Bywa, że odczuwam subtelne ślady tego, co można by określić jako „depresja alkoholowa” — jest to jednak bardziej intuicyjne przeczucie niż rzeczywiste objawy.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Piw się zdarzy czasami i z 15 dziennie.
Nigdy w życiu nie miałem żadnego kaca, osłabienia czy bólów głowy o których pisaliście.
Całe szczęście że w tym roku najmniej wypiłem patrząc na 6 lat mojej przygody z alkoholem.
Po prostu mimo że przyjąłem około 40 substancji( wiadomo licząc z dopami) to największym debilem zawsze byłem po alkoholu
-apatia
- brak zainteresowanie dawnymi pasjami
-brak sił , osłabienie , myśli rezygnacyjne
-nasilenie lękow i duże problemy z spaniem
Plus oczywiście diagnoza uzależnienia.
Kontakty społeczne również były dużo gorsze , w zasadzie zamiast gdzieś wychodzić to wódka dla mnie była najlepszym relaksem , panaceum na wszystko. W tym roku mam zamiar nie pić i doprowadzić to do porządku , obecnie nie pije od kilku dni , narazie jest ciężko , najchętniej bym się napił sam niewiem nawet dlaczego , poprostu stan anhedonii , apatii jest bardzo trudny , trudno wrócić do dawnych aktywności ciesząc się nimi jak dawniej. Ale jak nie ja to nikt nie ogarnie tego za mnie. Wódka to straszny syf
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Nawet nie jest mi trudno ograniczyć, tylko wychodzić towarzysko na trzeźwo, nie chce mi się gadać z ludźmi. I w razie problemów też wolałabym wyjść, przejść się, wypić coś ale dla świętego spokoju odpuszczam żeby sprawdzić czy da się bez tego
Właśnie wytrzeźwiałem po 4 dniowym ciągu kasacyjnym gdzie było pite 0,7-1l wódki na dzień. Jak pewnie się domyślacie nie czuję się dzisiaj najlepiej, mógłbym nawet rzec że niesamowicie męczy mnie to bezpodstawne uczucie niepokoju, winy i wstydu który czuje się "odruchowo" po wytrzeźwieniu z takiego cugu. Jestem w stanie nie pić miesiącami, ale jak poczuje efekt etanolu przebijającego się do mojego mózgu to daje w palnik do upadłego. Najprawdopodobniej jestem alkoholikiem typu epsilon. Zastanawiam się nad pójściem do otwartego klubu AA.
Nie chcę już pić, muszę zapierdalać z nauką. Moje zainteresowania i hobby przestały być całkowicie ciekawe jak ma się wizję majówkowego naprucia się. Beta-ketony mi tak nie ryły bani jak wódka. Czy trzeźwiejący alkoholicy mogą dać mi parę porad jak utrzymać abstynencje w obliczu takich skłonności? Jak naprawić swoją rozjebaną psychę. Mam parę potężnych traum które zapijam i nie mam pojęcia jak mam je przepracować. Jestem już zmęczony, chcę znowu cieszyć się treningiem albo grą w szachy, czy da się cofnąć te zmiany? Jestem młody, wiem że później może być za późno, chcę działać jak najszybciej żeby nie skończyć jak niektórzy z mojej rodziny. Genów nie oszukasz.
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
