Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 1 z 2
  • 1 / 1 / 0
Siemanko witam, chciałbym się podzielić moją historią która z perspektywy czasu pokazała mi że w nawet słabej sytuacji można znaleźć pozytywy
Do rzeczy. W roku 2019 zaczęło się sypac moje życie prywatne przez co popadłem w ciąg, a konkretnie leciałem na NEP'ie w krysztale i ten właśnie nep otworzył mnie na innych ludzi dzieki czemu poznałem wielu wspaniałych ludzi którzy zresztą z tego ciągu mnie wyciągnęli, ale co szczególnego w tej historii? Otóż to że mimo wymęczonego organizmu zyskałem również bardzo dużo pewnosci siebie i otwartości która o dziwo pozostała we mnie mimo tego ze mija już rok od ostatniej kreski NEPa. Mieliście jakies ciekawe historie które zmieniły jakos wasze cpunskie zycia? Pozdrawiam
  • 5296 / 949 / 0
Jest chyba podobny temat.
Pozytywy miałem do czasu, ale niestety mój nałóg się pogłębił i dalej tu gnije.
Na pewno było to zwiększenie pewności siebie, socjalizacji, sukcesów z kobietami i zarobków.
Teraz walcze by wrócić do poziomu sprzed pozytywów D
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 3245 / 622 / 0
Bakanie mocnych skunów THC wiązało się u mnie w pewnym etapie już z konkretnymi psychozami, ale to totalne wyalienowanie i zamknięcie się w więzieniu własnego ego dało widok że psychopata jakim byłem wcześniej w zakamarkach snu zwanego życiem dało kota w worku na ponad 20 lat, ale dopiero teraz inwestycja się zwraca.....nie palę już...jakieś cbd czasami albo herbatki z siewnej....cała zabawa polega na tym że nie mam pretensji do rośliny zwanej konopią.........
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3233 / 915 / 5
Mając naście lat wychodziłem do centrum po darmowe tabletki - na testa zawsze się brało. Raz nie poklepało wcalę, za to dwie czy trzy godziny później - już przed snem, w łóżku - dostałem petit MAL.
Od wtedy nie biorę darmowych tablet.
Jeszcze inna historia:
Będąc w Wenecji szedłem sobie najebany i mugin mnie zapytał czy koksu nie chcę kupić. Zrobił mnie na typowego turystę. Mimo tego że chciałem kreskę na testa to tak mnie zagadali, że 50€ przeszło z ręki do ręki, a woreczek z solą wpadł do mojej kieszeni.
Nie kupuję od wtedy dragów na ulicy.
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 16 / 16 / 0
No cóż, z oczywistych rzeczy to poznałam ciekawych ludzi. Dla równowagi straciłam oczywiście kontakt z niektórymi " normikami".
Dzięki dragom brałam udział w wielu dziwnych, jednocześnie ciekawych akcjach, dzięki czemu będę miała co wspominać na starość.

Psychodeliki natomiast wyciągnęły mnie (albo pomogły wyciągnąć) z wieloletniej dystymii, czy tam podwójnej depresji. W związku z nimi kreatywność i inne oczywistości.
  • 1067 / 206 / 0
07 listopada 2020ledzeppelin2 pisze:
Jest chyba podobny temat.
narkotyki-bralem-biore-i-brac-bede-t68326.html
I don't do drugs. I am drugs.
  • 3669 / 605 / 1
U mnie Zdecydowanie więcej negatywów niż pozytywów.
z tych drugich wymieniłbym poszerzenie horyzontów zainteresowań oraz pogłębianie wiedzy no bo cóż tu robić jak się nie może spać...

Przypuszczam że niektóre substancje używane z głową faktycznie mogą pomóc w określonych sytuacjach zastanawiałem się zawsze czy rozmowa kwalifikacyjna o pracę dobrze wypadła to znaczy lepiej niż na trzeźwo gdybym udał się na nią po drinku z kotem. ten sam kot Myślę że mógłby nieźle poprawić prezentacje wykład prelekcja ponieważ w moim przypadku powoduje podkręcenie czynności umysłowych odpowiedzialnych za tworzenie zdań złożonych wyprzedzanie tego co chce się powiedzieć po dwa lub trzy zdania na przód oraz z bieżącą improwizację jednak nie łudźcie się ponieważ jeśli ktoś jest głupi i nigdy książek nie czytał... No to wiecie
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 203 / 18 / 0
Jestem na początku przygody.
Po koksie muszę przyznać że kilka spotkań z klientami poszło doskonale. Finansowo na pierwszy rzut oka dużo na tym zyskałem ale dzisiaj nie jestem pewny czy w ogólnym rozliczeniu dalej jestem na plusie, wydaje mi się ze nie bo sumy wydane na kokę są ogromne.

Na plus
Kilka fajnych rozmów i nawiązanych znajomosci

Na minus
Zdrowie
Psychika
Kilka zawalonych terminów i spraw prywatnych

Wydaje się fajnie, do przodu ale zapłacić za to dopiero przyjdzie czas w przyszlosci
  • 1933 / 450 / 4
07 listopada 2020Lubiacy pisze:

Na minus
Zdrowie
Psychika
Kilka zawalonych terminów i spraw prywatnych
/ Sok pomarańczowy - taka pierdoła a uwierzcie mi na ogarnięcie po koksie nie ma nic lepszego
/ olej lniany i/lub olej konopny
/ osłonki na wątrobę typu ostropest plamisty lub l-asparginian l - ornityny
/ pilnowanie "michy"
/ witaminy - które działają ...
/ dużo dobrej wody mineralnej
koks łatwo ogarnąć - bo skutki "uboczne" to on ma, zwł dla tych którzy to smyrają dziennie
Ja smyrałem to dziennie przez 2 lata... wystąpiło wiele negatywów w postaci zarówno psychicznej jak i fizycznej

Parę "rad" się usłyszało/podszłyszało ... te wyżej są najprostSZe... DZIAŁAJĄ, zwł. dla okazyjnych użytkowników no i sprawdzone na sobie i wielu innych - pacjentach
DXM
  • 2116 / 631 / 0
Wszystko do czasu. Umiarkowane zażywanie raz na jakiś czas przedłuża "miesiąc miodowy", ale i tak w końcu liczne zalety znikną, pojawią się niespodziewane wady, a używanie odbije się na wielu rzeczach w życiu szerokim kręgiem. Mówię o wszystkich grupach substancji poza chyba sajko, które w umiarze potrafi czasem nawet utrzymać przemyślenia i poprawić bałagan w głowie. Rzadkie to jednak przypadki.

Z bardziej 'wymownych' plusów, to skoki libido po morfinie, autoerotyczne doznania po GBLu, pierwsze fraktale w cudnym otoczeniu bardzo mroźną zimą z papierkiem bez smaku pod językiem, nieoczekiwana prawie-że orgia 2K(w porywach 3)+1M na politoksy. Przymrużam tu oko.
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 1 z 2
Newsy
[img]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby

Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).

[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.