4-HO-MiPT; Miprocyna

Organiczne substancje psychoaktywne, oddziałujące na receptory serotoninowe w mózgu.
Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 2733 Strona 269 z 274
Rejestracja: 2018
  • 1082 / 162 / 0


Lepiej rzeczywiście było się powstrzymać, chyba że argument z dupy przeinaczający moją wypowiedź był twoim celem. Od razu widać, że ze zrozumieniem przeczytałeś tylko pierwsze zdanie mojego posta. Oczywiście, że każdy może nabawić się zaburzeń psychicznych przez narkotyki, ale niektórzy nabawiliby się ich też bez nich, tylko później i w mniejszym stopniu. Nadużywanie środków psychoaktywnych może wyzwolić chorobę wcześniej albo sprawić, że osoba z genetycznymi predyspozycjami w ogóle zachoruje. Jak ktoś ma ojca schizofrenika i dziadka schizofrenika to jest duża szansa, że sam zachoruje, ale palenie zioła oporowo i psychodeliki mogą wyzwolić chorobę wcześniej. Możliwa jest także sytuacja, kiedy to same narkotyki sprawią, że zdrowa i nieobciążona genetycznie osoba zachoruje. To wszystko można było wyciągnąć z mojego pierwszego posta. Ja tylko stwierdzam, że uogólnianie i dowody anegdotyczne niczego w gruncie rzeczy nie dowodzą i nie wiesz, jakie geny i predyspozycje mieli twoi znajomi.

Też nie mogę się powstrzymać:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dow%C3%B3d_anegdotyczny
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat
https://pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka# ... nhauera)[2]
https://merlin.pl/logika-w-pigulce-ch-beck/6639886/
Rejestracja: 2018
  • 188 / 9 / 0


22 sierpnia 2019juzjestemgrzeczny pisze:
Chodziło przecież o psychodeliki. A ten ziomek od DMT od czasu do czasu piwko tylko wypił.
Co do leczenia - wtedy nikt xD
A te niezdiagnozowane zaburzenia to ja wkładam między bajki. Każda zrycie przez dragi można tak uzasadnić, a to teoria z dupy wyjęta. Każdy jest podatny tylko nie każdemu odpierdala.
Nawet bez dragow - wystarczą odpowiednie warunki. Np. ludzie masowo doświadczający ekstazy, bo jakiś świr krzyczy. Byłem tego świadkiem xD takiego pastorowania, niezapomniane przeżycie. Albo żołnierskie ptsd, kiedy głośnienszy odgłos to strzały z broni.
Tak całkiem serio - każdego z nas może popierdolić tylko nie każdego z nas trafia to samo. Jednego zniszczy zdrada, drugiego wojna, trzeciego bad trip.
gdy dwa wydarzenia wystąpiły obok siebie, to nie oznacza, że jedno było przyczyną drugiego. ty swoje doświadczenia z tymi znajomymi przedstawiasz jak przedstawiasz i takie twoje prawo. mamy jednak dużo więcej danych odnośnie nie-szkodliwości LSD - bo w 60s, gdy masowo tripowano, nie zanotowano wzrostu zachorowań o naturze psychicznej, przed delegalizacją LSD było - z powodzeniem - stosowane w leczeniu nałogów (szczególnie alkoholizmu), a teraz powoli idzie się w kierunku używania w psychoterapii. tak więc może mieliście pecha, może od małolata piliście alko, czy paliliście i to kształtujące się mózgi wam uszkodziło, może czegoś nie mówisz, może czegoś sam nie wiesz i tak dalej. w sumie współczuję, bo każdy powinien móc doświadczyć piękna psychodeli, tak więc trzymaj się!

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Śmierć na Pol'and'Rock Festival. Prokuratura ujawnia: 35-latek przedawkował narkotyki

Prawdopodobną przyczyną jego zgonu było przedawkowanie amfetaminy.
Rejestracja: 2014
Użytkownik zbanowany
  • 657 / 103 / 0


To, że nie zanotowano nie oznacza, że nie było. Zobacz ile sekt powstało chociażby ekipa mansona
Rejestracja: 2011
  • 322 / 40 / 0


Nigdy nie spotkałem się żeby osobie zdrowej na psychice trwale odwaliło po psychodelikach. Słyszałem podobne historie, ale zawsze myślałem że to takie gadanie starych bab ku przestrodze które mówią o noworodkach wkładanych do mikrofalówki po LSD lub ludzie którzy mają rzeczywiście problemy psychiczne, mieszają różne narkotyki i zarzucili do nich jeszcze psychodelika. Sam nie bardzo sobie wyobrażam jakby to miało wyglądać, substancja schodzi i tyle, jestem trzeźwy, aczkolwiek nie twierdzę że takie sytuacja nie mogą mieć miejsca. Nigdy też nie poczułem tego legendarnego oświeceniowego działania psychodelików po których zmieniło się moje życie.
Tymczasem w najbliższym czasie przygotowuje się do 40mg 4-HO-MiPTA, zobaczymy co to z tego będzie.
Rejestracja: 2018
  • 49 / 5 / 0


22 sierpnia 2019nanawacin pisze:
mamy jednak dużo więcej danych odnośnie nie-szkodliwości LSD
Moim zdaniem popełniasz ogromny błąd traktując statystykę jako wyznacznik
22 sierpnia 2019Fruktoza pisze:
Sam nie bardzo sobie wyobrażam jakby to miało wyglądać, substancja schodzi i tyle, jestem trzeźwy
No to wyobraź sobie, że substancja schodzi i jesteś trzeźwy ale jednak okazało się to być prawdziwym, wspomnianym już "life changing experience". No i okazuje się, że mimo tego że nie jesteś trzeźwy to wpadasz jakiś dziwny stan emocjonalny, kilkumiesięczną depresję czy pełnoprawne PTSD z których to niektórzy nie wychodzą bo wymeldowują się na własne życzenie. Zdarzają się osoby, które w trakcie działania środka i przy pełnej świadomości jego działania (czyli bez totalnej odcinki) nie są w stanie wytrzymać tego co się dzieje i kończą to w sposób dający 100% pewność.

To jak to ma wyglądać dla głównego zainteresowanego to chyba mało ważne, pewnie tyle ile osób przeżywających tego typu przygody to tyle różnych historii.
Zdecydowanej większości taka przygoda pewnie nie czeka, nie mniej jednak zakładanie że to niemożliwe jest mało rozsądne.
22 sierpnia 2019Fruktoza pisze:
Nigdy też nie poczułem tego legendarnego oświeceniowego działania psychodelików po których zmieniło się moje życie
To nie jest żaden wyznacznik. Mnie (a przynajmniej tak mi się wydaje) psychodeliki integrowały mnie z tym co się dzieje tu i teraz, z realnym światem - bez tego metafizycznego i odklejonego pieprzenia. Do czasu aż przekazały mi, że raczej nie powinienem już ich używać
Rejestracja: 2018
  • 188 / 9 / 0


22 sierpnia 2019aziriah pisze:
22 sierpnia 2019nanawacin pisze:
mamy jednak dużo więcej danych odnośnie nie-szkodliwości LSD
Moim zdaniem popełniasz ogromny błąd traktując statystykę jako wyznacznik
bo? życiowe anegdotki ćpunów (nikogo nie obrażając, sam jestem ćpunem) mają większą wartość? nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, ale np. w medycynie jest tak, że jeśli dany lek działa skutecznie na ~97% populacji, a może powodować powikłania u tych pozostałych kilku, to jest to dobry lek i wina leży po stronie tej mniejszości, a nie środka samego w sobie.
Rejestracja: 2014
Użytkownik zbanowany
  • 657 / 103 / 0


Widzisz, ja na przykład z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że szkodzą osobom bez żadnych uwarunkowań itp. To nie są rzeczy po których siedzisz na cliche dworcu albo wypadają ci zęby. Mi jak odjebało to nikt nie widział, a taki bajzel miałem, że ho-ho-ho. Zobacz ilu odklejów się pojawia na forum.
I nie słyszałem o badaniach nad szkodliwością psychodelików.
Ostatnio zmieniony 22 sierpnia 2019 przez juzjestemgrzeczny, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2018
  • 49 / 5 / 0


Nie. W medycynie jeśli lek działa skutecznie na 97% populacji to znaczy że działa skutecznie na 97% populacji i nikt nie doszukuje się w tym niczyjej winy.

Czego byś tylko nie napisał to i tak nie zmienisz faktu, że żarcie psychodelików obarczone jest ryzykiem - jest ono niewielkie ale niewątpliwie istnieje.

Nazywaj sobie to życiowymi anegdotkami - obyś zatem zarechotał kiedyś tak jak ja, może wspólnie się pośmiejemy i powspominamy. O ile akurat ty się nie wyhuśtasz :)
Rejestracja: 2018
  • 1082 / 162 / 0


Skąd wiesz, że te osoby były bez żadnych uwarunkowań? Ehh, w sumie po co będę walił głową w mur. @nanawacin Tobie też radzę skończyć tę dyskusję. Można przedstawić 1000 różnych badań i statystyk, a jedyne co usłyszymy to argumenty w stylu „statystyki to bzdura”, „wystarczy się rozejrzeć”, „własne doświadczenia” i dowody anegdotyczne. Oczywiście, że zażywanie każdych narkotyków to ryzyko. Ale opowieści dziwnej treści i anegdoty to żaden dowód na poparcie jakiejkolwiek tezy. Polecam kupić jakiś podręcznik z logiki i retoryki i nauczyć się debatować, bo taka dyskusja nic nie wnosi. Ja nie mam zamiaru więcej w ten sposób rozmawiać, bo to przypomina kopanie się z koniem. Pozdro.
Rejestracja: 2014
  • 3887 / 683 / 0


Proszę trzymać się tematu dyskusji którym jest 4-HO-MiPT. W linku jest odpowiedni temat do poruszania zagadnień związanych ze szkodliwością zażywania psychodelików: psychedeliki-szkodliwo-t10065.html - blackgoku

@juzjestemgrzeczny
@nanawacin
@ImaneAnys
@aziriah
Posty: 2733 Strona 269 z 274
Wróć do „Tryptaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość