Jaką benzodiazepinę najłatwiej dostać ?

Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: GABA, Leki

Posty: 864 Strona 85 z 87

Jakie benzo najłatwiej zdobyć ?

19%
Clonazepam(clonazepam)
200
2%
Temazepam (singnopam)
24
21%
Diazepam (relanium, valium)
211
30%
Alprazolam (afobam,xanax,alprox)
309
5%
Lorazepam (lorafen)
52
1%
Midazolam (dormicium)
14
1%
Nitrazepam (nitrazepam)
13
4%
Oxazepam (oxazepam)
38
7%
bromazepam (sedam,lexotam)
70
9%
clorazepat(cloranxen,tranxene)
96

Liczba głosów: 1027

Rejestracja: 2010
  • 460 / 12 / 0

24 listopada 2020LiquidStranger pisze:
Proszę o radę

Generalnie leczenie u mojego psychiatry trwa już kilka miesięcy. Zgłosiłem się do niego, typując co mnie boli, mianowicie:

Wypisałem mu całą listę moich objawów somatycznych, z którymi miałem problem. Dodałem do tego stany lękowe, stres, strach w miejscach publicznych i ogromne problemy z bezsennością. Generalnie symptomy skłaniające się ku nerwicy. Jedyne co przez okres tej terapii było mi przepisywane to Escitalopram i różne leki nasenne. Obecnie moja rozpiska lekowa od kilku miesięcy to właśnie Escitalopram 10mg codziennie oraz mianseryna w przypadku problemów ze snem

Chciałbym pójść o krok dalej, i uzyskać od niego dostęp do benzo, jakiegokolwiek. Problem w tym, że nie wiem, jak się do tego zabrać. Jak nakłonić go do przepisania benzodiazepin chociażby do doraźnego stosowania?

No i najważniejsze, w jaki sposób tym pokierować, żeby nie skończyło się zaleceniu zwiększenia dawki Escitalopramu i niczym więcej, co jest bardzo prawdopodobne w przypadku tego psychiatry

Generalnie gość sprawia wrażenie ostrego wyjebania na pacjenta, a z kolei szerokim łukiem unika wprowadzania benzodiazepin do leczenia. Taki z niego skurwysyn
Taka rada,zmień koniecznie lekarza,jak chcesz dostać coś innego. Nie wiem za bardzo od czego to zależy,że jeden lekarz bez problemu wypisze co się chce,a czasem nawet po chwili rozmowy sam zaproponuje to po co przyszliśmy. Drugi z kolei potraktuje Cię jak ćpuna i nie ma szans na nic. Pół biedy jak ćpunek nic nie wyrwe,bo znajdzie sobie innego lekarza,albo inny dostęp. Jednak zdarzają się osoby naprawdę chore i potrzebujące, a taki "lekarzyna " mierzy wszystkich jedną miarą i też taką osobę potraktuje jak ćpuna. W naszym kraju w dalszym ciagu( już co raz mniej), traktuje się lekarzy jak bogów (podobnie jak za komuny) i oni sami często się za takich mają. Ja pracuje w szpitalu psychiatrycznym, więc wiem o czym piszę.
Rejestracja: 2018
  • 59 / 4 / 0

Słuchajcie, potrzebuje wyprosić jakiegoś randomowego psychiatrę o paczkę benzo. Mam za soba liczne pobyty w szpitalach, co teoretycznie mogłoby byc na moja korzyść, ale na ostatnim wypisie niestety mam wpisane uzależnienie od leków. Czy jesli pójdę do lekarza na NFZ to on moze zobaczyć historie mojego leczenia? Ogólnie dużo psychiatrów, dużo rożnych leków no i szpitale. Nie chce sobie narobić problemów, a narazie na prywatnego psychiatrę mnie nie stać.

Wkrótce zapalimy sobie legalnie zioło? Posłanka mówi, dlaczego tym razem to może się udać

"Jak to policeman przeszukuje mnie? Przecież mam prawo nosić to, co chcę" – możliwe, że już niedługo teza z piosenki Jamala stanie się rzeczywistością. Przynajmniej jeśli chodzi o słynną zieloną używkę. Powstał Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany, na którego czele stanęła posłanka Beata Maciejewska. W wywiadzie DLA natemat.pl opowiedziała, jak dekryminalizacja zioła miałaby wyglądać w praktyce.

Islandia: Jak powstrzymać nastolatki przed piciem i paleniem?

Islandia osiągnęła coś, co byłoby marzeniem wielu krajów na świecie. Nie tylko ma wysoką jakość życia w niemal każdym sensie, ale także rozwiązała poważne problemy związane z nastolatkami. Na przykład zdołała powstrzymać picie alkoholu i palenie wśród młodzieży.
Rejestracja: 2010
  • 968 / 68 / 0

Śmiać mi się z was ludzie chce jakie wypociny tu piszecie o tym co zrobić żeby jakieś benzo dostać. Ja po prostu wchodze do lekarza i mówię poproszę to i to. Lekarz pyta po co panu to wprost mówię że jestem świrem dużo leków już brałem, mam duże problemy psychiczne ale funkcjonuje w społeczeństwie i leki muszę brać. Dostaje zawsze jakie chce chociaż już nie proszę o klonazepamy raczej lagodniejsze jakieś. U was nie jest problemem lekarz , tylko wy którzy wyglądacie w jego oczach jak niedorajdy próbujące coś wymusić. Oni całe dnie mają kontakt z wieloma osobami, i takie już przypadki przerabiali że wam się nie śniło, i szczególnie psychiatrzy od razu was rozpracuja.
Rejestracja: 2020
  • 16 / / 0

Byłem raz u prywatnego psychiatry i zrobiłem tak jak mówisz i nie prosiłem nawet o benzo tylko o pregabalinę i kwete i co dostałem escitalopram. 200 zł w plecy
Rejestracja: 2016
  • 211 / 23 / 0

Od jakiegoś czasu robię tak, że wbijam do lekarza - nie prywatnie i mówię, że trzeba mi np Afobam czy estazolam do stosowania doraźnego bo np. chodzę do pracy gdzie jest dużo ludzi i czuję lęki albo, że spać nie mogę i mnie to wkurwia bo nie mogę normalnie funkcjonować a nie chce pić żeby się dojechać i zasnąć lub jarać zioła i niech mi nic innego nie przepisuje bo próbowałem dużo rzeczy i tylko to na mnie działa.
No i mi przepisują. Tylko ja naprawdę tego nie wpierdalam garściami żeby się porobić a no i nie wyglądam jak zmielony ćpun %-D
Rejestracja: 2016
  • 1416 / 131 / 0

27 listopada 2020belialoss pisze:
Taka rada,zmień koniecznie lekarza,jak chcesz dostać coś innego. Nie wiem za bardzo od czego to zależy,że jeden lekarz bez problemu wypisze co się chce,a czasem nawet po chwili rozmowy sam zaproponuje to po co przyszliśmy. Drugi z kolei potraktuje Cię jak ćpuna i nie ma szans na nic. Pół biedy jak ćpunek nic nie wyrwe,bo znajdzie sobie innego lekarza,albo inny dostęp. Jednak zdarzają się osoby naprawdę chore i potrzebujące, a taki "lekarzyna " mierzy wszystkich jedną miarą i też taką osobę potraktuje jak ćpuna. W naszym kraju w dalszym ciagu( już co raz mniej), traktuje się lekarzy jak bogów (podobnie jak za komuny) i oni sami często się za takich mają. Ja pracuje w szpitalu psychiatrycznym, więc wiem o czym piszę.
Jest strasznie dużo racji w tym co piszesz. Faktycznie większość potrafi zależeć od samego lekarza, nieważne jakie mam problemy, gadkę, aparycję, cokolwiek. Myślę, że właśnie zrobię tak jak radzisz. Ciekaw jestem, czy w obrębie tej samej poradni psychiatrycznej trafie na kogoś lepszego. O samej zmianie lekarza myślałem już dużo wcześniej, chociażby właśnie z powodu jego podejścia do pacjenta. Poniżej umieszczam mój dawny wpis z tego tematu, kiedy naprawdę miałem problem i wybrałem się pierwszy raz do psychiatry po pomoc
Spoiler:
Rejestracja: 2010
  • 968 / 68 / 0

27 listopada 2020Mindus pisze:
Byłem raz u prywatnego psychiatry i zrobiłem tak jak mówisz i nie prosiłem nawet o benzo tylko o pregabalinę i kwete i co dostałem escitalopram. 200 zł w plecy
I co zapłaciłeś za te wizytę? Ja bym nie zapłacił w żadnym wypadku. Jeżeli idziesz do psychiatry prywatnie i mówisz wprost że chcesz taki i taki lek ponieważ brałeś je i wiesz że działają na ciebie, a on wciska ci coś innego, w żadnym wypadku nie zapłacił bym za wizytę tylko wyszedł i jeszcze mu pocisnal. Psychiatria i ogólnie całe zdrowie psychiczne i leki to kwestie indywidualne. To co działa na jednego na drugiego nie będzie wcale działać. To tak jak byłem w psychiatryku i moim prowadzącym był ordynator. Na rozmowie z nim pytałem jakie nieprawidlowosci widzi u mnie i jak to leczyć to wprost mi stwierdził że ja już na takim poziomie jestem że sam wiem co jest dobre dla mnie a co nie i sam się będę najlepiej leczył on tylko moze mi przepisać co sobie życzę.
Rejestracja: 2011
  • 678 / 71 / 2

Jak dla mnie to najłatwiej zawsze mi było wyrwać klony, przeżarłem ich mnóstwo w swoim ćpuńskim życiu. Podobnie sprawa miała się z rolkami. U mnie jednak było to ułatwienie, że choruję na padaczkę, więc pokazywałem stosowny papierek i droga do benzo i to na ryczałt stała przede mną otworem. :) Troszkę trudniej alprę, bo zwykle kończyło się na proponowaniu mniejszych dawek i rzadko wychodziłem z opakowaniem 1mg, ale nie przypominam sobie sytuacji bym nie dostał w ogóle. Najgorzej to wychodziłem po prostu z 1 opakowaniem 0,25mg. Najtrudniej jakoś zawsze było mi bromka wyrwać. Raz dorwałem bez problemu, raz dostałem odmowę, a później ze względu na tolerkę raczej nie sępiłem o niego. Ogólnie nigdy nie miałem większych problemów z dostaniem benzo.
Z-drugsy też bardzo łatwo dostać, zopiklon trochę łatwiej niż zolpidem.

EDIT:
A jakim cudem osiągałem taką skuteczność? klony i rolki to pisałem wyżej. Mówiłem, że to opcja doraźna w wypadku aury padaczkowej. W wypadku benzodiazepin nasennych/z-zdrugsów to prosiłem po prostu o coś doraźnego na spanie. Dostając najczęściej właśnie zetki. Jeżeli celowałem, np. w estazolam to prosiłem po prostu "czy wypisze mi pan/pani *tu nazwa leku*, bo używam czasami na spanie". Dostawałem bez problemu. Z alprą sytuacja bardzo podobna tylko, że pomaga mi na lęki. Najczęściej do tego brałem jakieś ssri, nieważne czy potrzebowałem czy nie. Po prostu by nie iść sępić samego benzo. Im bardziej wymyślacie tym większa szansa, że dostaniecie siusiaka w pupę.
Rejestracja: 2020
  • 60 / 15 / 0

Z benzodiazepin najgorszy obraz społeczny ma - tutaj celowo używam nazwy handlowej - Relanium i z mojego doświadczenia wynika, że łatwiej nawet otrzymać receptę na alprazolam niż diazepam.

Najłatwiej otrzymać klorazepat dipotasowy. Wielu lekarzy nie kojarzy Tranxene z benzodiazepinami. klorazepat, zwłaszcza jako Tranxene, traktowany jest jako takie słabiutkie tabletki na uspokojenie.

Starsi lekarze lubią też zapisywać estazolam - na sen.
Rejestracja: 2010
  • 968 / 68 / 0

Z mojego doświadczenia natomiast relanium jest najchętniej przepisywana benzo z jaką się spotkałem. Stary znany i w miarę bezpieczny lek
Posty: 864 Strona 85 z 87
Wróć do „Benzodiazepiny”
Na czacie siedzi 1946 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość