Ja bym się nie krępował tylko to zrobił.
Pewnie już to zrobiles.
13 marca 2026Alkolekoman pisze: Sorry kolego, że cię cytuje ale przez telepanie itp noe mogę znaleZc jak napisać tu post samemu. Wczoraj o 18 miałem wyrywanie zębów, 6tki i 7ki. Mam dwie ciemne dziury obok siebie, podobno ładnie się goi. Wszystko oki. Tylko problem taki, że wychodząc powiedział 3 dni najlepiej zero alko, dragów i przede wszystkim alkood dobrych trzech lat codziennie pije od 3 do 8 piw, jaram zioło codziennie,(o tabletkach nie będę pisał bo połknąłem po prostu) no i szlugi oporowo palę. Dziś się budzę(już rano zlany potem itp) i od tamtej pory objawy abstynencji narastają z każdą godziną, nawet o tym szlugu marzę. Jestem na skraju padaczki, trzęsie mnie jak żula spod sklepu. Pytanie brzmi po prostu jak myślicie, mogę się napić tego 1 piwa/100tke wódy, papierosa jednego i jakiegoś buszka do tego.
Chyba że biersz jakieś leki
"Rutyna to rzecz zgubna "
Suchy zebodol to nic przyjemnego .
A z piciem chodzi o
Picia alkoholu po wyrwaniu zęba nie wolno przez minimum 24-72 godziny, ponieważ rozrzedza on krew i podnosi ciśnienie, co grozi krwotokiem, wypłukaniem skrzepu i powstaniem bolesnego „suchego zębodołu”. alkohol utrudnia krzepnięcie, drastycznie opóźnia gojenie rany, zwiększa ryzyko infekcji oraz wchodzi w niebezpieczne interakcje z lekami przeciwbólowymi i antybiotykami
Jak jestes uzależniony to piwko sobie wypij bo większe szanse że ten skrzep wyleci jak zaczniesz się telepać
Na odstawce wywali ciśnienie
Proste logiczne że jak jesteś w ciągu to inna sprawa
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
teleport do kryzysowych ~ kwik
G oogle AI:
Opisywane objawy to najprawdopodobniej ropnie skórne oraz zapalenie tkanki podskórnej. U osób uzależnionych od narkotyków są one zazwyczaj wywołane przez zakażenia bakteryjne (najczęściej gronkowcem) i wynikają z braku higieny, nieprzestrzegania zasad sterylności podczas iniekcji lub ogólnego wycieńczenia organizmu
Konsekwencje w postaci:
Rozlanego stanu zapalnego, czyli tzw. ropowicy.Owrzodzeń i martwicy tkanek.Groźnych dla życia powikłań, w tym sepsy lub zapalenia wsierdzia.
Reasumując: szpital. Możesz umrzeć
teleport do kryzysowych ~ kwik
one by one we will take you
Z tym szpitalem trochę mnie podłamałeś, bo byłyby pytania dlaczego a tego boję się najbardziej, jeszcze przecież rodzinie nie powiem że przyćpałam. Czekam aż toksyny opuszczą moje ciało i chciałabym pójść może na początek do lekarza, ale nawet nie wiem jakiego.. bo do dermatolog, laryngolog kuewa ginekolog? Nie przejmuje tym czy mogę umrzeć czy nie, ale to uprzykrza mi życie że non stop coś mi wycieka, chodzę podpuchnięte jak beczką, chujowo oddycham, słyszę. Nawet ciężko mi umyć włosy bo pod ciśnieniem wody pękają mi te jebane Pęcherze i to jest niekończąca sie ropa której nie ma szansy umyć.. skąd się to tak właściwie wzięło? nawet szukając tutaj nie ma takiego przypadku
edit: na SOR
one by one we will take you
Ale spoko, poczekaj sobie, może w najlepszym przypadku rozwinie Ci się tylko sepsa.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
