Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2865 • Strona 99 z 287
  • 1195 / 223 / 32
02 marca 2021Atropolamine pisze:
Bad trip po dexie? Mi wydaje się praktycznie nie mozliwy [...] nigdy poza jednym razem nie doświadczyłem bad tripa.
Czyli jednak jest możliwy.

Ja osobiście, chyba (przynajmniej teraz sobie nie przypominam), nie uświadczyłem i, mniej mnie dexie w opiece, obym nie doświadczył.

Nie jest to jednakże takie rzadko spotykane, że ktoś ma złą jazdę. Raportów na NG niemało opisujących BT po DXM. A jak sięgam pamięcią do opowieści znajomych, jakie były ich podróże na Aco, to praktycznie większość byłoby trzeba opatrzeć etykietą "bad trip".
Kto pisze, ten pamięta! Pisząc dla NeuroGroove.info nie tylko nie zapomnisz swoich doświadczeń z substancjami odmieniającymi świadomość, ale również powierzysz je pamięci tysięcy czytelników. Wiesz, co to oznacza? Pisz!
  • 2104 / 467 / 37
'Bad trip' po DXM to wg mnie nie to samo, co bad trip po psychodelikach. Jeśli ktoś przeżył ten drugi, to będzie wiedział, że negatywne doświadczeń na dexie nie oddadzą tego, co się dzieje po sajko. Po DXM miałem wkręty, że umieram oraz pare innych niefajnych uczuć. Bad trip po LSD to była zupełnie inne liga, w ogóle nie ma porównywać.
Lubisz koks?
  • 2532 / 602 / 0
@Klamm Ale to nie jest zalecany,standardowy s&s do brania takich substancji,nie powinno się z zaburzeniami psychicznymi.Derealizacja na szczęście po jakichs 2 latach (?) minęła.Pozatym nie powiedziałem ze jest niemożliwy tylko ze jest raczej duza rzadkością.Sam stan dysocjacji sprawia,że ciężko o bad tripa.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1195 / 223 / 32
@Atropolamine A ja chciałem tylko powiedzieć, że wcale nie jest rzadkością ;)

@RinTohsaka Posiadasz jakiś raporcik z takiego bad tripa?
Kto pisze, ten pamięta! Pisząc dla NeuroGroove.info nie tylko nie zapomnisz swoich doświadczeń z substancjami odmieniającymi świadomość, ale również powierzysz je pamięci tysięcy czytelników. Wiesz, co to oznacza? Pisz!
  • 2104 / 467 / 37
@Klamm chodzi Ci o trip raport z BT po dexie? Nie posiadam niestety, zresztą też nie specjalnie byłoby co opisywać, po prostu pojawiły się negatywne emocje, które dość szybko przeszły. Zupełnie inny kaliber niż przy psychodelikach. Nie zostawiło to żadnych długofalowych trwałych śladów, praktycznie zapomniałem o tym. Co innego, niż po sajko. Tego nie polecam, opisy nie oddają, co się w takim momencie dzieje. Niektórzy mówią, że z bad tripa można wyciągnąć wiele pozytywnego, mnie się nie udało stety lub niestety. Nie dziwi mnie to zresztą, dla mnie psychodeliki to przede wszystkim dobra zabawa i niepowtarzalne doświadczenie. Nie szukam oświecenia czy próby rozwiązania jakiś problemów, choć oczywiście szanuję takie podejście.
Lubisz koks?
  • 779 / 180 / 0
Ja miałem badtripa prawdopodobnie wtedy gdy zaliczyłem "D-hole". Jedna wielka masakra. Tripu prawie w ogóle nie pamiętam ale doskonale wiem jak bardzo chujowy to był stan. Biegałem po całym pokoju i darłem się na całą pizde myśląc że umarłem lub jestem w śnie z którego nie umiem wyjść. Na prawdę myślałem że nie wyjdę już z tego stanu. Wszystko było wymieszane, to znaczy raz biegałem po pokoju myśląc że jestem w śnie i że moje ciało nie należy do mnie i że w ogóle nie wiem kim jestem a po chwili wracałem do rzeczywistości na dosłownie kilkanaście sekund i w tym czasie wiedziałem że jestem u siebie w pokoju, że żyje, że moje ciało należy do mnie i że to tylko zła podróż a za chwile znowu wsysało mnie w tą jebaną dziure w której przeżywałem katusze nie wiedząc jak się nazywam. Do tego traciłem w tej dziure wszystkie moje wspomnienia więc nawet nie mogłem się odnieść do tego czy kiedyś żyłem żeby pomóc sobie wmówić że ja to ja. Dodatkowo próbowałem wyjść z pokoju ale gdy tylko uchylałem drzwi to miałem wrażenie że jest tam jakiś drugi równoległy świat do którego jak wejdę to już nie wrócę.. Trwało to z jakieś 3-4 godziny i były to na prawdę trudne godziny. Ciągłe odzyskiwanie i tracenie tożsamości, wspomnień, życia to jedno z najgorszych odczuć jakie mi się przytrafiły po deksie.
"Ta, może dlatego mówią mi: "weź no lecz się"
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
:płacz:
  • 1455 / 598 / 0
Nigdy nie mialem BT po dexie , zdysocjowany nie czuje zadnego strachu za to w wiekszych dawkach wypelniacze i dodatki moga niezle wjechac na cialo niekiedy . Porownywalne chyba tylko do bodyloadu po :grzybki:
W takim wypadku polecam taktyczny belt :rzyg: i wracamy do akcji .
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 2532 / 602 / 0
03 marca 2021EvilDead pisze:
lub jestem w śnie z którego nie umiem wyjść
hehe
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 31 / 3 / 0
Z dexem miałem styczność tylko kilka razy i niestety ostatni raz nie należał do najmilszych, nie nazwałbym jednak tego typowym bad tripem bo winy upatruje w dolegliwościach czysto fizycznych.

Dostałem kurewsko mocnej reakcji alergicznej, do tego tachykardia, poty, ciśnienie wyjebane w kosmos i ogólnie samopoczucie jak przy 40 stopniach gorączki. No i trip zjebany. Najgorzej było przy zjeździe, gdy minęły wszystkie psychodeliczne efekty a została cała reszta.

No i właśnie apropos takich zjazdów chciałbym o coś zapytać. Na reakcję alergiczną już wiem, że należy się zaopatrzyć w antyhistaminy, natomiast co do pozostałych skutków ubocznych pomyślałem, czy nie możnaby na zjeździe zarzucić z 300mg lub więcej kodeiny, na uspokojenie serducha i sen. Wiem, że DXM w małych dawkach bierze się do podbicia działania kody, natomiast nie wiem jakie koda będzie miała działanie w sytuacji odwrotnej - gdy substancją wiodącą jest DXM.
  • 578 / 180 / 0
Miałem podobnego bad tripa po DXM+mj będąc na bupropionie. Jeśli dobrze pamiętam to był 3 dzień ładowania sigmy. Jak się ruszałem to nie czułem że to ja sobą ruszam. Miałem też halucynacje słuchowe np. płaczu. Doszedłem do wniosku że może umarłem i to czego doświadczam to jakieś resztki bodźców docierające do umierającego mózgu. Nie byłem tego pewien, ale nie mogłem ocenić co się na prawdę dzieje, a co nie. Czasami serce pędziło mi jak szalone, a czasami miałem wrażenie ze się zatrzymało. Miałem ciekawe przemyślenia na temat życia i śmierci, ale tak ogólnie to nie polecam. 2/10.
śmieszkowy podpis usunęli, no dosłownie 1984
ODPOWIEDZ
Posty: 2865 • Strona 99 z 287
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.