Niniejszy post nie ma na celu namawania nikogo do zażywania narkotyków. Narkotyki to zło.
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
Obecnie stosuję mj (z przepisu lekarza, w minimalnych dawkach i bez fazowania) w formie spożywczej i tak samo - ogólnie poprawa jakości życia, zniesienie bólu, lepszy sen, większa energia na co dzień.
Czy moja kreatywność się zwiększyła? Ciężko mi to powiedzieć, bo zawsze byłam kreatywna. Może nie artystycznie, ale szybko znajdowałam sprytne rozwiązania czasem naprawdę trudnych problemów zawodowych czy życiowych. Także to chyba też forma kreatywności? Ogólnie życie w bólu mocno mnie przytępiło, wpędzało w depresję i coraz większe spożycie alkoholu. Przy stosowaniu leczniczym (grzybów i mj) - zdecydowanie jest poprawa. Oczywiście nie jest to to samo co 20 lat temu, kiedy byłam młoda i jeszcze nie tak zmęczona życiem. Ale na pewno jest lepiej w porównaniu do poziomu bazowego, który ze względu na rozwalony kręgosłup szoruje po dnie. Kiedy mam słabsze dni, to bez leków zwyczajnie nie chce mi się żyć. Prokrastynuję zastanawiając się jaki jest sens wstawać z łóżka, żeby zjeść śniadanie? I co dalej? Jedyne co mi daje siłę to wiara w to, że jutro też jest dzień, że może nie będzie tak chujowo, że trzeba utrzymać rutynę i wierzyć, że w końcu moneta się odwróci. Cokolwiek, aby nie pogrążać się w tym odmęcie.....
Tylko nie szukam w tym wrażeń. Marysia czy grzyby nie są to dla mnie rozrywką, czy formą ucieczki. Ucieczką był alkohol. Dzięki grzybom i mj piję zdecydowanie mniej (może z 10% tego co kiedyś) i praktycznie nie upijam się. Bo nie mam takiej potrzeby. Potrafię znów się cieszyć małymi rzeczami, nową roślinką, klimatyczną osłonką do niej, smacznym wypiekiem. Ale biorę wszystko w malutkich ilościach, bez fazowania.
To nie jest tak, że kogoś tu namawiam, bo jakbym zamieniła alko na mj i robiła tak samo - czyli stosowała to jako ucieczkę w dużych dawkach, to pewnie dalej by mi się nie chciało, a kontakt z rzeczywistością byłby dyskusyjny.
Ból i alkohol zabijał we mnie kreatywność i nie tylko. mj i grzyby - znowu rozpoznaję osobę, którą widzę w lustrze. Znów potrafię działać i rozwiązywać problemy zamiast przed nimi uciekać.
Jego nadużycie wypłukuje wiele cennych składników.
Pozbycie się tego uzależnienia, to podstawa do powrotu do cieszenia się życiem i jego kolorem, bez serotoniny np. Ciężko o to.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
