Jak już wspominałem ostatnio przyjmowałem 330mg rano powiedzmy o 9:00 i 300mg o 17:00. Było tak przez dłuższy czas, powiedzmy 2 tygodnie - zero skręta choć kody nie czułem i czuć nie chcę, chcę tylko by organizm zaspokoił swój głód i nie zaczynał mi się skręt (wierz mi lub nie, ale po 9 latach brania wiem czym pachnie skręt, jak się rozpoczyna, jakie są pierwsze symptomy itd itd).
Tu dochodzimy do sedna: otóż biorąc te dawkę nagle z dnia na dzień poczułem, że przestaje mi to wystarczać i rano gdy tylko otworzyłem oczy czułem, że skręt zaczyna się rozwijać i czym prędzej muszę go zagłuszyć co też czyniłem ALE... popołudniu znów zacząłem czuć zbliżającego się skręta i tak w kółko. Jest to o tyle dziwne, że przez długie miesiące mozolnego zmniejszania dawek skręt się nie pojawiał mimo faktu zmniejszania dawek raz na tydzień/dwa o te powiedzmy 30mg.
Czuję się trochę jakby mój organizm się zbuntował i przestał metabolizować kodeinę (w zasadzie nie przestał tylko... metabolizował ją gorzej - jakbym nagle zaczął brać znacznie mniej). Tak też się czuję, jakbym brał nie 330mg i 300mg tylko 200mg i 200mg. Nie przyjmuję żadnych innych, nowych substancji, wspomagam się alprazolamem i zolpidemem. Kompletnie nie mam pomysłu dlaczego tak się dzieję, do tej pory wszystko szło w miarę gładko. Wariuję już bo nie mam żadnego pomysłu co się do cholery dzieję.
Natomiast jeśli chodzi o amph to wiem, że branie jednego i drugiego spowoduję, że nie będę czuł kody - jest to dla mnie jasne. Chodziło mi o to czy wzięcie amph nie spowoduję, że wątroba przestaje metabolizować kodeinę albo jakąś ją "dezaktywuję". Szukałem szukałem odpowiedzi nie znalazłem. To trochę jak z dorzucaniem kody, jak wiemy nie ma to sensu gdyż wątroba zajęta "przetwarzaniem" poprzedniej dawki kolejnej nie zmetabolizuję i po prostu się zmarnuję (chyba, że odczekamy te minimum 5-6 godzin, przynajmniej tak zauważyłem na swoim przykładzie).
PS Piszesz, o 30-40 godzinach po których zaczyna się skręt, u mnie kiedyś też skręt zaczynał się po dobie czy tam 30 godzinach ale w miarę zmniejszania dawek czas ten uległ skróceniu i to dość drastycznemu. Gdybym brał powiedzmy 600mg raz na dobę to podejrzewam, że skręt zacząłby się po jakiś 10 godzinach (wiem, że ciężko w to uwierzyć ale niestety każdy organizm inaczej reaguję - gdy zaczynałem lata temu brać to cholerstwo to 150mg powodowało ugrzanie się na praktycznie cały dzień)
Z góry dziękuję za pomoc, być jest tu ktoś kto może mi pomóc w rozwikłaniu tej zagadki. Nie widziałem postów w których pisano by o niespodziewanym skręcie.
Stary troche żyje na tym świecie i wiem że różnie bywa, pozatym na tym forum piszemy jak jest więc zakładam że jesteśmy szczerzy i nie mam powodu ci nie wierzyć
Nie mam pojęcia co spowodowało problem z metabolizowaniem kodeiny ale nasuwa sie pytanie czy alprazolam/zolpidem zażywasz przed przyjęciem kodeiny ? U mnie alprazolam przyjęty nawet 5-6 godzin przed kodą mocno osłabia jej działania a w większych dawkach niweluje prawie do zera (jedynym wyjątkiem jest zażycie prometazyny przed kodeiną, wtedy działa normalnie)
No i skoro jesteś już w takim błędnym kole, że nie chcesz fazy i ogólnie nie chcesz tego syfu to nie myślałeś żeby spróbować się przemęczyć ten tydzień i przeżyć tego skręta ? Wiem że jak sie pracuje, obowiązki itp. to ciężko sie podjąć tygodnia wyjętego z życia, ale pomyśl od tym bo to może polepszyć jakość twojego życia o 300% . Teraz w dobie pandemii jak lekarze konsultują przez telefon, wyrwać l4 na tydzień na jakieś zatrcuie pokarmowe/zapalenie zatok itp.
Co do amph to nie sądze żeby miała wpływ na enzymy odpowiedzialne za metabolizm kodeiny, zawsze po zażywaniu amph nawet w ciągach po odespaniu i uzupełnienia składników odżywczych w ogranizmie klepało normalnie
That's why we get fucked up
I can still feel your touch
I still do those same drugs
All I ever wanted was a Benz and a bad bitch
18 maja 2021divorcedX pisze: A drugie, dlaczego tylko jedna firma na rynku sprzedaje tak specyficzny lek. Bo bez ekstrakcji, OTC, nie ma innego podmiotu który, robił podobny chociaż lek.
jakos troche ponad 80% tam wychodzilo
18 maja 2021Swiezzy pisze: Wrzuciłem 480mg kodeiny i za jakieś pół h, do godziny wrzucę 150mg pregaby. Zobaczymy jak będzie z pregaba zarzucona pozniej
tak z 10h po zarzuceniu pregi powiedzmy?
Niee, nie próbowałem tak.
Osiągnąłeś moment kiedy możesz uznać swoją bezsilność wobec choroby, to pierwszy krok ku zdrowieniu, skorzystaj i żyj.
Jesteś bezsilny wobec ćpania.
19 maja 2021divorcedX pisze: Dlatego może ktoś bardziej obiektywny powie jak to jest niemal z monopolem jednej firmy na taką ilość kodeiny OTC.
20 maja 2021Moskieski pisze: @LeStrange @JaTy1234 dziękuję za odpowiedź choć nie za bardzo o to mi chodziło. Biorę kode od 2012 roku, w pewnym momencie zaczął męczyć mnie ten ku*ewski nałóg i rozpocząłem schodzenie z dawek. W pewnym momencie gdy brałem powiedzmy 600mg w jednej dawce w ciągu dnia zacząłem mieć skręty, raz za razem, dzień po dniu. W końcu zorientowałem się jaki jest powód i zacząłem dzielić to na dawke poranną i popołudniową (dzieli je jakieś 7-8 godzin) i skręt minął i więcej się nie pojawiał.
Jak już wspominałem ostatnio przyjmowałem 330mg rano powiedzmy o 9:00 i 300mg o 17:00. Było tak przez dłuższy czas, powiedzmy 2 tygodnie - zero skręta choć kody nie czułem i czuć nie chcę, chcę tylko by organizm zaspokoił swój głód i nie zaczynał mi się skręt (wierz mi lub nie, ale po 9 latach brania wiem czym pachnie skręt, jak się rozpoczyna, jakie są pierwsze symptomy itd itd).
Tu dochodzimy do sedna: otóż biorąc te dawkę nagle z dnia na dzień poczułem, że przestaje mi to wystarczać i rano gdy tylko otworzyłem oczy czułem, że skręt zaczyna się rozwijać i czym prędzej muszę go zagłuszyć co też czyniłem ALE... popołudniu znów zacząłem czuć zbliżającego się skręta i tak w kółko. Jest to o tyle dziwne, że przez długie miesiące mozolnego zmniejszania dawek skręt się nie pojawiał mimo faktu zmniejszania dawek raz na tydzień/dwa o te powiedzmy 30mg.
Czuję się trochę jakby mój organizm się zbuntował i przestał metabolizować kodeinę (w zasadzie nie przestał tylko... metabolizował ją gorzej - jakbym nagle zaczął brać znacznie mniej). Tak też się czuję, jakbym brał nie 330mg i 300mg tylko 200mg i 200mg. Nie przyjmuję żadnych innych, nowych substancji, wspomagam się alprazolamem i zolpidemem. Kompletnie nie mam pomysłu dlaczego tak się dzieję, do tej pory wszystko szło w miarę gładko. Wariuję już bo nie mam żadnego pomysłu co się do cholery dzieję.
Natomiast jeśli chodzi o amph to wiem, że branie jednego i drugiego spowoduję, że nie będę czuł kody - jest to dla mnie jasne. Chodziło mi o to czy wzięcie amph nie spowoduję, że wątroba przestaje metabolizować kodeinę albo jakąś ją "dezaktywuję". Szukałem szukałem odpowiedzi nie znalazłem. To trochę jak z dorzucaniem kody, jak wiemy nie ma to sensu gdyż wątroba zajęta "przetwarzaniem" poprzedniej dawki kolejnej nie zmetabolizuję i po prostu się zmarnuję (chyba, że odczekamy te minimum 5-6 godzin, przynajmniej tak zauważyłem na swoim przykładzie).
PS Piszesz, o 30-40 godzinach po których zaczyna się skręt, u mnie kiedyś też skręt zaczynał się po dobie czy tam 30 godzinach ale w miarę zmniejszania dawek czas ten uległ skróceniu i to dość drastycznemu. Gdybym brał powiedzmy 600mg raz na dobę to podejrzewam, że skręt zacząłby się po jakiś 10 godzinach (wiem, że ciężko w to uwierzyć ale niestety każdy organizm inaczej reaguję - gdy zaczynałem lata temu brać to cholerstwo to 150mg powodowało ugrzanie się na praktycznie cały dzień)
Z góry dziękuję za pomoc, być jest tu ktoś kto może mi pomóc w rozwikłaniu tej zagadki. Nie widziałem postów w których pisano by o niespodziewanym skręcie.
21 maja 2021divorcedX pisze: Nie no, monopol ustawowy jest albo zakazany albo zredukowany do minimum. Tylko w sumie dziwne, że koncerny farmaceutyczne, które są oskarżane nawet p wywoływanie chorób, których nie ma, by móc sprzedawać na nie leki nie są zainteresowane lekiem o takim potencjale uzależnienienia.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych
Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne
Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.
