Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Wolisz kodę z Antka czy z Thioco?
Antek
81
27%
Thioco
220
73%

Liczba głosów: 301

Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 772 z 1155
  • 145 / 13 / 0
@LeStrange @JaTy1234 dziękuję za odpowiedź choć nie za bardzo o to mi chodziło. Biorę kode od 2012 roku, w pewnym momencie zaczął męczyć mnie ten ku*ewski nałóg i rozpocząłem schodzenie z dawek. W pewnym momencie gdy brałem powiedzmy 600mg w jednej dawce w ciągu dnia zacząłem mieć skręty, raz za razem, dzień po dniu. W końcu zorientowałem się jaki jest powód i zacząłem dzielić to na dawke poranną i popołudniową (dzieli je jakieś 7-8 godzin) i skręt minął i więcej się nie pojawiał.
Jak już wspominałem ostatnio przyjmowałem 330mg rano powiedzmy o 9:00 i 300mg o 17:00. Było tak przez dłuższy czas, powiedzmy 2 tygodnie - zero skręta choć kody nie czułem i czuć nie chcę, chcę tylko by organizm zaspokoił swój głód i nie zaczynał mi się skręt (wierz mi lub nie, ale po 9 latach brania wiem czym pachnie skręt, jak się rozpoczyna, jakie są pierwsze symptomy itd itd).

Tu dochodzimy do sedna: otóż biorąc te dawkę nagle z dnia na dzień poczułem, że przestaje mi to wystarczać i rano gdy tylko otworzyłem oczy czułem, że skręt zaczyna się rozwijać i czym prędzej muszę go zagłuszyć co też czyniłem ALE... popołudniu znów zacząłem czuć zbliżającego się skręta i tak w kółko. Jest to o tyle dziwne, że przez długie miesiące mozolnego zmniejszania dawek skręt się nie pojawiał mimo faktu zmniejszania dawek raz na tydzień/dwa o te powiedzmy 30mg.

Czuję się trochę jakby mój organizm się zbuntował i przestał metabolizować kodeinę (w zasadzie nie przestał tylko... metabolizował ją gorzej - jakbym nagle zaczął brać znacznie mniej). Tak też się czuję, jakbym brał nie 330mg i 300mg tylko 200mg i 200mg. Nie przyjmuję żadnych innych, nowych substancji, wspomagam się alprazolamem i zolpidemem. Kompletnie nie mam pomysłu dlaczego tak się dzieję, do tej pory wszystko szło w miarę gładko. Wariuję już bo nie mam żadnego pomysłu co się do cholery dzieję.

Natomiast jeśli chodzi o amph to wiem, że branie jednego i drugiego spowoduję, że nie będę czuł kody - jest to dla mnie jasne. Chodziło mi o to czy wzięcie amph nie spowoduję, że wątroba przestaje metabolizować kodeinę albo jakąś ją "dezaktywuję". Szukałem szukałem odpowiedzi nie znalazłem. To trochę jak z dorzucaniem kody, jak wiemy nie ma to sensu gdyż wątroba zajęta "przetwarzaniem" poprzedniej dawki kolejnej nie zmetabolizuję i po prostu się zmarnuję (chyba, że odczekamy te minimum 5-6 godzin, przynajmniej tak zauważyłem na swoim przykładzie).

PS Piszesz, o 30-40 godzinach po których zaczyna się skręt, u mnie kiedyś też skręt zaczynał się po dobie czy tam 30 godzinach ale w miarę zmniejszania dawek czas ten uległ skróceniu i to dość drastycznemu. Gdybym brał powiedzmy 600mg raz na dobę to podejrzewam, że skręt zacząłby się po jakiś 10 godzinach (wiem, że ciężko w to uwierzyć ale niestety każdy organizm inaczej reaguję - gdy zaczynałem lata temu brać to cholerstwo to 150mg powodowało ugrzanie się na praktycznie cały dzień)

Z góry dziękuję za pomoc, być jest tu ktoś kto może mi pomóc w rozwikłaniu tej zagadki. Nie widziałem postów w których pisano by o niespodziewanym skręcie.
  • 73 / 30 / 0
@moskieski
Stary troche żyje na tym świecie i wiem że różnie bywa, pozatym na tym forum piszemy jak jest więc zakładam że jesteśmy szczerzy i nie mam powodu ci nie wierzyć
Nie mam pojęcia co spowodowało problem z metabolizowaniem kodeiny ale nasuwa sie pytanie czy alprazolam/zolpidem zażywasz przed przyjęciem kodeiny ? U mnie alprazolam przyjęty nawet 5-6 godzin przed kodą mocno osłabia jej działania a w większych dawkach niweluje prawie do zera (jedynym wyjątkiem jest zażycie prometazyny przed kodeiną, wtedy działa normalnie)
No i skoro jesteś już w takim błędnym kole, że nie chcesz fazy i ogólnie nie chcesz tego syfu to nie myślałeś żeby spróbować się przemęczyć ten tydzień i przeżyć tego skręta ? Wiem że jak sie pracuje, obowiązki itp. to ciężko sie podjąć tygodnia wyjętego z życia, ale pomyśl od tym bo to może polepszyć jakość twojego życia o 300% . Teraz w dobie pandemii jak lekarze konsultują przez telefon, wyrwać l4 na tydzień na jakieś zatrcuie pokarmowe/zapalenie zatok itp.
Co do amph to nie sądze żeby miała wpływ na enzymy odpowiedzialne za metabolizm kodeiny, zawsze po zażywaniu amph nawet w ciągach po odespaniu i uzupełnienia składników odżywczych w ogranizmie klepało normalnie
Sometimes life gets fucked up
That's why we get fucked up
I can still feel your touch
I still do those same drugs

:pacman: :kreska: :nos: :skret: :tabletki: :amfa: :extasy: :bongo: :papieros:
All I ever wanted was a Benz and a bad bitch
  • 3901 / 563 / 0
18 maja 2021divorcedX pisze:
A drugie, dlaczego tylko jedna firma na rynku sprzedaje tak specyficzny lek. Bo bez ekstrakcji, OTC, nie ma innego podmiotu który, robił podobny chociaż lek.
no na podawalem kiedys te dane, z francji. oni tam mieli lepszy srodek wtedy, tusspax etylomorfina 10mg + kodeina 10mg

jakos troche ponad 80% tam wychodzilo


18 maja 2021Swiezzy pisze:
Wrzuciłem 480mg kodeiny i za jakieś pół h, do godziny wrzucę 150mg pregaby. Zobaczymy jak będzie z pregaba zarzucona pozniej
a na zejsciu probowales?
tak z 10h po zarzuceniu pregi powiedzmy?
  • 604 / 38 / 0
Up

Niee, nie próbowałem tak.
  • 311 / 54 / 0
@Moskieski

Osiągnąłeś moment kiedy możesz uznać swoją bezsilność wobec choroby, to pierwszy krok ku zdrowieniu, skorzystaj i żyj.

Jesteś bezsilny wobec ćpania.
Uwaga! Użytkownik syntheticFlesh nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1100 / 273 / 0
19 maja 2021divorcedX pisze:
Dlatego może ktoś bardziej obiektywny powie jak to jest niemal z monopolem jednej firmy na taką ilość kodeiny OTC.
Ten lek jest w obrocie od ponad pięćdziesięciu lat, wrzucałem tu kiedyś stronę ze starego poradnika medycznego (post3313996.html?hilit=komuna#p3313996). Robili, mają klienta, więc robią dalej, nikt im żadnego monopolu nie dał, inne firmy nie widzą potrzeby najwyraźniej.
Uwaga! Użytkownik 3ldritch nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 155 / 19 / 0
Nie no, monopol ustawowy jest albo zakazany albo zredukowany do minimum. Tylko w sumie dziwne, że koncerny farmaceutyczne, które są oskarżane nawet p wywoływanie chorób, których nie ma, by móc sprzedawać na nie leki nie są zainteresowane lekiem o takim potencjale uzależnienienia.
  • 187 / 23 / 0
Prawda jest to ze jak zagotujemy coca cole to wytwarza sie fosforan kodeiny??
Dobrze sie czujesz? To sie wyspij.
  • 187 / 23 / 0
20 maja 2021Moskieski pisze:
@LeStrange @JaTy1234 dziękuję za odpowiedź choć nie za bardzo o to mi chodziło. Biorę kode od 2012 roku, w pewnym momencie zaczął męczyć mnie ten ku*ewski nałóg i rozpocząłem schodzenie z dawek. W pewnym momencie gdy brałem powiedzmy 600mg w jednej dawce w ciągu dnia zacząłem mieć skręty, raz za razem, dzień po dniu. W końcu zorientowałem się jaki jest powód i zacząłem dzielić to na dawke poranną i popołudniową (dzieli je jakieś 7-8 godzin) i skręt minął i więcej się nie pojawiał.
Jak już wspominałem ostatnio przyjmowałem 330mg rano powiedzmy o 9:00 i 300mg o 17:00. Było tak przez dłuższy czas, powiedzmy 2 tygodnie - zero skręta choć kody nie czułem i czuć nie chcę, chcę tylko by organizm zaspokoił swój głód i nie zaczynał mi się skręt (wierz mi lub nie, ale po 9 latach brania wiem czym pachnie skręt, jak się rozpoczyna, jakie są pierwsze symptomy itd itd).

Tu dochodzimy do sedna: otóż biorąc te dawkę nagle z dnia na dzień poczułem, że przestaje mi to wystarczać i rano gdy tylko otworzyłem oczy czułem, że skręt zaczyna się rozwijać i czym prędzej muszę go zagłuszyć co też czyniłem ALE... popołudniu znów zacząłem czuć zbliżającego się skręta i tak w kółko. Jest to o tyle dziwne, że przez długie miesiące mozolnego zmniejszania dawek skręt się nie pojawiał mimo faktu zmniejszania dawek raz na tydzień/dwa o te powiedzmy 30mg.

Czuję się trochę jakby mój organizm się zbuntował i przestał metabolizować kodeinę (w zasadzie nie przestał tylko... metabolizował ją gorzej - jakbym nagle zaczął brać znacznie mniej). Tak też się czuję, jakbym brał nie 330mg i 300mg tylko 200mg i 200mg. Nie przyjmuję żadnych innych, nowych substancji, wspomagam się alprazolamem i zolpidemem. Kompletnie nie mam pomysłu dlaczego tak się dzieję, do tej pory wszystko szło w miarę gładko. Wariuję już bo nie mam żadnego pomysłu co się do cholery dzieję.

Natomiast jeśli chodzi o amph to wiem, że branie jednego i drugiego spowoduję, że nie będę czuł kody - jest to dla mnie jasne. Chodziło mi o to czy wzięcie amph nie spowoduję, że wątroba przestaje metabolizować kodeinę albo jakąś ją "dezaktywuję". Szukałem szukałem odpowiedzi nie znalazłem. To trochę jak z dorzucaniem kody, jak wiemy nie ma to sensu gdyż wątroba zajęta "przetwarzaniem" poprzedniej dawki kolejnej nie zmetabolizuję i po prostu się zmarnuję (chyba, że odczekamy te minimum 5-6 godzin, przynajmniej tak zauważyłem na swoim przykładzie).

PS Piszesz, o 30-40 godzinach po których zaczyna się skręt, u mnie kiedyś też skręt zaczynał się po dobie czy tam 30 godzinach ale w miarę zmniejszania dawek czas ten uległ skróceniu i to dość drastycznemu. Gdybym brał powiedzmy 600mg raz na dobę to podejrzewam, że skręt zacząłby się po jakiś 10 godzinach (wiem, że ciężko w to uwierzyć ale niestety każdy organizm inaczej reaguję - gdy zaczynałem lata temu brać to cholerstwo to 150mg powodowało ugrzanie się na praktycznie cały dzień)

Z góry dziękuję za pomoc, być jest tu ktoś kto może mi pomóc w rozwikłaniu tej zagadki. Nie widziałem postów w których pisano by o niespodziewanym skręcie.
Zrób sobie czlowieku przerwe kilka dni i zarzuc z pięć paczek dziesiątek mowie Ci poklepie Cie elegancko.
Dobrze sie czujesz? To sie wyspij.
  • 1100 / 273 / 0
21 maja 2021divorcedX pisze:
Nie no, monopol ustawowy jest albo zakazany albo zredukowany do minimum. Tylko w sumie dziwne, że koncerny farmaceutyczne, które są oskarżane nawet p wywoływanie chorób, których nie ma, by móc sprzedawać na nie leki nie są zainteresowane lekiem o takim potencjale uzależnienienia.
no to może dlatego tak jest, bo ten lek to po prostu komunistyczny relikt, zupełnie bez sensu, wytwarzany przez jakąś spółdzielnie, a nie mudipharme czy sandoza, które są up to date
Uwaga! Użytkownik 3ldritch nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 772 z 1155
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą

Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.

[img]
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych

36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.

[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.