Jak dziś pamiętam jak rodzinny mi to sam przepisał kiedy jeszcze byłem w tym zielony. A wypisując powiedzial "nie relanium, nie bo uzależnia" :D 2 tabsy po 2mg na pierwszy raz mnie zgieło :D (tak to jest jak się z hypcia nie korzystało to sie nie wiedziało ile trzeba dla luzu ;) )
Po za tym to i tak to do morfiny mam chyba większy szacunek przez strach, bo po tak 40mg to już kurwa chujato oddycham.
Zresztą, nieważne.
///
Moim zdaniem odstawianie benzodiazepin po ostrych, długotrwałych ciągach jest bardziej uciążliwe i niebezpieczne dla zdrowia niż po tak samo intensywnym ciągu na opiatach. Aspekt uzależnienia psychicznego pomijam, bo wszystko zależy tu od podatności osobniczej, i wielu innych czynników.
~
i benzo i opio działają przez bardzo podobne mechanizmy hamujące w oun. benzo bezpośrednio, opio pośrednio na układ GABA, który jest głównym układem hamującym. sam układ opio w oun odpowiada tez w głównej mierze za mechanizmy hamujące. natomiast na obwodzie odgrywa rolę w mechanizmach pobudzenia np.pobieranie pokarmu i wody. dlatego są tu bardzo głębokie interakcje między tymi układami neurotransmiterów, gdyz same neuroprzekaźniki typu opio i GABA sa ze sobą sprzężone. i to na zasadzie sprzężenia zwrotnego dodatniego(jeden pobudza drugi). dlatego interakcje są takie silne i bardzo uzależniające. to tak jakby powiedzieć, że jeden nie moze bez drugiego. i dlatego bardzo trudno potem wyeliminować nawet jeden ze składników układanki. trzeba też dodać, ze egzogenne opio i bdz mają wpływ na wyrzut tzw. neuromodulatorów jak subst.P, czy na obwodzie motylina(odpowiada za wszystkie objawy odstawienia opio związane z przewoden pokarmowym). substancje te w naturalny sposób reguluja wydzielanie neuromediatorów w organiźmie. i benzo i opio hamuja te transmisje, przez co endogenna gospodarka neuromediatorami hamującymi jest jeszcze bardziej zaburzona.
z obserwacji na własnej osobie, jak starałem sie przestać, ciężej było z benzo. moze dlatego, ze ja jestem dużo bardziej wrażliwy na strone psychiczna niz fizyczna. z zespołem abstynencji fizycznej łatwo daja sobie radę leki. ja z trgo nie umiem znieść tylko tego zimna. to mnie przeraża. kiedyś nawet najadłem się letroxu (prekursor hormonu tarczycy)żeby temperaturę ciała podnieść. nic nie pomogło. nic. choć po tych hormonach może wystąpić hipertermia. jak mnie telepało i się trząsłem szczękając zębami tak mnie telepało dalej. i ten obrzydliwy pot, jeszcze na dodatek wzmagający odczucie zimna. tego z fizycznej strony nie umiem znieść. ale to nic w porównaniu do zaburzeń psychicnych. paniczny lęk. nie do opisania. ten lęk boli. serio. tak to można opisac obrazowo. tak sie boisz, że cię boli. wszystko. wycie i gryzienie ściany masz w gratisie. o niczym nie myślisz, tylko o tym żeby natychmiast przestać istnieć. tak było jak chciałem obie grupy odstawić na raz. po paru próbach powiedziałem pas. przy odstawieniu samego opio też nie umiałem wytrzymać psychicznie. popadłem w taka deprechę, ze sie tylko gapiłem w ściane. i żarłem benzo na potegę :-p żeby sie ogłupić.
przy odstawieniu samego benzo zacząłem mieć lęki. podobne do tych, co opisałem, ale o wiele mniej nasilone. tylko, że juz mam taki uraz psychiczny, że choć nawet cień tamtych przeżyć wywołuje u mnie panike. w skutek tego zapodawałem dużo większe dawki opio. i sie błędne kółeczko kręciło.
sądzę, że jak ktoś jest w temacie i opio i benzo jednocześnie, a do tego wiele lat, to pomóc mu może jedynie specjalistyczny detox. tak jak pisałem. mam i wiedzę i środki i możliwości. a sam nie dam rady. choćbym stanął na rzęsach i zamachał uszami :-p
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
rolki, klony, alpra, i dalej tez nie wyliczam, wszystkie jakie znasz to na pewno :-D
mam nadzieje, że zaspokoiłem ciekawość. a w temacie nie było pytania jakie bdz i opio brałeś. z resztą, one wszystkie ogólny profil działania maja taki sam.
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
w planach zwiedzanie jedwabnego szlaku wizta na polu
degustacje gratis
bioro podruzy numer XD
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
