to wszystko .
W Wiedniu jest trochę smartshopów, acz ani nie wzbudzają takich emocji, jak w PL , ani nie mają tak dużego asortymentu (przynajmniej kiedy tam byłem, ostatnio pół roku temu,to nie wyobrażam sobie tam historii podobnych do tego co u nas odchodziło z mefem). Z legalnych rzeczy chyba najciekawsze to salvia i Kratom. Polecam sklep na Lassallerstrasse, nieopodal stacji Vorgartenstrasse (U-1, czerwona linia metra), ceny z tego co pamiętam nieco wyższe niż w PL przed delegalizacją (coś w okolicach kilkunastu ojro za gram 10x).
Jak ktoś chce walić ostrzejsze rzeczy (na pewno brałn, nie wiem jak z jakimiś koksami czy fetami) to niech się zakręci na Karlsplatzu i w pasażu między tymże placem a Operą - dzień, czy noc, deszcz, śnieg czy huragan - na pewno zobaczy jakichś noddujących grzejników i ćpunów inszego sortu, nie będzie niczym niezwykłym bycie świadkiem jak dil opycha komuś towar w biały dzień. myślę, że jak ktoś by znał nieźle język (a najlepiej slang) to może by mu się udało coś zmotać.
Nie wiem do końca jak jest z trawą, bo akurat miałem znajomków i na niedobór nie mogłem narzekać, ale podobno panuje tam znacznie większa tolerancja ze strony władz niż w PL. Podkreślam, podobno, więc radzę jeszcze doczytać/dopytać.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.