Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Wracam do Was na forum po wieloletniej przerwie. Clue mojego pytania można streścić do tytułu wątku, ale w ramach rozszerzenia:
Poznałem się z DXM już jako 20paro latek. Nie uważam, bym miał z nim problemy, ale zdarzyły się kilkudniowe ciągi. By nie przynudzać opowieściami o cudownych początkach i coraz słabszych końcach, powiem tylko, że w "szczytowej" formie dobiłem do mocnych 4 plateau, aż pewnego dnia pożegnałem się z aco (brak tej chemii, zmiana stylu życia). W między czasie były drobne epizody depresyjno-nerwicowe. Przez ponad 3 lata nawet nie myślałem o powrocie, aż do dzisiaj... no i powiem szczerze ekscytacja się pojawia na samą myśl o tym. Myślę, by od razu wbić się na 2-3, mocne 3.
Czy ktoś mógłby się pochwalić taką przerwą i opowiedzieć jak to było wrócić do latania? Najbardziej mnie ciekawi kwestia tolerancji mojego organizmu. Wydaje mi się, że 3 lata przerwy, podczas których pojawiała się jedynie
Jakie macie przemyślenia do powyższego? Jakieś rady?
Pozdro
Gdyby nie szybko rosnąca tolerka i pewne niefajne somatyczne aspekty tripu (przy czym nie chodzi o wymioty, tych już na szczęście nie miewam od dawna), to byłby to mój dysocjant numero uno zdecydowanie.
Wal śmiało, koniecznie ładuj się wcześniej grejpfrutami/citroseptem, żeby wycisnąć z doświadczenia ile się da. Ja jeszcze lubię raczyć się mj do deksa. Czosnek też nie zaszkodzi mieć w obwodzie, jakby jednak jakimś cudem tolerka jeszcze się utrzymywała.
Udanych lotów.
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
3eyewideopened: Dzięki! Właśnie to chciałem usłyszeć - że powrót do magii jest możliwy. Trochę obawiam się, że może celując w 3 plateau po takiej przerwie robię błąd i lepiej zacząć od mniejszych dawek, ale najprawdopodobniej będzie to 10-12 mg/kg. Czosnek i grejfrut - standard. No to pozostaje mi tylko czekać na odpowiedni weekend, odkurzyć starą muzę na kompie, zdecydować się na jakąś dawkę i lecimy :)
pozdro
zwłaszcza kiedy w okresie abstynencji spożywa się alko.
Abstynencja - od czegokolwiek przy udziale alko spowoduje zbicie tolerki jednakże cały czas będziemy mieli do czynienia z "przeciążonym" układem nerwowym, który do tego produkuje jeszcze różnego rodzaju enzymy, o których wspomniał przedmówca.
Abstynencja w 100% pozbawiona jakichkolwiek stymulantów ciała w tym również i kofeiny oraz adaptogenów co chcę podkreślić ( o nikotynie już nawet nie wspominam ) , może spowodować ( nie koniecznie musi ) magiczny powrót do tego "pierwszego razu".
W swoim życiu stosowałem różne "próby" detoxu czy po prostu "odstawki" pewnych środków z większym i mniejszym powodzeniem, jednakże największe efekty "wow" daje właśnie odstawka praktycznie wszystkiego co może wpłynąć na ciało w "podbijający" sposób.
3 lata abstynencji od wszystkiego może zdziałać cuda, jeśli chodzi o doznania...kiedy będziemy chcieli sobie "zarzucić" nasz ulubiony narkotyk.
Ja mogę powiedzieć "jak jest po 10 miesiącach abstynencji od "wszystkiego" ... jest wow ...nawet, kiedy się pije alko. czy zapali głupiego szluga.
... było to 7 lat temu ... myślę nad kolejną próbą.
pozdr.
05 grudnia 2019DuchPL pisze: Coś w tym jest.. akurat co prawda powiem o ketonach ale "myślę", że temat tyczy się wszystkiego co działa na układ nerwowy,
zwłaszcza kiedy w okresie abstynencji spożywa się alko.
Abstynencja - od czegokolwiek przy udziale alko spowoduje zbicie tolerki jednakże cały czas będziemy mieli do czynienia z "przeciążonym" układem nerwowym, który do tego produkuje jeszcze różnego rodzaju enzymy, o których wspomniał przedmówca.
Abstynencja w 100% pozbawiona jakichkolwiek stymulantów ciała w tym również i kofeiny oraz adaptogenów co chcę podkreślić ( o nikotynie już nawet nie wspominam ) , może spowodować ( nie koniecznie musi ) magiczny powrót do tego "pierwszego razu".
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.
Feralny lot Air India. Dwóch kolejnych pilotów oblało... narkotesty
Ciąg dalszy rozliczania feralnego lotu samolotu Air India z Phuket w Tajlandii do Delhi w Indiach. Po tym, jak kapitan nie przeszedł testu na obecność narkotyków, przewoźnik przebadał ponad trzystu pilotów i w dwóch przypadkach testy dały wynik pozytywny.