Nieaktualne wątki z poprzednich lat.
Zablokowany
Posty: 888 • Strona 79 z 89
  • 71 / 2 / 0
I mnie dopiero co zaczynają się tworzyć pąki w głównych grubszych łodygach, odrosty ustawiam i krzyżuje obniżając cały czas wysokość.
Rośliny bardzo mocno odbiły na boki, ale to akurat skutek moich prac na spocie. Do rzuciłem na wierzch gleby kostkę włókna kokosowego mieszając delikatnie z ziemią. Cały czas "przerabiam" spota tak żeby miały jak największy przewiew i szczyty poustawiane i nie skręcone.
Myślę że koniec października będę gotowe do ścinki,przynajmniej duża część.
  • 12692 / 2456 / 0
^
Ja bym tam jeszcze wyciął z 15% największych liści - szczególnie na dole i tam, gdzie największy gąszcz. Jak pewnie dobrze wiesz, powietrze musi tam cyrkulować, a wielkie wiatraki potrafią zasłonić kwiatki tak, że te szybko łapią pleśń.
  • 71 / 2 / 0
^
Napewno to zrobię, tylko po tym jak zakończę pracę na spocie. Na razie poczekam bo ostatnio przeszły prawie wszystkie formy treningu mniej lub bardziej stresującego.
Nie mam jeszcze nawozu na kwitnienie. Kupię chyba Biohumus forte na kwitnienie, z tego co pamiętam oprócz PK jest tam też N tylko proporcji nie pamiętam. Oprócz tego chce kupić nawóz typowy PK tylko w moich rejonach w sklepach nigdzie nie mogłem znaleźć, zostaje chyba poszukać w sieci.
  • 12692 / 2456 / 0
W Auchan w moim mieście pojawiły się różne nawozy "jesienne" - samo PK (rzędu 20-20).
Jest to nawóz (jak sama nazwa wskazuje) do stosowania jesienią, czyli przed uprawą. Zastanawiam się, czy dałoby się tego używać, jak każdego innego nawozu... pewnie tak.

Biohumus, którego używałem w zeszłym sezonie miał NPK 1-0.5-1.5. Gdyby zamienić N z P, byłoby dużo lepiej.
  • 71 / 2 / 0
Spójrzcie na korzeń rośliny bardziej przytrenowanej, na niej odbiły się zresztą najbardziej treningi w formie LST. Jedna z głównych odgałęzień do połowy oderwana od głównej łodygi.
rsz_img_20190822_154645.jpg
Co to jest na lodydze, w sensie taki jasny odcień jakby nalot? Albo to już może moje schizy? %-D
rsz_img_20190822_154713.jpg
Zwróćcie uwagę na liście. Jedne jakby poobgryzane, jedne podziurkowane, pousychane. Jest to część tej samej rośliny ze zdjęcia wcześniejszego. Po prostu to są najmniejsze odrosty które były wcześniej w niższych partiach rośliny wyciągnięte na zewnątrz. Mam nadzieję że dobrze to wyjaśniłem.
Niedobory, jakieś choroby ew. pasożyty?
Ogólnie zamierzam je porozkładać, każdy szczyt większy z osobna. Na tym polegają moje prace na spocie bo jest mało miejsca.
No właśnie miałem do tego nawiązać. Widziałem to ostatnio ale nie jestem pewien czy można to swobonie stosować. Wydaje mi się że z tym Biohumusem bedzie dobrze.
rsz_img_20190822_154743.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 12692 / 2456 / 0
Łodyga z wiekiem przypomina drewno i wygląda dokładnie tak, jak u Ciebie.
Liście obgryzały zapewne ślimaki. Widzę tam takie białe plamki - nie pamiętam nazwy tego szkodnika (śmiesznie się nazywa), ale nie on specjalnie groźny.
Generalnie wszystko wygląda dobrze. Na tym etapie nie będziesz miał w 100% zdrowych liści.

Takie małe odrosty, jak przy łodydze na dole od razu wycinaj, bo to są tzw. sucker branches, które dużo potrzebują, a prawie nic nie dają.
  • 71 / 2 / 0
Dzisiaj trochę ściąłem ale na biegu. Chciałem odsłonić główne szczyty, pousuwalem głównie obeschniete liście, te które zasłaniają dolny poziom, odrosty od dołu, ponieważ miejsce jest tak przygotowane że jedna roślina położona jest na drugiej (zdjęcia z posta wcześniej są pierwszej rosliny, odsłonięty korzeń oraz odgałęzienia u podstawy. Drugi korzen jest prawie niezauważalny w tym chaszczu) . Muszę ogarnąć/wyrównać teren, i porozdzielac szczyty mniejsze/większe ( @Jezus Chytrus "sucker branches" o których wspomniałeś, nawóz spróbuję ten jesienny, kupiłem jeszcze lupę 8x za 8 ziko na bazarku, podręczna do kieszeni ;) ).
Ogólnie ostatnim problemem z jakim będę się borykać jeszcze to suszarnia i przechowywanie. Od przejścia weg->flo zrobiłem 4 podejścia ususzenia odrostów itp. itd. i pomieszczenie w którym to robiłem jest nieodpowiednie. Temp. ok, zaciemnione miejsce ale brak cyrkulacji/ mała cyrkulacja, wiadomo -> ryzyko pleśni (pomieszczenie przy samym gruncie, mam możliwość wykorzystać inne wyżej usytuowane pom. z podobnymi warunkami tyle że nie przy samym gruncie). Aktualnie robię 5 podejście ze stanem ścinki z dzisiaj na świeżym powietrzu ale to wrzucę zdjęcia już jutro albo później dla zaobrazowania sytuacji :D
Myślę że to na razie tyle, będę bawić się ta lupa i głównie obserwował rozwój kwiatów. Wraz ze zbliżającym się końcem uprawy chce wprowadzić jeszcze pewne "udogodnienia/ tipy" na moim spocie i miejscu docelowego przetwarzania materiału oraz przechowywania :)
Ale to wszystko wyjdzie z czasem którego zawsze brakuje, najważniejsze są sprawy ogólnie rzecz ujmując bezpieczeństwa, które spędzają mi sen z powiek.
A jak sytuacja u innych? Jak lecicie?
  • 12692 / 2456 / 0
^
Ja wszystko opisuję na bieżąco budzetowy-outdoor-t66164-180.html
Wczoraj próbowałem już zbioru z Durban Poison x Amnesia Haze (automat) i byłem mile zaskoczony, że paroma listkami i odrobiną topa tak przyjemnie się zrobiłem.

Sucker branches (spodobało mi się w ch to określenie :)) bym wyciął wszystkie - te małe badziewiaki, jak sama nazwa wskazuje, ssą dużo, a plon z nich żaden. Do tego zagęszczają krzak. I tak 90%+ zbierzesz z głównych pałek i ja bym pozwolił krzakom wysyłać energię tylko do dużych gałązek.

Musi być cyrkulacja powietrza, bo jak sam słusznie stwierdziłeś, wzrasta ryzyko pleśni.
Ja suszyłem przy oknie (rolety w dół), a w mieszkaniu przeciąg. Pogoda była idealna i po 4 dniach już kwiatki wylądowały w słoiku na "kiszenie".

Jak już zetniesz, przetransportujesz, to ryzyko maleje. Zachowaj sprawę dla siebie i nic się nie stanie. Pozbądź się wszystkich samarek, sreberek - czegokolwiek, co (odpukać) prokurator mógłby podciągnąć pod dilowanie. W razie (odpukać) wpadki, krzak znalazłeś na łące, zerwałeś, bo masz problemy z kręgosłupem i Ci pomaga. Palisz na własny użytek. Jeśli nie byłeś wcześniej za to karany, możesz spać spokojnie - wybronisz się.

Bardziej bałbym się złodziei.
  • 71 / 2 / 0
Patrząc co się teraz dzieje na naszym podwórku a pro po takich spraw, do tego własne doświadczenie nasunąło mi ostatnio myśl że w tym momencie trzeba uważać na nasze bezpieczeństwo w sieci. Sam się ostatnio zresztą o tym przekonałem.
@Jezus Chytrus Dzięki za link, zobaczę na pewno :P Teraz będę szukać jakieś sativy na indoor ale pod koniec roku raczej.
  • 413 / 26 / 0
1.Wygląda jak mała palma,zaczoł kwitnoć na początku sierpnia.Trzeba poczekać przynajmniej do połowy września na zbiór.
Dwa Następne:jeden zakwitł tydzień później,drugi pare dni potem.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Zablokowany
Posty: 888 • Strona 79 z 89
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

[img]
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes

Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.

[img]
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń

Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?