Podejście do narkotyków w innych krajach.
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
  • 7 / / 0
Czy ktoś z Was był na Dominikanie (Punta Cana)?
Jak tam wygląda kwestia palenia marihuany ? Słyszałam, że tematy mają przeokropnie smaczne.
  • 91 / 16 / 0
Dostępne od ręki na plaży lub w sklepikach u co drugiego typa, jakość przeciętna, nie spodziewaj się dopieszczonych topów spod lampy, aczkolwiek nie ma tragedii, do chillu na plazy styknie. kokos tez od ręki dostępny j dość tani.
  • 7 / / 0
Pamiętasz mniej więcej jakie ceny ?
  • 91 / 16 / 0
palenie 50 dolcow za „piątkę” (dają na oko zazwyczaj, próbuj troche potargować o ilość), kokos około 50 dolcow za „sztukę”, ale chuj wie ile tam jest, nie kupowałem tylko mi proponował gościu, zazwyczaj jeden typ ma obie rzeczy, miłego tripa ✌️
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.