Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 1265 • Strona 9 z 127
  • 989 / 35 / 0
ok 500mg mefedronu iv bez tolerki = ostra hipotermia
ok 40mg 4 ho meta iv = rozszczepienie świata
90mg klona + likier = w sumie nic
17ml GBL = intubacja

A najgrubiej: heroina (3 cwiary) + clonazepam (60mg) + alkohol (duuzo) + GBL (10ml) + metkat (1 paka).
Zaaplikowane w przeciągu godziny. = zatrzymanie akcji serca
  • 466 / 4 / 0
No to gruboo.
  • 585 / 4 / 0
~35mg 2C-P
.
  • 103 / / 0
najpierw 810mg DXM na 57kg wagi, przy praktycznie zerowej tolerce, później nieoczekiwanie, już przy wejściu DXM ćwiartka fety, całość po 20minutach dopalona potężnymi buszkami mj, kosmos. ;s
Taijin Kyofusho.
Learning To Fly.
dimethyltryptamine.
psychonauts.


God is an astronaut,                                       
  Oz lies over the rainbow,                           
    and Midian is where the monsters live.
  • 363 / 2 / 0
Kurwik pisze:
1) Ujmę od innej ździebko strony: Jaki był, na czym polegał stan naćpania który dziś określilibyście jako najpotężniejszy?
2) Który moment określilibyście jako "najdalszy"? Który najbardziej różnił się od całości codziennego życia i postrzegania tegoż.
1.Najpotezniej nacpany (tj sam fakt nacpania, nieogar itp) bylem chyba jednak po thc, x dni imprezy na dzialce, x dni palenia lufka za lufka dobrego stuffu, w koncu w obroty poszedl joint, zupelnie mnie to rozklepalo na kilkanascie minut. Pojebany mindfuck i kurewskie naspidowanie po 30 mg 2C-I to kandydat na drugie miejsce.
2.Pierwszy trip na grzybach/pierwszy trip na 4-AcO-DMT
Uwaga! Użytkownik herbata_yanga nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 640 / 7 / 0
O,5 g fety w jeden dzień.Ziomek mówił że tak byłem napierdolony tym towarem ze myślał o karetce.
  • 41 / 1 / 0
1. Hihi... ayahuasca, w dzień, na plaży, dopalona połówką ganji, co zablokowało wymioty (kto pił, ten wie ocb). Wszystko pamiętam - gdybym wtedy był w stanie odebrać sobie życie - zrobiłbym to....
2. Psilocybe cubensis Mex.... ok 5g suszu, rozdrobnionych i zalanych gorącym kubkiem - Total Anihillation:P
  • 930 / 29 / 0
1. trudno mi powiedzieć, bo wiele, wiele razy byłem naprawdę grubo porobiony, a z perspektywy czasu te loty jednak nie wydają się takie potężne. celowałbym jednak w bromoważkę dopalaną ziołem w towarzystwie równie naćpanego gościa z załączoną ciężką psychozą lub jakieś absurdalnie duże ilości mefedronu zagryzione lorazepamem - jeden wielki nieogar + deliryczne halucynacje.
2. salvia x 20. być zębatką w mechanizmie złożonym z n identycznych zebatek, kazda zazebiona z piecioma sasiednimi, wszystko sie kreci i jest w tym swoim zebatkowym wszechswiecie. zero poczucia bycia czlowiekiem, zero podejrzen ze istnieje, istnialo lub moze istniec cokolwiek innego niz bycie trybikiem.
  • 291 / 3 / 0
Najmocniej i jednocześnie najdziwniej i najdalej było jak podałem sobie donosowo coś koło 10-15 mg 2C-E :nuts: w nosie czułem taki okropny ból,myślałem ze mi zaraz nos sie stopi i odpadnie...niedokończyłem nawet wciągać wszsytkiego (miałem 25mg jakies koło 15 sobie rozsypałem do wciagniecia) jak poczułem pierwsze efekty.Patrzyłem na mape świata jak się oddala przybliża zmienia kolory nazwy państw zaczynają wirować uciekać z mapy czuje jak obraz się rozmazuje i robi mi się ciężko na żołądku.Poszedlem do kibla(a raczej pełznąłem tam na kolanach) porzygałem się na niebiesko (kolor 2C-E) i wrociłem ledwo do pokoju.Wtedy dopiero się rozkręcało.Czulem że dam rade tylko się połozyc na łozko więc się na nie wdrapałem.Widziałem jak wszystko faluje zmienia kolory rozmazuje sie unosi.Leżąc na łóżku czułem jak coś mnie przeszywa myślałem że mnie rozerwie na pół czułem dziwne sygnały euforii przechodzącej przez mnie tak jakby wielki euforyczny miecz mnie przeszywał i ładował we mnie całą wiedzę jaką posiadałem,odświerzał mnie na nowo dając wielką przyjemność.Nie interesowały mnie wisuale czułem jak do mojego mózgu wbijają sie tysiące informacji przypominałem sobie wszystkie słowa po angielsku wszystkie rozmowy które ostatnio prowadziłem z ludzmi,wydarzenia,czułem się psychodelicznie ,fizycznie (body load) i euforycznie zmasakrowany.Miecz euforii coraz szybciej się we mnie zagłebiał aż czułem wibracje po całym ciele.Skręcilem się na łózku i spadłem na dywan.Zacząłem się w niego wpatrywać jak podnosi się do góry.Czułem jak się unosi.W pewnym momencie zamknąłem oczy i lecialem na dywanie czułem jak pływam lece mam wiatr we włosach wiruje obok mnie magia i czuje każdą cząstke mojego ciała.Otworzyłem oczy dywan falował potężnie zmieniał kolory i krztałty.W końcu poczułem ze powoli działanie zaczyna odpuszczać lecz nadal czułem się przepotężnie naładowany informacją,euforią,psychodelą na bani.Po jakimś czasie (niepamiętam już ile pół godziny?40-50 minut?,20 minut? było to dawnoo i byłem w niesamowitym stanie) od spadnięcia na dywan wstałem,miałem już siłę żeby chodzic.Oglądałem wtedy wisuale nie były tak potężne jak wczesniej lecz cały czas widziałem falujące przedmioty i rozmywające sie i przeobrażające (juz lekko) gdy się na nie wpatrywało.Poszedłem do salonu oglądać inne dywany i przedmioty.W końcu psychodela już praktycznie zniknęła pozostawijąc po sobie jednak mocne znaki,miałem niesamowity humor rozbawiało mnie dosłownie wszystko smiałem się z byle powodu miałem niesamowite samopoczucie.Jest to najmocniejsze jak do tej pory moje przeżycie i narbardziej dziwnie.Równie mocne było tez wciągniecie koło grama mefedronu w przeciągu kilku godzin(100-200mg donosowo co 30-50 minut) ale to tylko empatia i sztuczna euforia a nie psychodeliczny mindfuck.To była moja pierwsza przygoda z 2C-E napewno kiedyś jeszcze po to sięgne ale jakoś w najbliższym czasie mam plany na inne psychodeliki w końcu zaczyna się grzybowy sezon :*)
:
  • 640 / 7 / 0
Nie zapomnę jak Pernazynę przedawkowałem 40 tabletek zajebałem spazmy mną ciskały po pokoju nie mogłem się podnieść bo od razu leżałem i rzygałem.Pogotowie mnie zabrało w stanie fizycznym ciężkim.A na odtruciu dawali mi diazepam hydroxyzyne i jakieś inne świństwa.Ze szpitala Jana Bożego wyszedłem po dwóch dniach na własne żądanie.
ODPOWIEDZ
Posty: 1265 • Strona 9 z 127
Artykuły
Newsy
[img]
Narkofabryka w dawnej stadninie

Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.

[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.

[img]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.