Jeśli już to bym dawki do 200mg sulpi i 1 flupentiksolu. No ciekawe czy podbiją się nawzajem czy przegną pałkę do działania neuroleptycznego. Jeśli by się podbijały to mi się rodzi pytanie czy możnaby dorzucić jeszcze amislupryd (choć ten już na 90% by przegiął do neuroleptyka z sulpirydem). Pozostaje ci to chyba osobiście sprawdzić. Ja nigdy nie miałem jednocześnie tych dwóch leków, a nawet nie wpadłem, że możnaby tak kombinować, good for you.
Zrób jak AdBunio i powiedz "sprawdźmy to!", a ja czekam z ciekawością na wynik testów.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Ja stosuje abilify 15mg i fluanxol 3mg razem
raczej nie obcinają mi dopaminy (doktor stwierdził u mnie problemy z jej brakiem) i gdy mu zaproponowałem owy zestaw to pokiwał głową.
Także w Twoim wypadku takie 200mg sulpirydu i 1.5mg fluanxolu może mieć sens. pozdro
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną
Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
