...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 587 • Strona 1 z 59
  • 176 / 5 / 0
Co musi sie stac abyscie rzucili dragi? i dlaczego wg was terapie maja taka cienka skutecznosc??
Czy byliscie kiedys u psychologa/psychiatry i czy to cos dalo?

Przyanam ze ja raz bylem w poradnipsychologicznejponiewaz zostalem tam wyslany przez rodzico i to bylo na samympoczatku wtedy moze palilem niecale pol roku (to palilem to mocno przesadzone slowo w ciagu pol roku zaplilem moze z 10 razy i w tym raz tak bardzo konkretnie a wczesiej to bylo po 1-2 buszki jak jakis qmpel poczestowal a starsi sie dowiedzieli przez mojego jednego "dobrego" kolege ktorydal im wyraznie do zrozumienia ze ja pale
pogadanka nieco zaskutkowala tzn efekt byl taki ze na 2 spotkaniu obiecalem pani psycholog (i sobeie tez) ze nie bede palil jak narazie przez 1 miesiac. i obylo sie bez problemu potem powiedziala ze skoro moge 1 miesiac to zebym teraz sprobowal nie palic przez 3 i tez obylo sie bez problemowo ( glownie dlatego za ja sam sobie chcialem udowodnic ze nie jestem uzalezniony) Potem pani psycholog powiedziala ze swietne doaje sobie rade i ze powinno byuc ze mna wszystko wporzadkui nie wymagam wiecej terapi. i tak bez palenia wytrzymalem jeszcze chyba ze 2-3 miesieace dopuki nienadazyla sie okazja:) wg terapia odniosla by trwaly skotek gdyby wlasnie nie jedno pytanie na ktore nie uzyskalem odpowiedzi i nadal od zadnego psychologa ani od nikogo innego? zadalem psycholozce pytaniekedy jest sie uzaleznionym czy jak tylko 1 raz wezme to jestem uzalezniony czy musze byc swiadomym tego ze ta substancja jest uzalezniajaca w takich ilosciach(alko) i tym podobnesam sobie udzielilem odpowiedzi ze tak naprawde uzaleznieniem jest cale zycie przyjmojac takie kategorie jakimi sie poslugoja psycholodzy ja nie widze rznicy pomedzy zapijaczonym zulem w bramie a koleszka na dworcu dajacym sobie w zyle. wydaje mis ie to nesprawiedliwe ze alkoholicy moga legalnie pic (czesto za nasze-podatnikow pieniadze na tzw "pomoc socjalna") przyczym czesto tacy lodzi sa agreswyni albo przynajmiej unimilaja obraz miasta(chodza posikani leza gdzie popadnie wrzeszcza rzugaja i to juz o 6 rano mozna ich spotkac) a ktos kto pracoje porzadnie sie zachowoje placi podatki i czasami raz w miesiacu che sobie wzbogadzic doznania na dyskotece czy w kinie przypalajc sobie mj jest przestapca i wg prawa jest kims gorszym niz ten zahlany rzygajacy brudny zul. dopuki ta paranoja sie nie skonczy dopuki psychologowie nie bada mowic(miedzyinnymi osobom uzaleznionym) prawde ze taka sytacja jest paranoja dopuki prawo bedzi trak dalej traktowac obowywateli, dotad nic sie nie zmieni. Nikt kto pali nie uzna psychologa za autorytet ktory proboje mu wmowic ze trawka jest gorsza od alko (albo musi przestac palic bo moze kiedys wpasc i pojsc do wiezienia) wtedy osobie szukajacej pomocy wydaje sie slusznie ze psycholog klamie.
Ze mowiac takie rzeczy on jest albo slepy i tepy bo w to wierzy, albo on tez to dobrze wie ale jest cyniczny poniewaz mowi cos innego niz to co ona naprawde sadzi!!! i wg mnie tu jest cala slabosc psychoterapi ja ka jest prowadzona wobec nalogow!
Moge tu nawiazac jescze to typow osb jakie przychodza na terapie Ci ktorzy ada nazwala "pomoz mi jestm biedny kce z tego wyjsc ale itak wkoncu bede to robic"
to sa osoby ktorym czesto sumie nie mowi ze robia cos zlego ze np. cpaja za pieniadze rodzicow, ze to jest niemorlane ze rowniedobrze mogl by zyc bez uzywek tak jak to robili kiedys. dreczyich jakies poczucie winy ale z drugiej strony to co powodoje ze oni znowu to robia to wkoncu moj ojciec od czasudo czasu sobie wypije na imprezie czy poprostu tak sobie jak ma ochote i robi to juz od bardzo welu lat ale nie jest uzalezniony od alkoholu i zreszta prawie wszyscy tak robia ale jednoczesnie sa tez uzaleznini , patrzy sie na swoich kolego ktorzy pala juz kilka lat i sie dobrze ucza i nie maja zniczym problemow, zna sie wiele osob ktore tylko raz w zyciu zapalily albo kedys braly a teraz jusz wogole nic nie biora od dlugiego czasu widzi sie osoby ktore nie moga zucic fajek pomimo ze juz probowali i nadal chca zucic ale nie moga a zdrugiej widzi sie ludzi ktorzy mowia ze juz nigdy nie zapala mj (moze z wyjatkiem specjalnych okazji raz na pare lat)chociaz kiedys palili codziennie Zaczyna sie porownywac te sytuacje i widzi sie ze ze w sume nie ma wielkiej roznicy pomiedzy alko i dragami ze cos tu niegra ze ktos tu klamie Czlowiek bardziej wierzy swom wlasnym obserwacja niz wypowiedzia innych. i wierzenie ze wmawianie ludzia tylko zlych rzeczy o dragach da jakis efekt to jest tak jak wawianie jakiemsu polakowi w PRL(ktory byl tam) ze w USAto imperium zla i ze tam jest bieda, troche prawdy w tym tez jest ale nie mozna czegos w calosci oczerniacjali tak nie jest!!!
Ostatnio zmieniony 10 września 2015 przez surveilled, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Poprawka brzmienia tematu
Wszytko co tu napisałem to prawda... Z przymrożeniem oka :P
  • 176 / 5 / 0
panstwo chcace w taki sposob walczyc z narkotykami przypomina troche male dziecko ktore mysli ze jak sie zasloni oczy to problemu nie bedzie tak mysla rzadzacy ktorzy uwazaja wystarczy zakazac to problemu nie bedzie albo bedzie on mniejszy
Wszytko co tu napisałem to prawda... Z przymrożeniem oka :P
  • 1736 / 18 / 0
Nieprzeczytany post autor: Mr.LaTacha »
Zgadzam sie w 98% :cool:
A co ma do powiedzenia aaddaa czyli forumowy psychiatra jak on na to zareaguje :huh: ??? :P
Piotrek uczy, Piotrek radzi, Piotrek nigdy Cie nie zdradzi!
  • 176 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: AquaSky »
a te 2% ??? -leonardo :)
wlasnie bardzo licze na wypowiedz pani ady :D mam nadzieje ze nie bedzie tylko niemym czytelnikiem :D
Wszytko co tu napisałem to prawda... Z przymrożeniem oka :P
  • 1736 / 18 / 0
Nieprzeczytany post autor: Mr.LaTacha »
te 2% napisałem żeby nie było że niemam własnego zdania :cool: :-D :-D :rolleyes:


hehehehe
Piotrek uczy, Piotrek radzi, Piotrek nigdy Cie nie zdradzi!
  • 91 / 15 / 0
Nieprzeczytany post autor: Anatol »
Co do tekstu, prawie się zgadzam. Podobnie jak Ty uważam że wpier trzeba zdefiniować słowo "uzależnienie". Nie można uzależnieniem nazwać "1 razu", lecz coś co odbywa się z jakąś czętotliwością i doprowadza do potrzeby. Uzależniać może w równym stopniu czekolada czy internet. Nie ma mocniejszych i słabszych uzależnień, są tylko mocniejsze i słabsze środki uzależniające. Czekolada nie ma na Ciebie takiego wpłwu jak np. morfina. Problem w tym że rujnują Ci uzależnienia niektóre aspekty życia.

Znałęm kolesia który w jednym zdaniu namówił mnie do rzucenia alkoholu. "Takie małe gówno nie może Tobą rządzić". To było dawno temu, ale teraz nie poskutkowałoby to przy narkotykach. Dlaczego?

Z jednej strony ponieważ to mi sprawia przyjemność i nie dzieje się to nagminnie, mimo iż nie przeczę że jest to uzależnienie. Po prostu nie pozwalam by miało to większy wpływ na moje życie, choć niekiedy nie da się tego uniknąć. Ale wolę zapalić mj w pokoiku, przy muzyczce a potem dumać nad sensem życia/tworzyć itp, niż latać po ulicy z suchym jęzorem i szukać wodopoju. Nie tędy droga.

Terapie mają cienką skuteczność?
Tu się nie zgodzę, niekiedy pomagają. Niekiedy. Bo przecież zwykła rozmowa nie zastąpi Ci wielogodzinnej euforii, i większość ludzi idzie na łatwizne. Tym co pomagają - osoby takie mają silny charakter.
Uważam że potrzebny człowiekowi mocno uzależnionemu silny bodziec, nie szok, coś całkiem odwrotnego. Moe to być zakochanie się w dziewczynie dla której nie warto brać, może to być poznanie towarzystwa, które nie angażuje się w takie sprawy. Dopiero gdy człowiek przejrzy na oczy, dostając substytut złudnego szczęścia, ma jakieś szanse na wytarcie się z gówna i ruszenie dalej drogą życia.
"Nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji"
Jestem wytworem swojej wyobraźni, moje posty też.
  • 176 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: AquaSky »
No walsne musi byc TEN bodziec musisz na to sie zgodzic sam dobrowolnie bez zadnego nacisku
czasami od podzica pozytywnego moze byc bodziec negatywny ... chodzi mi o ludzi ktorzy siegneli tzw dnaich jest chyba nieco latwiej wyrwac z tego niz kogos kto sobie od czasu doczasu popala od wielu lat, takim ludzia mozna latwo pokazac ile traca z zycia cpajac tyle ze takch osb jest nie za wiele najwieksza czesc stanowia ludzie ktorezy popalaja od czasu do czasu i im to za bardzo nie przeszkadza w zyciu nawet jesli to cos szkodzi to nie na tyle aby to zucic...
Wlkasnie ta najwieksza czesc ludzi jest najtrodniej z tego wyciagnac
Wszytko co tu napisałem to prawda... Z przymrożeniem oka :P
  • 1736 / 18 / 0
Nieprzeczytany post autor: Mr.LaTacha »
panowie wciskacie juz troche za grubo...

Sprostujmy ze jak ktoś zapali mj raz na miesiac, wypije tequille za imprezie i weźmie tabsa w sylwestra to nic złego się nie dzieje :) Bo mówimy tutaj o ludziach którzy "potrzebuja" narkotyków do życia a nie traktuja ich jako dodatek do specjalnych okazji...
Piotrek uczy, Piotrek radzi, Piotrek nigdy Cie nie zdradzi!
  • 176 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: AquaSky »
napiszcie wasze doswiadczenia z psychologami
zauwazylem ze czesta reakcja psychologow na to co mowisz jest mile yhm (nawet cii psychologowie wystepojacy w programach typu rozmowy w toku maja ten tik) jak sie na to zwroci uwage to to jest troche smieszne... zauwazylscie moze jescze jakies typowe zachowani psychologow??




nie moge sie doczekac odpowiedzi pania ady na moj post :) hehe
Wszytko co tu napisałem to prawda... Z przymrożeniem oka :P
ODPOWIEDZ
Posty: 587 • Strona 1 z 59
Newsy
[img]
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.

[img]
Rekordowe przejęcie kokainy. Narkotyki ukryte w soli

Hiszpańska policja przechwyciła na Atlantyku kontenerowiec z ładunkiem 9994 kilogramów kokainy ukrytej w soli. To rekordowa ilość przejęta na morzach. Operacja zorganizowana przez służby z kilku krajów zaowocowała także aresztowaniem 13 osób.

[img]
Był tak pochłonięty segregacją narkotyków, że nie zauważył policjantów

Stołeczni policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, przy których znaleźli znaczne ilości narkotyków. Były to: heroina, kokaina, mefedron, amfetamina oraz marihuana.