Jestem tu nowy, odkryłem to forum kilka dni temu i postanowiłem poprosić o radę osoby doświadczone w braniu leków z grupy SSRI.
Od ok. 15 lat, czyli od początku inicjacji seksulanej borykam się z problemem przedwczesnego wytrysku. Jest on dla mnie poważny, potrafię dojść po już 2,3 ruchach w partnerce. Próbowałem wielu metod i ćwiczeń, aż w tym roku postanowiłem udać się z problemem do specjalisty. Po wywiadzie został mi przepisany antydepresant (paroksetyna) 20mg dziennie na tą przypadłość.
Słyszałem o tym już wcześniej, że seksuolodzy przepisują te leki na przedwczesny wytrysk, i mój lekarz oczywiście ostrzegł mnie o skutkach ubocznych, ale powiedział, że w moim przypadku to może być najodpowiedniejsza metoda leczenia.
Teraz od kilku dni myślę o tym, czy aby na pewno to dobry pomysł? Jestem osobą zdrową psychicznie( chyba :D) i dziwi mnie, że lekarze przepisują psychotropy jak tic-tacki "łykaj i ruchaj ile chcesz". Boję się, żeby mi się coś w psychice nie poprzestawiało. W końcu tyle legend krąży na temat antydepresantów. Dlatego chciałem zapytać osoby które lek brały, czy aby na pewno "gra jest warta świeczki"?
Czy osoba zdrowa powinna się strzec brania tych leków, czy można śmiało próbować i w najgorszym przypadku odstawić?
Różni ludzie różnie reagują na te leki. Jak coś będzie nie tak to odstawisz.
Tak jak Anabolik wspomniał, standardem jest dapoksetyna doraźnie.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
