Huk pisze:Nawyk mam też taki że patrzę się raczej pod siebie (nie pionowo w dół tylko pod kontem debilu) jak jestem wśród ludzi.
Volenti non fit iniuria.
Kontakt tylko mailowy; r1ven@protonmail.com
r1ven pisze:To nie nawyk, to objaw braku pewności siebie.Huk pisze:Nawyk mam też taki że patrzę się raczej pod siebie (nie pionowo w dół tylko pod kontem debilu) jak jestem wśród ludzi.
Dziwi mnie też jak niektórzy ludzie mówią że nie mogą usiedzieć sami w domu przez 2-3 dni jak wszyscy lokatorzy powyjeżdżają, dla mnie jest to najlepsze co może być, tylko ja i puste mieszkanie przez parę dni.
Co się stanie po Dextrometorfanie?
Ona jedyna, wierna dziewczyna - amfetamina buprenorfina
Na przykład ostatnio pisałem konkurs, do którego wszystkie odpowiedzi były w internecie, ale po co?Żeby tworzyć pozór mądrzejszego niż jestem, na huja mi to?Jeśli mam być za coś chwalony i doceniany, to faktycznie za moją pracę i umiejętności.Zawsze mnie też denerwowało, jak klasowe cipeczki cisnęły na ściągach, odpowiedziach(recytowanych) toćka w toćkę z książek i wchodzeniu nauczycielom w dupe, a w rozmowie nie umiały się wysłowić :D, ale przecież system nauczania jest tak wypaczony, że szkoda słów.
Drugą kwestią uczciwości jest, kiedy np. robię sobie i mojej dziewczynie coś do picia.Mam swój ulubiony kubuszek, ale nie używam go akurat wtedy, dlatego że w moim subiektywnym odczuciu jest najlepszym kubkiem.Biorąc najlepszy kubek, moja dziewczyna musi dostać gorszy.Tak jest ze wszystkim między mną i moją lubą, po prostu nie mam serca, dać jej czegoś gorszego, czy to talerz z mniejszą(oczywiście odrobinę) ilością obiadu, czy własnie nie najlepszy kubek :D
Oczywiście o kradzieżach ze względu na kręgosłup moralny i ww. uczciwość, nigdy nawet nie myślałem.O tym, że uczciwość popłaca, przekonałem się niedawno.Za odniesienie znalezionego na placu plecaka, zainkasowałem 50zł, do tego poczucie bycia filantropem i zadowolenie, że pomogłem komuś.Myślę, że to bardzo fajna i szlachetna mania:D
Jak biorę picie w sklepie, to zawsze otwieram nowa zgrzewkę, soki biorę z dalszej części kartonu, w którym stoją i chipsy też oczywiście biorę z dalszej części regału
-Telefon noszę zawsze w lewej kieszeni, prawa zarezerwowana na drobniaki,klucze itp.
-Nie położę się spać dopóki nie wezmę prysznica i nie umyję zębów.
-Gdziekolwiek idę/jadę, zawsze ze słuchawkami w uszach i muzą.
-Potrafię zapętlić się na fragmencie muzy i odsłuchiwać ten kawałek wielokrotnie.
-Jeśli nie przypomnę sobie momentu zamykania drzwi wejściowych, muszę wstać i sprawdzić,jeśli to wieczór i układam się do snu, lub wrócić jeśli gdzieś wyszedłem.
-Uwielbiam uczucie rozciągania mięśni, szczególnie rano.
-Uwielbiam zakwasy w mięśniach, bo wiem, że pracowały tak jak powinny.
-Nie unikam "bitwy na spojrzenia". Patrzę tak długo, aż przeciwnik odwróci wzrok.
-Zapach cytrusów i smak cytrusów jest moim ulubionym.
-Kiedyś chodziłem zawsze ze spuszczoną głową, zatopiony w swoich myślach, często nie zauważając znajomych lub nie słysząc ich pozdrowień. Teraz chodzę z głową dumnie podniesioną, obserwując otaczający mnie świat.
-Bez porannej kawy, a w zasadzie dwóch-trzech, jestem nie do życia.
-Kawa tylko z mlekiem. Nie ma mleka, kawę mogę wylać bo i tak jej nie wypiję.
-Jak jestem wkurwiony, to jestem wkurwiony i lepiej mnie nie prowokować bo wybucham.
-Mam w dupie jeśli ktoś mnie nie lubi, to jego problem.
-Nikt nie jest w stanie zmusić mnie do czynu niemoralnego lub niezgodnego z moimi zasadami, przekonaniami. Nie, bo nie i chuj !!!
-Nie oznacza NIE! Żadne być może, zastanowię się itp.
-Nie daję złocisza ani "na bułkę,chleb itp." osobom, które wiem,że to przepiją albo przećpają. Takich rozpoznaję bezbłędnie. Zbyt długo w dzielnicach takich ludzi pracowałem. Natomiast chętnie pomogę tym naprawdę biednym, bez nałogów.
-Jestem w stanie wysłać do szpitala na długie leczenie osoby, które w bestialski sposób znęcają się nad zwierzętami !!!
-Jak coś robię, to do porządku a nie na odpierdol.
-Nie lubię przerywać tego co robię, dopóki nie skończę.
-Jeśli ktoś mnie próbuje obrażać werbalnie, zawsze może liczyć na ciętą ripostę.
-Nad jedzeniem się nie skupiam. Ma smakować i tyle. Mogę jeść tydzień jedno i to samo. Nie celebruję jedzenia. Pochłaniam szybko, niezależnie czy to słodycze, owoce czy posiłek.
spider pisze:-Nad jedzeniem się nie skupiam. Ma smakować i tyle. Mogę jeść tydzień jedno i to samo. Nie celebruję jedzenia. Pochłaniam szybko, niezależnie czy to słodycze, owoce czy posiłek.
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami
Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.
Jazda pod wpływem to nie tylko alkohol
USA: Kierowanie pojazdami pod wpływem środków odurzających – w tym marihuany i leków na receptę – staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, choć problem ten wciąż pozostaje w cieniu jazdy po alkoholu.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
