Nie znalazłem nigdzie wątku o podobnej tematyce, gdzie mógłbym się z tym podczepić.
Moje pytanie jest proste: czy mogą być w przyszłości jakieś smutne konsekwencje, za odwiedzanie psychiatry, szpitala psychiatrycznego, czy podobnych miejsc?
Z szpitalem psychiatrycznym jest sprawa z 'żółtymi papierami'. Ogólnie to mam na myśli problemy ze znalezieniem pracy, uzyskaniem prawa jazdy (mogą cofnąć po pobycie?) i innymi pierdołami jak np. pozwolenie na broń, itd.. Czy da się zataić pobyt w takim miejscu? Na zaświadczeniu o niekaralności nie ma jakiegoś dopisku na ten temat? Czy to w ogóle jest jawne?
Chciałbym zapytać również o psychiatrów. Czy odwiedzanie takich lekarzy to dobry pomysł? Podobno NFZ posiada pełną bazę chorób stwierdzonych u pacjentów. Czy pracodawcy mają dostęp do takich, czy innych podobnych danych? A jeśli już, da się to jakoś wymazać?
Bo niestety, takie osoby w oczach innych należą do drugiej kategorii, jak przestępcy... :-/
Czy ktoś miał już na tym polu jakieś doświadczenia/problemy?
pozdrawiam
A wspomnienia super, smiesznie bylo, tylko szkoda ze bez kompa, jedynie telewizor był. No i żarcia mało, ale nawet siłownie miałem.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG
Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy
Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.