Tytoń ma osobny dział → >LINK<
Czy po odstawieniu kofeiny może występować gorączka? Zawsze jak robiłem przerwę to miałem bóle głowy, teraz mam 3 dzień bez kawy i głowa boli ale równolegle mam gorączkę jednak żadnych innych objawów chorobowych. Jak myślicie, przypadek ?
Po tych 2 tygodniach brat zrobił mi taką siekierę i po wypiciu jej poczułem się jak na naprawdę dobrym stymulancie
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
a nie macie tak, że po kawie więcej się pocicie?
ogólnie kofeina tak działa, ale zastanawiam się czy są jakieś sposoby, żeby to zredukować?
bo piję rano kawę przed wyjściem na uczelnię, a w tramwaju zaczynam się pocić i wychodzę z niego mokra (a w tramwajach u mnie zimno jest, oj zimno).
dolcze pisze:a nie macie tak, że po kawie więcej się pocicie?
ale to pocenie się. nie wiedziałem skąd się bierze. rano kawa, potem energetyk na uczelni i wiecznie pocące się dłonie, stopy, mokre skarpetki i dziwne uczucie w organizmie. gdy odstawiłem jakoś tak, dopiero połączyłem te fakty ze sobą.
teraz pijam kawę sporadycznie i bardziej dla smaku. kofeina na dłuższą metę nie działa. pobudzenie jest pozorne.
dodatkowo powiem, że poty często były zimne. jednocześnie pocisz się i marzniesz. zakładasz więcej ubrań-pocisz się bardziej, rozbierasz się-marzniesz i tak w kółko. bez sensu.
a) maksymalne pobudzenie - dużo kofeiny = rozdrażnienie, dekoncentracja, mnóstwo energii = odbieranie więcej niż zwykle bodźców = niemożność skupienia się na jednym zadaniu ponieważ nasz mózg jest w stanie podwyższonej gotowości i wychwytuje więcej bodźców niż normalnie co nas mega rozprasza, więc nauka/zdobywanie nowych umiejętności przy dużej ilości kofeiny idzie gorzej, natomiast zajęcia rutynowe, bądź praca fizyczna, które to mamy już opanowane idzie nam lepiej
b) koncentracja - niskie dawki, ale ciągle dostarczane = skupienie = koncentracja + pobudzenie, ale nie tak mocne, aby mózg pracował na pełnych obrotach i skupiał się na wszystkim wokół, w takim stanie nauka idzie lepiej niż bez kawy i lepiej niż z jej przesadną ilością, natomiast mamy mniej energii niż przy dużej ilości kofeiny
Notoryczne dostarczanie dużych dawek zaburza gospodarkę dopaminową, natomiast ciągłe dostarczanie niskich dawek nie wpływa tak bardzo aczkolwiek przez długi okres czasu wyrabia się tolerancja i kawa przestaje działać, a my zaczynamy potrzebować jej nie do wyższych obrotów, a do życia. Co do paranoi to na pewno przy przesadnych dawkach może ją wywołać (aczkolwiek nie musi), natomiast na pewno u osób z depresją pogłębia ją.
Co do działania to kofeina pobudza korę mózgową i ośrodki podkorowe, naczynioruchowe i oddechowe. W kwestii biochemii to pobudza wydzielanie dopaminy i adrenaliny, co skutkuje działaniem moczopędnym oraz zwiększoną potliwością.
Podsumowanie:
a) do pracy fizycznej i wykonywania rutynowych czynności, przy niewyspaniu/wyczerpaniu - kubek kawy z 2 łyżeczek "z czubem" co 3h
b) do pracy umysłowej i zdobywania wiedzy i nowych umiejętności (najlepiej być wyspanym i wypoczętym) - filiżanka kawy z 1 łyżeczki "z czubem" co 3h
Najlepiej też dodać do kawy cynamon oraz imbir.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.