Jak w temacie, mam spota, niedaleko miasta ale jak sie okazuje w pełnej dziczy...
często spotykam niedaleko sarny, króliki i bażanty.
Obawiam się ich ataku na rośliny przynajmniej niektorych z nich.
Niedaleko spota zauważyłem dwie nory, wokól nich nożki i troche skorki króliczej, skóra i pióra ptactwa, a padliną kurwi w kilku miejscach wokól spotu. Nie wiem czy to lisy ale tak to wygląda.
Zapach padliny widocznie nie odstrasza saren i krolikow bo dalej wystepuja na terenie.
Tuż po przekopaniu znazałem na ziemi tej ziemi przekopanej gówno takie siwawe.
Pytanie:
Czy lisy odstrasza "drapieżników" tj sarny itd
Czy lisy same są ćpunami i powinienem je wytępić?
Złóżcie to w kupę, ogarnijcię i odpowiedzcie co wiecie. Piszę chaotycznie bo jestem gupi, przepraszam.
Pilzenzeit, pilzenzeit, pilzenzeit...
Z pewnością lisy nie są problemem, jednak zaobserwowałem że skutecznie depczą ścieżki wokoło, w moim przypadku nie jest to duży kłopot, bo ścieżki te często kończą się pod drzewami, gdzie ciekawski grzybiarz musiałby iść na wpół zgięty (ja chodzę ;)). Sam korzystam z tych ścieżek aby nie deptać nowych.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
