Ja miałam jednen zamiennik - miłość. Trwało to przez pół roku, kiedy byłam szczęśliwa, ale zostałam skreślona. Ot tak, po prostu. Bez wyjaśnień, bezmyślnie.
Narazie mam się dobrze. Czasami sobie popijam w towarzystwie, jaram fajki, staram się. Ale nie wiem co ze mną będzie
Ale i tak najlepsza dla oderwania sie od cpania jest praca wymagajaca do niej odpowiedzialnego podejscia i zaangazowania. Najlepiej cos gdzie sie ruszasz, przez co zwieksza sie ilosc serotoniny i dopaminy. Chyba to z tego wzgledu nie chce sie cpac kompletnie.
sem pisze:... Czy czujecie dalej taka puske i czegos Wam brakuje? Jak sobie z tym radzicie...
czujemy pustke --> nie radzimy z tym sobie --> więc ćpamy,co nakreca pustke --> i tak w kółko
Proste. :scared:
Póki co czekam na piątek to się konkretnie napierdolę bo jakoś już nie mam ochoty ćpać ,pogłębia to tylko moją deprechę...
staram się zająć nauką , szukam pracy dorywczej-to jest coś co daje człowiekowi duża satysfakcję,wie,że jednak nie jest całkowicie bezużyteczny,podnosi jego samoocenę...
Plany i satysfakcja. Dziary i akcje po banzie bez ćpania.
Tak wynika z mojego doświadczenia.
x = x
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).