Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
Jaka jest sytuacja prawna dot. sprzedaży ekstraktu z salvii? Czy można, posiadając własną firmę, sprzedawać własnoręcznie przygotowany ekstrakt? Czy trzeba przyklejać na wszystko etykietę "nie do spożycia przez ludzi", czy są jakieś inne sposoby?
Cieszyłbym się z rad osób prowadzących sklepy internetowe :)
Pozdrawiam.
No i takie wzburzone okrzyki są trochę nie na miejscu- sklepy internetowe są chyba jedną z niewielu opcji dostępnych w polsce dla ludzi chcących eksperymentować z salvią, więc zalatuje trochę Twoja postawa hipokryzją. Chyba, że sam hodujesz swoje roślinki- w takim razie przepraszam z całego mojego parszywego serca ;)
Jeżeli jakiś szczegół nie pasuje, to go po prostu odrzucasz."
- Doktor do Chemika
Ekstrakt to to samo co liście.
Sprawa z SD wygląda tak, że roślina nie jest wpisana na listę środków "zakazanych".
Z drugiej zaś strony handel wszystkimi środkami odurzającymi, psychoaktywnymi (z wyjątkami, które wymagają stosownych zezwoleń) jest zabroniony i karany.
Szałwia zawiera w sobie takie substancje. Niestety jak w wielu przypadkach - wszystko zależy od wykładni prawa.
gonzek pisze:
Z drugiej zaś strony handel wszystkimi środkami odurzającymi, psychoaktywnymi (z wyjątkami, które wymagają stosownych zezwoleń) jest zabroniony i karany.
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
