Regulamin forum
Zwykli użytkownicy nie mogą zakładać wątków na tym forum.
Jeśli chcesz zamieścić tu FAQ, HOWTO, albo kompendium swojego autorstwa – zamieść je w dziale >Psychofarmakologia<, a na początku posta dopisz, że chcesz by wątek był w Kompendiach.
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
  • 1 / / 0
Witam serdecznie. Otoz pół roku temu całkowicie odstawilem fetę. Pomógł mi fakt że zerwalem całkowicie kontakt z pewnym towarzystwem. Cpalem jakieś 3 lata przez ostatni rok często dzień w dzień, no nie było tygodnia bez "małego to mogę i kończyło się na 3 dobach.. Ale nie o Tym, udało mi się odstawić od 6 miesięcy jestem czysty raz na miesiąc sobie przypale. Mam taki problem dosyć często mam tak że mam napady stresu, potrafię bardzo przejmować się i stresować bez powodu. A jak już jest jakiś powód to przejmuje się tym nad wyraz. Jedyny defekt odstawienia fety to kilka kg wiecej, ale teraz wiem że warto było chociaż często mnie ciągnie ale jak już teraz zajebe to znowu zgubie wartości i wszystko na nic,a mam już naprawdę dobre kontakty z rodziną.. trochę gorzej że znajomymi bo się prawie wszyscy obrazili za moją odcinke ale tak jak mówię ukladalem sobie co ważne i ważniejsze A w razie w to tylko rodzina będzie przy mnie.. jest naprawdę o wiele lepiej bo wziąłem się za naukę i pracę, tylko nie mogę sobie poradzić z tym streesem. to naprawdę męczące bo wiem że nie mam czym się przejmować A i tak odczuwam bóle brzucha i ten niepokój jakby coś się stało.. pisze do was bo mam nadzieję że nakierujecie mnie jakoś jak sobie z tym poradzić. pozdrawiam

Zmieniłem temat na bardziej odpowiadający treści pytania. DexPL
  • 10 / 1 / 0
Niedokonca jasno opisałeś na czym polega ten stres. Czy jest to coś w rodzaju niewyjaśnionego lęku? Może lekka nerwica lękowa? Cóż to efekty brania narkotyków. Dopadną każdego prędzej czy później. Najlepsza w tym wypadku będzie abstynencja. Z czasem powinno ci się poukładać w głowie. Gospodarka serotoniny i dopaminy musi się wyrównać. A jak będzie na prawdę zle tz schizy/ napady paniki to nic innego tylko umówić się na wizytę do psychiatry.
  • 4 / / 0
Grunt to znalesc nowe hobby bardziej wartościowe najlepiej z możliwością zarobku, do tego stworzyć sobie rodzinę jak jej się nie ma i tak żyć
  • 1 / / 0
Bieganie(nie sprint,) lub spacer(energiczny)conajmniej 20-25min nie chodzi o ilość km tylko o czas wysiłku i wywołanie wymoszonego oddechu.Mi pomaga
  • 3 / / 0
Albo jazda rowerem lub siłownia rozładowanie enrgi i ruch jest bardzo pomocne. Oby wypocić to
  • 22 / 2 / 0
Ćpanie regularnie rozdupca psychikę i umiejętności radzenia sobie ze stresem, nawet tego nie czujesz dopóki nie przestaniesz brac i pojawią się w życiu nowe wyzwania :/ Zamiast samemu się uspokajać to sięgasz po substancję i te umiejętności się osłabiają jak mięśnie których się nie ćwiczy. Może spróbuj terapii żeby od nowa nauczyć się jak radzić sobie z głową i stresem? Albo medytacja bo pomaga odcinać się od myśli które napędzają te nerwy
  • 5 / / 0
Najlepsze co zrobiłeś odciałeś się od tych szkodników znajdź normalnych znajomych, zacznij chodzić na basen, może jakieś gry planszowe, gra na komputerze też pomaga ja często aby uniknąć jakiegoś wyjścia gdzieś na miasto zaszywam się przed PC albo jakiś spacer, wyjazd do lasu sam zniwelowałem do minimum zażywanie mef czasami przyjebie ale teraz już mam taki etap że później zdycham po 2,3 dni to mi się nie kalkuluje i już sobie w głowę staram wpoić że to na dłuższą metę sensu nie ma szkoda mi tego zdychania i pieniędzy, zioło z dnia na dzień rzuciłem i to też myślę się uda
  • 7 / / 0
Co zrobić, żeby wrócić do normalności po tym jak mam ciągły stan depresyjny i lęki 17 dni nadal po odstawieniu amfetaminy (5mg przez 8 dni). Wcześniej byłem na antydepresantach. Czekanie raczej nic nieda. Co mogę zrobić substancji nie ma dawno w organizmie, a AI i inne poradniki mówią, że po 2-3 tygodniach neurotransmitery też juuż powinny wrócić do równowagi. Czekać jeszcze, włączyć na 2 tygodnie olanzapinę, czy już tylko SSRI mnie uratuje?
  • 1 / / 0
To wszystko nie zależy wyłącznie od braku obecności stymulantów w organizmie. Mózg jest plastyczny i do pewnego stopnia przebudowuje się i dostosowuje do konkretnych stężeń substancji w nim działajacych, działa to na szczeście w obie strony więc im głużej będziesz bez używek tym bliżej będzie do stanu sprzed. To co można doradzić organizować sobie dzień, tak aby mieć jak najmniej czasu na "myslenie", do tego ruchu... umiarkowany ruch codziennie działa świetnie p/depresyjnie - człowiek przez > 99.9% historii gonił za jedzeniem i uciekał przed śmiarcią i to jest nasza natura, Cywilizacja sprawiła że styl życia zmienił się nagle a my śmigamy na starym oprogramowaniu jaskiniowca, tak więc RUCH ;)

Odnośnie farmakoterapii to mogę doradzić p/lękowo pregabalinę (np. Egzysta)
całlkiem nieźle działa a dodatkowo w zasadnie nie ma potencjały uzależniającego, tolerancja wprawdzie się rozwija ale również szybko się resetuje do stanu wyjściowego.
  • 159 / 10 / 0
Miałem coś podobnego stres bez powodu i bardzo złe samopoczucie, ale ja to złapałem po mieszankach ziołowych na syntetykach.
Pomoże SSRI konkretnie escitalopram przynajmniej mi pomógł i wszystko wróciło do normy
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
Newsy
[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.