Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 1303 • Strona 90 z 131
  • 319 / 8 / 0
Huk pisze:
Nawyk mam też taki że patrzę się raczej pod siebie (nie pionowo w dół tylko pod kontem debilu) jak jestem wśród ludzi.
To nie nawyk, to objaw braku pewności siebie.
Przypomnij sobie krzywdy, nie daruj nikomu, nigdy.
Volenti non fit iniuria.
Kontakt tylko mailowy; r1ven@protonmail.com
  • 834 / 18 / 0
r1ven pisze:
Huk pisze:
Nawyk mam też taki że patrzę się raczej pod siebie (nie pionowo w dół tylko pod kontem debilu) jak jestem wśród ludzi.
To nie nawyk, to objaw braku pewności siebie.
To prawda, ale jedno drugiego chyba nie wyklucza?
Treść postu autora to jakieś pierdolenie - tak w skrócie dla tych, którym nie chce się czytać heh
  • 1824 / 104 / 20
Ja nie wiem czy to można nazwać nawykiem, ale lubię dużo rzeczy sam robić, do sklepu nie lubię iść ze znajomymi, wolę sam, na miasto czasem też wolę sam iść, jak są jakieś eventy wolę sam się tam wybrać bo wtedy robię to na co mam ochotę i nie muszę z nikim konsultować, bardzo mi czasem towarzystwo przeszkadza, nie potrafiłbym na przykład mieszkać z kimś w pokoju jak to niektórzy studenci robią, tym bardziej że lubię siedzieć po nocy z muzyką odpaloną tak jak dzisiaj i mimo że za ścianą mam współlokatora to i tak mnie czasem irytuje że muszę się ograniczać by mu nie przeszkadzać, a co dopiero jakbym miał z kimś w pokoju mieszkać.
Dziwi mnie też jak niektórzy ludzie mówią że nie mogą usiedzieć sami w domu przez 2-3 dni jak wszyscy lokatorzy powyjeżdżają, dla mnie jest to najlepsze co może być, tylko ja i puste mieszkanie przez parę dni.
Na nic dzisiaj nie narzekam, mam w kieszeni klonazepam.
Co się stanie po Dextrometorfanie?
Ona jedyna, wierna dziewczyna - amfetamina buprenorfina
  • 186 / 7 / 0
Przypomniało mi się.Jestem cholernie uczciwy pod niektórymi względami.
Na przykład ostatnio pisałem konkurs, do którego wszystkie odpowiedzi były w internecie, ale po co?Żeby tworzyć pozór mądrzejszego niż jestem, na huja mi to?Jeśli mam być za coś chwalony i doceniany, to faktycznie za moją pracę i umiejętności.Zawsze mnie też denerwowało, jak klasowe cipeczki cisnęły na ściągach, odpowiedziach(recytowanych) toćka w toćkę z książek i wchodzeniu nauczycielom w dupe, a w rozmowie nie umiały się wysłowić :D, ale przecież system nauczania jest tak wypaczony, że szkoda słów.
Drugą kwestią uczciwości jest, kiedy np. robię sobie i mojej dziewczynie coś do picia.Mam swój ulubiony kubuszek, ale nie używam go akurat wtedy, dlatego że w moim subiektywnym odczuciu jest najlepszym kubkiem.Biorąc najlepszy kubek, moja dziewczyna musi dostać gorszy.Tak jest ze wszystkim między mną i moją lubą, po prostu nie mam serca, dać jej czegoś gorszego, czy to talerz z mniejszą(oczywiście odrobinę) ilością obiadu, czy własnie nie najlepszy kubek :D
Oczywiście o kradzieżach ze względu na kręgosłup moralny i ww. uczciwość, nigdy nawet nie myślałem.O tym, że uczciwość popłaca, przekonałem się niedawno.Za odniesienie znalezionego na placu plecaka, zainkasowałem 50zł, do tego poczucie bycia filantropem i zadowolenie, że pomogłem komuś.Myślę, że to bardzo fajna i szlachetna mania:D
Jak biorę picie w sklepie, to zawsze otwieram nowa zgrzewkę, soki biorę z dalszej części kartonu, w którym stoją i chipsy też oczywiście biorę z dalszej części regału
Obróć życie w żart
  • 32 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: SempreWro »
po jakim kolwiek stymulancie mam nawyk trzymania w ręce husteczki. choćbym nie miała kataru, musze. :D
  • 38 / / 0
Ja wiecznie obgryzam boki policzków i liczę wszystko, chociaż to chyba nawyk z pracy. Musze stukać palcami albo stopami ;)
  • 40 / 3 / 0
-Zasypiam zawsze na prawym boku.
-Telefon noszę zawsze w lewej kieszeni, prawa zarezerwowana na drobniaki,klucze itp.
-Nie położę się spać dopóki nie wezmę prysznica i nie umyję zębów.
-Gdziekolwiek idę/jadę, zawsze ze słuchawkami w uszach i muzą.
-Potrafię zapętlić się na fragmencie muzy i odsłuchiwać ten kawałek wielokrotnie.
-Jeśli nie przypomnę sobie momentu zamykania drzwi wejściowych, muszę wstać i sprawdzić,jeśli to wieczór i układam się do snu, lub wrócić jeśli gdzieś wyszedłem.
-Uwielbiam uczucie rozciągania mięśni, szczególnie rano.
-Uwielbiam zakwasy w mięśniach, bo wiem, że pracowały tak jak powinny.
-Nie unikam "bitwy na spojrzenia". Patrzę tak długo, aż przeciwnik odwróci wzrok.
-Zapach cytrusów i smak cytrusów jest moim ulubionym.
-Kiedyś chodziłem zawsze ze spuszczoną głową, zatopiony w swoich myślach, często nie zauważając znajomych lub nie słysząc ich pozdrowień. Teraz chodzę z głową dumnie podniesioną, obserwując otaczający mnie świat.
-Bez porannej kawy, a w zasadzie dwóch-trzech, jestem nie do życia.
-Kawa tylko z mlekiem. Nie ma mleka, kawę mogę wylać bo i tak jej nie wypiję.
-Jak jestem wkurwiony, to jestem wkurwiony i lepiej mnie nie prowokować bo wybucham.
-Mam w dupie jeśli ktoś mnie nie lubi, to jego problem.
-Nikt nie jest w stanie zmusić mnie do czynu niemoralnego lub niezgodnego z moimi zasadami, przekonaniami. Nie, bo nie i chuj !!!
-Nie oznacza NIE! Żadne być może, zastanowię się itp.
-Nie daję złocisza ani "na bułkę,chleb itp." osobom, które wiem,że to przepiją albo przećpają. Takich rozpoznaję bezbłędnie. Zbyt długo w dzielnicach takich ludzi pracowałem. Natomiast chętnie pomogę tym naprawdę biednym, bez nałogów.
-Jestem w stanie wysłać do szpitala na długie leczenie osoby, które w bestialski sposób znęcają się nad zwierzętami !!!
-Jak coś robię, to do porządku a nie na odpierdol.
-Nie lubię przerywać tego co robię, dopóki nie skończę.
-Jeśli ktoś mnie próbuje obrażać werbalnie, zawsze może liczyć na ciętą ripostę.
-Nad jedzeniem się nie skupiam. Ma smakować i tyle. Mogę jeść tydzień jedno i to samo. Nie celebruję jedzenia. Pochłaniam szybko, niezależnie czy to słodycze, owoce czy posiłek.
  • 3854 / 316 / 0
spider pisze:
-Nad jedzeniem się nie skupiam. Ma smakować i tyle. Mogę jeść tydzień jedno i to samo. Nie celebruję jedzenia. Pochłaniam szybko, niezależnie czy to słodycze, owoce czy posiłek.
Mam tak samo. Mogę zjeść wszystko, oprócz flaków, które jadłem tylko raz, w ilości 2-3 łyżek, bo więcej nie dałem rady. Jestem - jak to mówi moja mama - złoty chłopak do jedzenia. Mogę zrobić sobie coś na odpierdol, bo najważniejszy jest fakt, abym nie był głodny. Nie będę się spuszczał trzy godziny nad żarciem, które pochłonę w kilkanaście minut.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 40 / 3 / 0
Wrócę jeszcze do jedzenia. Najciekawsze jest to,że za dziecka byłem niemiłosiernie wybredny. W zasadzie bezproblemowo jadłem może ze trzy potrawy, reszta była koszmarem. Obecnie jedynie nie przepadam za płuckami, cynaderkami i nie lubię obgryzać kości. Zjeść zjem ale nie przepadam, natomiast flaczki uwielbiam :)
  • 113 / 16 / 0
Przyzwyczaiłem się, że wódkę piję ze szklanki, albo normalnie jak piwo łykam z butli. Kieliszka to ne pamiętam kiedy ostanio trzymałem. Tak a propos, to tak się ukurwiłem tego weekednu, że ola boga. Znaczy dalej jestem najebany.
ODPOWIEDZ
Posty: 1303 • Strona 90 z 131
Artykuły
Newsy
[img]
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami

Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.

[img]
Jazda pod wpływem to nie tylko alkohol

USA: Kierowanie pojazdami pod wpływem środków odurzających – w tym marihuany i leków na receptę – staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, choć problem ten wciąż pozostaje w cieniu jazdy po alkoholu.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.