Tylko pytanie czy będą z tego jakieś wnioski.
nie trzeba opisywać
Pierwszy raz z mefedronem, to byl totalny szok, nie moglem ogarnac, ze mozna w tak euforycznym stanie sie znalesc.
Podalem wam dwa najbardziej zapamietane, pozytywne doswiadczenia, ktore mialem w ciagu tych lat cpania. Szalwia pokazala mi jak to jest istniec bez iluzji fizycznego swiata, a mefedron ukazal jak to jest byc w stanie najwyzszej euforii, ktora przejmuje kontrole nad twoim umyslem i cialem.
Początek był nie do ogarnięcia. Chciałem lecieć po benzo bo zacząłem panikować, że jakaś nadwrażliwość - kolory zrobily się mega nasycone, odbiór dźwięku był taki robotyczny, replikacje i rozmycia obrazu i najgorsze... miałem wrażenie że słyszę prąd. Chwilowy bad trip. Na szczęście ubrałem słuchawki i poszedlem na balkon i było już idealnie.
Pierwszy raz z morfina. Dawka około 30mg podana IV.
Pierwszy strzał był czymś co mnie i przeraziło ale i zachwyciło. Myślę, że fraza "przeraziło zachwytem" pasuje tu idealnie. Po wstrzyknięciu przez najbliższe 15minut nie potrafiłem z siebie słowa wydusić. Zapewne każdy z nas miewał sny w których próbuje krzyczeć ale ni chu chu nie idzie. To ja mialem tak samo - chciałem krzyknąć, odetchnąć z zachwytu, ale nie szło. Siedziałem jak wryty w pustce mojego umysłu i już się nie przejmowałem niczym.
Trzeci trip na LSD-25. Dawka 250ug.
Pomimo, że miałem wcześniejsze doświadczenie w psychodelikach, trzy tripy na LSD, dużo razy opiekowałem się innymi psychonautami w podróży. Poprzednia dawka moja (czyli drugi trip) to była 160ug około. Różnice niczym gorąca afryka a zimna arktyka. Na 160ug to ja musiałem się doszukiwać jakichś większych zmian wizualnych. Przy 250ug były one wręcz męczące z nadmiaru. Wszędzie. Jednak doszły do tego dziwne anomalie - między innymi: zatrzymanie w czasie, chwilowa utrata poczucia rzeczywistości (już wmawiałem sobie że to sen i mogę co chce robić). Właśnie te dwa dziwaczne zjawiska sprawiły, że przez moment zastanawiałem się, czy nie uciec od tego biorąc benzodiazepinę i idąc spać... Ale jak w przypadku MDMA - wystarczyło włączyć muzykę i pomyśleć - "Hej! Przecież tripuje i jest gruby! Po co się martwić! Ubieraj słuchawki i idź oglądać piękną naturę!". Żałowałbym piekielnie gdybym skończył ten trip biorąc benzo, bo spotkały mnie potem wspaniałe, sympatyczne i przyjemne przygody.
Tak więc dla wszystkich czytających to, myślących o tripie na psychodelikach - Pierw spróbujcie się uleczyć muzyką i oddaniem się wrażeniom, a dopiero potem myślcie o benzodiazepinach, bo to ucieczka bez możliwości kontynuacji waszej przygody.. :)
Listen man, we are the night
Raise them now, bongs and knives
Biore:
Drugi raz - 4-HO-MET przypierdolony i.m z jakieś 50mg. Po testach 30mg oral stwierdziłem, że przyjebie wincyj. Jak przyjebałem poszedłem do toalety. Ledwo wróciłem do pokoju a zobaczyłem gęstą wyginającą się zupę zamiast powietrza. Nogi z waty. Tylko słuchawki założyłem i poszło. Euforia większa niż w punkcie trzecim. Takie uczucie jak klatka piersiowa miała by się zapaść od nadmiaru euforii. Dziwne. Wręcz chujowe uczucie. Zdecydowanie za mocno było
Trzeci raz - jak dostałem jeden z pierwszych sortów 3MMC od G. Bombka 300mg a po 15minutach sniff 100mg 3MMC + 200mg Penta. Wypierdoliło z butów tak, że do kibla nie mogłem dojść.
benzyn ofc "nie czułem " dopóki. Nie poprawiłem alko i nie wyszedłem z domu po buchy
dobrze ze wróciłem, buchy zgubiłem wtedy; /
Natomiast po klonie na koniec spałem 25 godzin lol
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.