Ja miałam jednen zamiennik - miłość. Trwało to przez pół roku, kiedy byłam szczęśliwa, ale zostałam skreślona. Ot tak, po prostu. Bez wyjaśnień, bezmyślnie.
Narazie mam się dobrze. Czasami sobie popijam w towarzystwie, jaram fajki, staram się. Ale nie wiem co ze mną będzie
Ale i tak najlepsza dla oderwania sie od cpania jest praca wymagajaca do niej odpowiedzialnego podejscia i zaangazowania. Najlepiej cos gdzie sie ruszasz, przez co zwieksza sie ilosc serotoniny i dopaminy. Chyba to z tego wzgledu nie chce sie cpac kompletnie.
sem pisze:... Czy czujecie dalej taka puske i czegos Wam brakuje? Jak sobie z tym radzicie...
czujemy pustke --> nie radzimy z tym sobie --> więc ćpamy,co nakreca pustke --> i tak w kółko
Proste. :scared:
Póki co czekam na piątek to się konkretnie napierdolę bo jakoś już nie mam ochoty ćpać ,pogłębia to tylko moją deprechę...
staram się zająć nauką , szukam pracy dorywczej-to jest coś co daje człowiekowi duża satysfakcję,wie,że jednak nie jest całkowicie bezużyteczny,podnosi jego samoocenę...
Plany i satysfakcja. Dziary i akcje po banzie bez ćpania.
Tak wynika z mojego doświadczenia.
x = x
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).