Kodeina - wątek ogólny vol. III

Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 6604 Strona 456 z 661
Rejestracja: 2018
  • 289 / 33 / 0

Poczulam to jednak, ahh. Wystarczyło sie delikatnie wkurwic, wstać, porobic coś, zapomnieć, ze w ogole cokolwiek się wzielo, ponownie myk pod kocyk z padem w rekach i... Puff.
Rejestracja: 2012
  • 20 / 5 / 0

Te "współczuję" nie miało nikogo urazić, czy też mieć jakikolwiek pejoratywny wydźwięk; przepraszam jak kogoś uraziłem.
Uważam że każdy ma ten limit metaboliczny ile pójdzie kodeiny w morfinę. Biorąc 1500mg tylko ułamek z tego zamieni się w morfinę(właśnie ten limit metaboliczny) - czyli zdecydowana reszta to haj kodeinowy. No ale ja zaczynałem od dawek 150, które na ponad 24h mnie grzały. Tutaj się różnimy, więc i nasze metabolizmy są zdecydowanie inne. Może niektórzy potrzebują te 1g+ żeby dopiero poczuć morfinę.. w moim wypadku powyżej 450 zwiększa się tylko otępienie i efekty uboczne.

Ayahuaska w leczeniu uzależnień

Dr Jacques Mabit jest założycielem i kierownikiem Takiwasi, centrum rehabilitacji uzależnionych od narkotyków i badań nad tradycyjną medycyną, znajdującego się w Tarapoto w prowincji San Martin w Peru. Jest także profesorem nadzwyczajnym, odpowiedzialnym za studia nad medycyną tradycyjną na Universidad Cientifica del Sur w Limie, Peru oraz został wyróżniony tytułem honorowego członka Peruwiańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego. W 1996 roku wybrano go członkiem Ashoka Foundation. W niniejszym artykule opisuje terapeutyczny potencjał ayahuaski w zwalczaniu uzależnień.

Uprawiał marihuanę w ogródku. Nie swoim

Jakiś czas temu w ogródku przy jednym z bloków w Brętowie pojawiły się nowe rośliny. Kiedy krzewy podrosły, ktoś rozpoznał w nich konopie indyjskie i zawiadomił o sprawie policję. Ta zaś ustaliła, że uprawa to dzieło 24-latka z Zaspy, który zasadził rośliny, regularnie o nie dbał i zbierał plony.
Rejestracja: 2019
  • 9 / / 0

Welp, ja na pierwszy raz wziąłem 300mg i czułem tyle co nic, tydzień później spróbowałem z 450mg uprzedzając to 3 tapsami Acodinu. Efekt niby i był lekko mocniejszy, ale nadal mizerny.
Za jakiś czas może spróbuje z thicodinem bądź po prostu większą dawką, bo jak przypominam sobie ten okropny, gorzki smak to aż mnie mdli ._.
Rejestracja: 2014
  • 1894 / 482 / 0

Mityczne wyrabianie receptorów, czy raczej wyrabianie sobie stałych i jak najbardziej ergonomicznych tras do aptek. ;-)

Na pierwsze próby daruj sobie, moim zdaniem, łączenie z dekstrometorfanem.
Możesz też znajdować się w tym procencie populacji, który ma problem z enzymem wątrobowym CYP3A4 i konwersją potrzebną przy zażywaniu kodeiny przekształcanej w małym procencie w morfinę.

@grubyrudykot
Rejestracja: 2019
  • 379 / 62 / 0

Miałem podobnie na początku kolego, z taką różnicą, że ja pierwsze 2 próby miałem z syropami thiocodin. Pierwszy raz - jeden syrop/150 mg kodeiny - dosłownie nic, żadnego uczucia. Kolejna próba dwa syropy/300 mg - coś tam już zaczynałem czuć, ale sam nie wiedziałem do końca jak działa kodeina i spodziewałem się więcej. Lekkie wygrzanie, pizda na oczach. Później tabletki, niecałe 400 mg i wciąż nic, chciałem odpuszczać, dopiero za którymś razem już rzeczywiście mnie porządnie wygrzało, a potem to już z górki
Rejestracja: 2014
  • 1894 / 482 / 0

+ kwestia żołądka pustego, a żołądka pełnego. ;) Najlepiej, z moich wieloletnich obserwacji - jak uczenie to brzmi... - wszamać kodę w wybrany przez siebie sposób, a potem pobudzić żołądek lekkim, naprawdę lekkim posiłkiem i ciepłym piciem.
Rejestracja: 2018
  • 289 / 33 / 0

Mnie wczoraj tak szurnelo, ze leżałam chyba z godzine ugrzana jak nigdy. Dawno tak nie mialam. Ale czekalam dosyć dlugo na wjazd i juz zdazylam się pogodzic z tym, ze nic z tego nie bedzie.
Rejestracja: 2019
  • 314 / 16 / 0

double
Ostatnio zmieniony 20 listopada 2019 przez misiek010101, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2019
  • 314 / 16 / 0

Nie będę się osobowo odnosił do nikogo ale jak słucham tych kocopołów niektórych to się niedobrze robi.
Jestem uzależniony od kodeiny aktualnie nie biorę, trwało to jakieś 2-3 lata.
Głównie thiocodin, dawki tak do 600mg. Później 2x450
I jak tu czytam, ze koleś wpieprza przez rok dawki powyżej 1000mg i czuje się jak młody Bóg to od razu zajeżdża mitomanem.
Chyba, że ktoś ma tatusia który przelewa co tydzień 2000 i hurtownie thiocodinu koło domu.
Każdy kto był naprawdę wjebany wie o czym mówię.
Wstawanie już z nadchodząca sraką i wyścig po aptekach.
Do tego kodeina w ciągach prowadzi każdego do jednego - stajesz się leniem którego jedyna aktywnością jest bieganie po aptekach.
A ten mi tu wyjeżdża o pięknej furze, panienkach. Lol.
Jeszcze żeby na sportowo brać to może pożyjesz na poziomie ale z kodeina im dalej w las tym gorzej.
A już branie 1500 z thio - no nie wierze, ze istniej terminator którego bebechy na dłuższa metę to zniosą.

Dodam ze aktualnie mam rozwalony przełyk (nadżerki) wywołane oczywiście lekami, o żołądku to aż przykro mówić.
Rejestracja: 2019
  • 364 / 52 / 0

20 listopada 2019misiek010101 pisze:
Nie będę się osobowo odnosił do nikogo ale jak słucham tych kocopołów niektórych to się niedobrze robi.
Jestem uzależniony od kodeiny aktualnie nie biorę, trwało to jakieś 2-3 lata.
Głównie thiocodin, dawki tak do 600mg. Później 2x450
I jak tu czytam, ze koleś wpieprza przez rok dawki powyżej 1000mg i czuje się jak młody Bóg to od razu zajeżdża mitomanem.
Chyba, że ktoś ma tatusia który przelewa co tydzień 2000 i hurtownie thiocodinu koło domu.
Każdy kto był naprawdę wjebany wie o czym mówię.
Wstawanie już z nadchodząca sraką i wyścig po aptekach.
Do tego kodeina w ciągach prowadzi każdego do jednego - stajesz się leniem którego jedyna aktywnością jest bieganie po aptekach.
A ten mi tu wyjeżdża o pięknej furze, panienkach. Lol.
Jeszcze żeby na sportowo brać to może pożyjesz na poziomie ale z kodeina im dalej w las tym gorzej.
A już branie 1500 z thio - no nie wierze, ze istniej terminator którego bebechy na dłuższa metę to zniosą.

Dodam ze aktualnie mam rozwalony przełyk (nadżerki) wywołane oczywiście lekami, o żołądku to aż przykro mówić.
jakim leniem?, to fakt czasami tylko wyrko muzyka w tle... ale jeszcze mam świadomość, że musze mieć pieniądze i też jestem w ciągach i chodzę po kodzie ugrzany do pracy, pomimo fazki, rozmawiam z ludźmi pracuję, chodzę bujam w obłokach czuję mniej zmartwień, pracuje na totalnej wyjebie, daje mi napęd do podstawowych czynności, ze pomimo w głowie są myśli by to pierdolic i lezeć po kodzie i nie robić nic... i weź jebnij ten thiocodin 600mg w ciągu? współczuję Ci, jak jeszcze trochę spłukasz swój żołądek w kiblu razem z odchodami, dlaczego przy takiej dawce i ciągach o których piszesz, po prostu nie przejdziesz na antidol? lepiej się rozkurwiać niz wydać pare zeta więcej? z tym sulfogównem wszystko jest do czasu, co do ludzi którzy walą gram kodeiny, jest to mozliwe, ale szczerze tym ludziom współczuję, większość z nich łupie kode x lat i panicznie boi się wejść na level wyżej np morfine, bo boją się upadku moralnego, jest to po części prawidłowe myślenie, ale nie wiem co szkodzi bardziej gram kody, czy juz ta majka
Posty: 6604 Strona 456 z 661
Wróć do „Kodeina”
Na czacie siedzi 1492 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość