Zaburzenie postrzegania spowodowane halucynogenami i innymi(!) środkami (HPPD)

Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 723 Strona 72 z 73
Rejestracja: 2020
  • 1 / / 0

Ogólnie mam przerwę od wszystkiego. Powoli zaczynam wracać do alkoholu, cały czas zażywam lamotryginę byłem ostatnio na mri ale zakładam że nic na nim nie wyjdzie i neurolog nic mi nie pomoże. Nie wiem czy ta lamo coś daje od weedu zrobię pewnie przerwę na parę lat jeśli nie na zawsze. Uczę się z tym żyć. Jedyne co że wydarzyło się to po mefixie więc nie wiem ocb przecież to nie jest żaden halucynogen, czuję się jak przegryw. Wątpię że to hipochondria bo nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś takiego mimo zażywania innych substancji. Z weedem i alko byłem za pan brat. Wydaje się to tak mało realne bo mam pełno znajomych co wali co tydzien/2/ciagi albo gorsze jazdy i nic im się takiego nie dzieje, więc hujnia max. Mam nadzieję że to przejdzie kiedyś, odnoszę wrażenie że czasem jest to nasilone czasem nie nie wiem ocb. Ogólnie chyba trochę lżeje ale nie jestem pewny. Liczę na więcej pozytywnych informacji ;d
Rejestracja: 2016
  • 422 / 133 / 0

Jedyny problem w HPPD to przejmowanie się HPPD. No i może też to, że trochę trudniej czytać po ciemku. Śmieszy mnie to (i smuci) jak ludzie pakują w siebie benzo albo neuroleptyki i tylko w dłuższej perspektywie pogarszają sprawę.

Brainfog, lęki i inne takie objawy nie wynikają z tego że komuś się mózg popsuł, tylko z codziennego stresu i przejmowania się jakimiś tam pierdołami. To znaczy z nakręcania się tak jak przy nerwicy. Pamiętam jak po pierwszych przygodach z psychodelikami pojawiło się hppd i ciągłe lęki typu "popsułem sobie mózg, tak mi zostanie na zawsze, na pewno mam schizofrenię". Rozwiązaniem problemu było po prostu nie przejmowanie się tym, bo nie jest to prawdziwy problem i nie trzeba się nim przejmować. Problemem jest nerwica, a nie kolorki przed oczami.

Widzę coś czasami w kącie oka, mam śnieg optyczny i wzorki przy zamkniętych oczach? I jaki w tym problem? To po prostu takie koszmarne, że jak medytuje to mam CEVy, a niebo nocą jest dla mnie zawsze pełne gwiazd (czasem nawet spadających).

Malinowska: Fundamentem amerykańskiej wojny z narkotykami jest rasizm

Właśnie mija 50 lat od ogłoszenia przez Richarda Nixona wojny z narkotykami. Dzisiaj dobrze już wiemy, że jedną z jej głównych intencji była kontrola mniejszości etnicznych w Stanach Zjednoczonych. Wiemy to m.in. z dokumentów czy relacji jego współpracowników – mówi Kasia Malinowska, dyrektorka Global Drug Policy Program w Open Society Foundations.

Czy alkoholizm można mieć w genach? "Jest różnica między uwarunkowaniem genetycznym a dziedziczność

Jeśli ktoś z twoich rodziców bądź krewny nadużywa alkoholu lub jest alkoholikiem, to możesz się zastanawiać, czy jesteś osobą znajdującą się w grupie ryzyka. "Uwarunkowania genetyczne odpowiadają za 50 proc. przypadków zaburzeń związanych z nadużywaniem alkoholu” – wskazuje David A. Fiellin, lekarz, dyrektor programu medycyny uzależnień na uniwersytecie Yale.
Rejestracja: 2020
  • 67 / 1 / 0

Co do chorób psychicznych to i owszem leczyłem się. Głównie na skutki pierwszej hospitalizacji (na skutki z mojej perspektywy bo lekarz twierdził że to 'choroba' się nasila) Nie będę się rozpisywał zbytnio o tym tutaj i jak ktoś jest chętny poznać moją historię to opisywałem ją, będąc w złym stanie, na forum. Znajduje się w rozgardiaszu schizofrenicznym misspill na stronie 115.

HPPD? Raz w życiu jadłem grzybki i rzeczywiście nasycenie kolorów jest w pewien sposób podobne. Nie wydaje mi się jednak że to jest to. Spojrzałem właśnie na tapetę telefonu przedstawiająca wzgórze pokryte w fioletowym cieniu i rozpocierający się u podnóża zielony z las z czerwonymi zabudowaniami. Wygląda to całkiem w pyte :) Zabawna sprawa bo tydzień temu przeglądając dostępne tapety stwierdziłem że huaweii ma beznadziejny gust i są po prostu brzydkie. Teraz wszystkie wydają się być... bo ja wiem? mieć styl w swojej kompozycji czy kadrowaniu. Są ekstra.

Gdyby intensywność zjawiska była stonowana w dół tak o 60-70% to powiedziałbym że tak powinno być.

Ogólnie trochę w dupie teraz jestem bo nie wiem co się dzieje ze mną. Przydałaby mi się pomoc ale jedyne na co mogę już liczyć od lekarzy to dalsze katowanie mnie lekami przeciwpsychotycznymi :( Ja już nie chcę tego dla siebie, dość złego mi wyrządziły.

[edit]

Zarzuciłem z niechęcią piątkę diazepamu i trochę sytuacja się stonowała. nieogarnięcie zelżało tak samo jak i święcący obraz. Nadal jest bardzo nasycony ale stracił trochę z swojej pastelowości i jest bardziej ostry. Idę spać.


________________________________


diazepam zaczął puszczać i znów się to nasiliło. Widzę szerszą paletę jasnych barw które są wyraźnie rozjaśnione, a cienie wręcz przeciwnie zdają się bardziej ubogie w przejścia tonalne niż normalnie co daje wrażenie zwiększonego kontrastu. Nie mogąc spać przeglądam plakaty filmowe i niektóre postacie wyglądają jak kukły :ojeju: Na szczęście tylko niektóre.

Może jednak HPPD? Głupia sprawa bo w sumie to w sierpniu, wrześniu i listopadzie miałem po jednej próbie mikrodawkowania kwasku... Gdzieś wyczytałem że komuś taka terapia zniosła anhedonię. Nie miałem wtedy prawie żadnych wrażeń wizualnych. Gdy jadłem grzybki w wieku siedemnastu lat przebywałem na łonie natury więc trudno jest mi to porównać. Wtedy gdy wracałem z tripa niebo miało w sobie coś z tej pastelowości. W wieku chyba 26 lat miałem też jednodniowy przebłysk czegoś podobnego ale jednak innego bo nie były to wtedy same barwy. Towarzyszył im wtedy zachwyt którego teraz brak w mojej anhedonii. Przed zeszłorocznymi próbami z psychodelikiem gdy przechodziłem z agomelatyny na anafranil trafiło mi się dziwne zioło po którym puściła mi anhedonia i odzyskałem swój wewnętrzny głos. Wtedy też towarzyszyły mi barwy (i bardziej przestrzenne postrzeganie rzeczywistości), a że było to przed nieudaną kuracją LSD to może to przemawiać za tym że jednak nie mam do czynienia z hppd. I rzecz najświeższa o której kompletnie zapomniałem: W październiku czy listopadzie na trzeci dzień po odłożeniu leku przeciwpsychotycznego gdy po raz pierwszy ratowałem się Ashwagandha ta zadziałała na mnie z mocą przynajmniej dziesiątki diazepamu co mnie zaskoczyło. Wtedy na niej jednorazowo też coś się zmieniło w odbiorze barw ale to już było po przynajmniej dwóch podejściach do kwasu.

No nic. Odpuszczam trazodon i będę obserwował czy się to unormuje. W sumie to nasennie nie działał, emocjonalnie jeszcze bardziej mnie spłycił i do tego zmniejszył moją aktywność potęgując ogólne moje przyjebanie.

Wybaczcie te trzy posty jeden pod drugim. Jestem zamotany i nie ogarniam przez co dwukrotnie(!) zamiast nacisnąć edycję nacisnąłem cytuj na swoim poście :/


___________________________


Robię straszny bajzel na forum i chciałbym poprosić moderację o scalenie moich ostatnich (czterech razem z tym) postów i przeniesienie ich do tematu z soplówką jeżowatą która to odpowiada za moje dziwne przeżycie. Soplówka ma zdolność wspierania neurogenezy i naweet naprawy starych neuronów. Mi musiała uruchomić dawno nieużywane połączenia co zaowocowało zmianą w percepcji i częściowym zniesieniem anhedonii. Co najlepsze zniknęły fizyczne dolegliwości związane z zasypianiem. To środek nootropowy z potencjałem antydepresyjnym który na forum ma ledwo trzy strony dyskusji zakopane gdzieś w dziale z psychodelicznymi grzybkami.


na reddicie można poczytać ciekawe doświadczenia użytkownik z tym grzybkiem
https://www.reddit.com/r/HericiumErinac ... trict_sr=1
[...]Everything was sharper and the lighting, though dim, seemed to have more energy. It's like going from life with a 3 color palette to a 12 color palette
Powyższe jakby zgadza się z tym co sam doświadczyłem.


/Przeniesiono i scalono//misspill
Ostatnio zmieniony 17 lutego 2021 przez 245trioxin, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2021
  • 7 / / 0

Odstaw leki i pozwól, by czas leczył HPPD, u nieco ponad połowy chorych objawy zmniejszają się z czasem
Rejestracja: 2020
  • 2 / / 0

Witam
Przychodzę do tego tematu po mała radę. Otóż parę miesięcy temu po LSD pojawiło się u mnie hppd. Były to dość silne fraktale(głównie w nocy, uczucie derealizacji i taka jakby mgła mózgową) Jednak wystarczyło parę prób z clonozepamem i trochę czasu żeby te objawy zniknęły. Jedyne co zostało to śnieg optyczny który czasem jest silny a czasem nawet nie zwracam na niego uwagi. Wracając do głównego tematu posta chodzi o to że niedługo znajomi będą robili sobie kwasowego tripa i wsumie poszedł bym z nimi. Boję się trochę że objawy hppd wrócą, gdzieś na tym forum wyczytałem jednak ze mała dawka clona przed LSD może przed tym uchronić. Czy to faktycznie tak działa? Chciałbym też się zapytać osób które mimo hppd kąsały kwasy czy bardzo pogłębiło to ich objawy i jeśli tak to czy był to stan chwilowy czy już na dłużej. Z góry dzięki za odpowiedź. :lsd:
Rejestracja: 2017
  • 483 / 85 / 0

tak jest szansa ze snieg optyczny sie poglebi i bedzie trwal np dluzej , to jest ruleta u jednych powoduje takie objawy u innych nie , wiec przemysl to dobrze zebys potem nei zalowal
Rejestracja: 2021
  • 7 / / 0

Miał ktoś tu HPPD po benzie? Mam w chuj silne tylko po jednym użyciu 500mg. Zaraz minie trzeci miesiąc a to wciąż się pogarsza
Rejestracja: 2017
  • 2067 / 330 / 0

A co konkretnie się dzieję u Ciebie ?

Ja 3 albo 4 lata temu od mixu MDMA i parę listków LSD mam takie dziwne powidoki jakby, ale cóż się dziwić, poszło 1 gram MDMA w dobę %-D
Rejestracja: 2018
  • 174 / 9 / 0

Kolego ja mam problem po benzydaminie już 9 rok, jebnales to sie teraz licz z konsekwencjami, bezydamina jest na tyle silną substacją, ze jezeli chodzi o nią sytuacja sie jeszcze u nikogo sie nie polepszyla, jedynie wlasnie pogorszyla - do lekarza kolego i to czym predzej i nie sciemniac!
Rejestracja: 2017
  • 2067 / 330 / 0

Ehm... zniesmaczyłeś.. bo akurat miałem ostatnio ładować benzę :D

Bardzo Ci to przeszkadza ?

Ja mam takie tańczące wzorki jak zamknę oczy po przeryciu MDMA,
a jeszcze mam takie coś jakby się MDA zawiesiło, takie obramowania- wężyki jak na coś patrzę czasem.
Posty: 723 Strona 72 z 73
Wróć do „Zaburzenia somatyczne, psychiczne i psychosomatyczne”
Na czacie siedzi 2323 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość