś wszystko przepisał z książki....określ to dokładniej- jak to zdobyć, ile kosztuje, to wszystkich interesuje(nie czuje jak rymuje)...o to chyba chodzi na NG...pozdrawiam..

lewy_zakret (niezweryfikowany)

Gdy ktoś jest z Lublina lub okolic i chcialby popodróżować pod wpływem szałwii to piszcie na maila. Coś wykabinujemy!!

AlienT (niezweryfikowany)

sd to sciema

Ed (niezweryfikowany)

sd to sciema

hwehwe (niezweryfikowany)

Może ktoś by się pokusił o piodanie listy tych rzecz, które są dotępne w aptec bez recept (o ile takie są), lub tych, które można nabyć w herbapolu lub instytucji podobnej.
CoS tak czuje, że przede mna lipiec eksperymentu

zorro (niezweryfikowany)

Powiedzial by mi ktos skad mogl bym sobie zalatwic Salvia Divinorum ? jezeli tak to dajcie znac mailem bo byl bym chetny do zakupu pozdro dla wszystkich chcacych dobrych wrazen:))))

thug (niezweryfikowany)

YO. Napisałeś, żeby napisać(ojej), jeśli kogoś coś interesuje. Mnie bardzo interesuje Kava-kava. Wiem, że jest dużo fajnych rzeczy, tylko trzeba wiedzieć skąd je brać i jak je używać. Niestety, większość jest poza zasięgiem. ;( Napisz coś jeszcze więcej o swoich przygodach i testach.

Black Panther (niezweryfikowany)

skoro wiesz ze szałwia jest legalna to czego sie obawiasz - napisz skad i za ile ja kupiles ;)

pancamor (niezweryfikowany)

może ktoś zna jakiś adres czy kontakt aby nabyć przez internet towary wiadomego przeznaczenia ??

pancamor (niezweryfikowany)

może ktoś zna jakiś adres czy kontakt aby nabyć przez internet towary wiadomego przeznaczenia ??

shahid - flirtu... (niezweryfikowany)

no mnie najbardziej interesuje z jakiego miałes źródła te roślinki,bo niby czasem słysze że ktoś zamówił i nie dostał(zapewne tez je tak załatwiłeś), zbliżają się wakacje i jak coś chciałbym jakieś sprawdzone źródło,
więc napisz skąd je masz
z góry wielkie dzięki

grzybek (niezweryfikowany)

skoro wiesz ze szałwia jest legalna to czego sie obawiasz - napisz skad i za ile ja kupiles ;)

Kombajn (niezweryfikowany)

Po pierwsze przeczytajcie komentarz czarnej pantery bo to mądry koleś a po drugie mam pytanie do autora czy zapalniczka żarowa to po angielsku to co nazywaja torch light...bo postanowiłem w końcu jej spróbować ( jak do tej pory uzywałem kuchenki gazowej w kuchni):)

Theopij (niezweryfikowany)

Fajny report...

godmode (niezweryfikowany)

Do autora tekstu:

Czym jest ten DREAMHERB, ktory opisales. Nazwa, z skad mozna go dostac, w jakiej postaci i za ile. Jesli mozesz to pisz na mejla.

scr (niezweryfikowany)

Do autora tekstu:

Czym jest ten DREAMHERB, ktory opisales. Nazwa, z skad mozna go dostac, w jakiej postaci i za ile. Jesli mozesz to pisz na mejla.

roty (niezweryfikowany)

Może ktoś by się pokusił o piodanie listy tych rzecz, które są dotępne w aptec bez recept (o ile takie są), lub tych, które można nabyć w herbapolu lub instytucji podobnej.
CoS tak czuje, że przede mna lipiec eksperymentu

sadax (niezweryfikowany)

Może ktoś by się pokusił o piodanie listy tych rzecz, które są dotępne w aptec bez recept (o ile takie są), lub tych, które można nabyć w herbapolu lub instytucji podobnej.
CoS tak czuje, że przede mna lipiec eksperymentu

Belfire (niezweryfikowany)

Sorki za ten lamerski spam, moja przegladarka czasem wariuje podczas zrywajacego sie polaczenia...

tajwan02 (niezweryfikowany)

Powiedzial by mi ktos skad mogl bym sobie zalatwic Salvia Divinorum ? jezeli tak to dajcie znac mailem bo byl bym chetny do zakupu pozdro dla wszystkich chcacych dobrych wrazen:))))

SissiE (niezweryfikowany)

Powiedzial by mi ktos skad mogl bym sobie zalatwic Salvia Divinorum ? jezeli tak to dajcie znac mailem bo byl bym chetny do zakupu pozdro dla wszystkich chcacych dobrych wrazen:))))

ALinkA (niezweryfikowany)

Powiedzial by mi ktos skad mogl bym sobie zalatwic Salvia Divinorum ? jezeli tak to dajcie znac mailem bo byl bym chetny do zakupu pozdro dla wszystkich chcacych dobrych wrazen:))))

Seban (niezweryfikowany)

Witam serdecznie wszystkich lubiących dobre "samopoczucie":).
Mam ogromną prośbę.Czy ktoś mógłby mi pomóc,opisując mi konkretnie nazwy,które podam zaraz,czyli:Co to dokładnie jest,jak wygląda,jak to można dostać itp.Chodzi mi o:
1.Kava Kava 30% PE ekstrakt
2.Ephedra Sinica 8% PE ekstrakt
3.Salvia Divinorum 5x ekstrakt standaryzowany
4.Lobelia Inflata
5.Calea-Dreamherb
6.Tagetes Lucida
7.Sceletium Tortuosum dokladnie sfermentowane

Chodzi mi o te 7 nazw,bo przeczytałem opis tych nazw dzięki artykułowi napisanym przez: Goblinoid-a.Może autor przeczyta mój komentarz i będzie tak miły i mi te nazwy przybliży i dzięki temu pomoże mi przeżyć to co on.Jeżeli jednak nie uda mu się tego przeczytać(lub nie bedzie Mu się chciało mi odpowiadać),to licze,że może ktoś się znajdzie,który będzie mi w stanie pomóc.Będę ogromnie wdzięczny i również służe radami,bo też kilka rzeczy próbowałem i może uda mi się komuś cos polecić.Prosze o pomoc.Z góry dziękuje.
Serdecznie pozdrawiam...

Seban

Zajawki z NeuroGroove
  • 5F-PB-22
  • Przeżycie mistyczne

Japao... Japao... Ja po Japao... Nie mogę przestać tego mówić. Uwielbiam ten stan - skuty jak dzika szmata do tego stopnia że chodzę po gigantycznych lokacjach pełnych szczegółów i znaczenia powtarzając pod nosem wyrazy bez znaczenia. Tym razem załączyło mi się Japao. Można powiedzieć że zauroczyłem się w tym słowie. JAPAO. :D :3

  • 4-ACO-DMT

Spokój, żadnych negatywnych zdarzeń poprzedzających doświadczenia.

 

 

                                                      Sobotnie popołudnie. Nic nadzwyczajnego. Jak co tydzień tamtymi czasy postanowiliśmy umilić sobie weekend psychodelikiem. Ulubiona substancja, zarówno moja jak i jej. Szybkie odmierzenie, bach do szklanki. Zamieszane, wypite, przepłukane, przepite. Mimo tego, że doskonale wiemy czego się spodziewać zawsze pojawia się jakaś niepewność. Możliwości tych środków są niesamowite, potrafią poważnie zaskoczyć niejednego użytkownika.

  • MDMA (Ecstasy)

  • 4-HO-MET
  • MDMA (Ecstasy)
  • Przeżycie mistyczne

prawie 3 tyg. po niemal bad tripie po fatalnym przedawkowaniu doc; własny pokój, łóżko, noc, różnorodna muzyka, tlące się kadzidło, półmisek ze świeżymi owocami, nastawienie na samotną podróż, autoeksploracja

+30min Pierwsze delikatne efekty, a po kolejnych 5min byłam już całkiem po drugiej stronie. Ho-met jest dość delikatny dla umysłu, dlatego też przez całą podróż bardziej świadomie musiałam ukierunkowywać się na psychodeliczne doświadczenie.