ODPOWIEDZ
Posty: 7575 • Strona 630 z 758
  • 1050 / 149 / 0
03 stycznia 2021Macz3k pisze:
No ja nie wiem czy taki delikatny i łatwo go przebić %-D Zależy kto jakie dawki ładuje %-D
No mowie o 200mg brazowego slodko pachnacego kryształu. Coś nie tak z dawką? Takiego mefedronu czy mety nie zmienisz profilu działania jaraniem, do emki zajarasz za dużo i łatwo popsuć cała masę.
Chyba, że o innej klasu jaraniu mówimy, ja mówię o kozakach ;)
  • 118 / 5 / 0
Przeżyłem pojebaną akcję.

Nieco ponad tydzień temu spotkałem się z ziomkiem. Miałem przy sobie grama emy, i 0.4 mefa (albo czegoś, co działało bardzo podobnie do mefa). Nie miałem w planach tykać emy, bo chciałem sobie ją zostawić na sylwestra, plus byłem zdania że co za dużo to nie zdrowo. No cóż, zdanie się zmienia XD ale po kolei.

Najpierw poszło 200mg na łebka. Poszło na dwie dziurki - nie dało się w jedną na raz, bo szybko zatykało nos. Po aplikacji szybkie ogarnięcie stołu, napoje w pobliżu i hop do wyrka. Weszło totalnie szybko, potężny nieogar i serce napierdalajace jak po maratonie, ale wtedy to się nie przeszkadzało. Stan silnie euforyczny minął po 20-30 minutach i na pierwszy plan weszła gadana i spid.

I wtedy kumpel zaproponował eme. Zwyczajnie, na trzeźwo, bym odmówił, ale że miałem wyjebana pewność siebie, a wiedziałem że mef już całkiem niedługo zacznie schodzić, to powiedziałem dobra, jedziemy.

Z racji, że ostatnie spotkanie z ema 140mg było dla mnie nieco niedosytem, postanowiłem zarzucić 160mg. Kumpel zażyczył sobie 200. Po rozpuszczeniu w napoju, wypiciu ohydnych resztek znowu wyrko.
Po 20-30min kumplowi zaczęło wchodzić. A ja? Siedzę sobie, patrzę jak mu wchodzi gadana eufo etc... a ja nie wiem czy to nadal mnie trzyma mefa, czy może wchodzi ema. W każdym razie było to dalekie od stanu, który uświadczyłem po 140mg.
Odczekałem jeszcze z 20min i mówię nie no kurwa, chyba za mało wrzuciłem. Postanowiłem dociągnąć 40mg, aby dobić do tych 200mg.
Przygotowałem niewielka krechę, ściągam... i absolutnie nic nie poczułem. Normalnie jakbym powietrze wciągnął (dodam, że po mefieniu płukałem wodą nos kilkukrotnie i go wydmuchałem). Wracam do wyrka. Czekam kolejne 20 min i nadal nic, podczas gdy ziomek ciągle mi nad uchem gada, że ema to jest to. Wkurwilem się. Wstaje o kreślę na oko 80-100mg i wciągam. Znowu bezbolesna aplikacja. Po tym zabiegu jednak po kilku minutach zaczął mi wchodzić potężny nieogar, ale bez charakterystycznej euforii. W takim nie ogarze sobie siedziałem i słuchałem muzyki. Ziomek ciągle coś gadał, ja zaś nie miałem zbytnio ochoty gadać (tlumacze to dołkiem dopaminowym po mefie). Po jakimś czasie, chyba po godzinie/półtorej postanowiliśmy dorzucić oral. Padło znowu na 200mg. Ja jednak, z racji że byłem zajebany w akcji... rozsypałem kurwa całą resztę, w wyniku czego wyszło 230-250mg na łeb. Dobra wypite.
No i to co się zaczęło dziać potem to rozpierdol totalny. Nie było ani trochę podobnej euforii do tej, której uświadczyłem po 140mg. Była za to, momentami totalna dezorientacja i odkleja, średnia psychodela. Zamykając oczy miałem kurwa wrażenie, że mogę spać. Normalnie tak jakbym usypial, wyświetlaly mi się już sny. Momentami nie rozpoznawałem pokoju, w którym siedzieliśmy, raz miałem wrażenie, że porusza się on w jakimś tunelu czasoprzestrzennym, kilkukrotnie miałem potężne przewidzenia(siedzieliśmy w ciemności). Momentami gadałem od rzeczy. Nie do końca wszystko pamiętam. ALE. Nie dlatego, że mi się ujebal film (tak jak czytałem w necie, że może być po dużych dawkach), tylko bardziej przez natłok wrażeń.
To brzmi źle i być może strasznie, ale wtedy mnie to nie przerażało i było na swój własny sposób przyjemne.
Na koniec, zarzuciłem 300mg kody i drzemałem co jakiś czas się budząc. Kumpel nie zmrozyl oka. Następny dzień obył się bez jakiś jazd na bani, ale byłem mocno wykończony przez niewyspanie. W ciągu dnia zrobiłem jednogodzinną drzemkę(bardziej teleport w czasie niż sen). Na koniec dnia wyszedłem że znajomymi pić wódę, po czym po powrocie poszedłem normalnie spać. Następnego dnia czułem się już normalnie.
Kumpel zaś, na którego zadziałało normalniej, miał problemy z zaśnięciem przez dobre 2-3dni.



Jeżeli ci się chciało to przeczytać i masz jakąś wiedzę, to pomóż mi odpowiedzieć na pytania:
1) Dlaczego tak się stało, że na niego działało normalnie, a na mnie praktycznie same uboki? Ja rozumiem, że mefa prawdopodobnie wysrala mnie z serotoniny, ale w takim wypadku nie powinno również zadziałać na kumpla. Wiem też, że te uboki świadczą tylko o mojej głupocie i o lekkim przedawkowaniu, ale czasu nie cofnę i na szczęście, jak na razie, wyszedłem bez szwanku.
2) Po takiej ostrej zabawie ile powinienem odczekać do kolejnego emkowania?
3) Nie podoba mi się trochę to zmulajace działanie emy. Czy można czymś je podbić/przyspieszyc, tak, żeby nie zabić jej działania? Czytałem o fecie, ale różne są co do tego opinie.
  • 1050 / 149 / 0
feta się świetnie komponuje, ale bardzo pogarsza zjazd. Nawet małe ilości bardzo odmulaja, polecam. Najlepsze dropsy nigdy na czystej emce nie były, przecież po tym skakac i tańczyć się nie da.

Przedawkowales po prostu grubo. Czasem tak jest, że ten sam towar na jednych działa tak, na drugich trochę inaczej. Ostatnio też miałem mało euforii w porównaniu do znajomych. Może jadłes jakiś DXM parę dni przed? :p

Miesiąc przerwy minimum, moim zdaniem. Tzn zadziala po dwóch tygodniach, nawet i tygodniu, ale nie będzie to 100% potencjału.
  • 106 / 21 / 0
Jakiś czas temu drugi raz podchodziłem do emki w tabletkach i trochę rozczarowanie.
Za pierwszym razem wziąłem pół gdzie dawka według opisów to około 150 mg i
raczej nic nie poczułem, piłem wtedy piwo to może trochę zagłuszyło odczucia.

Po miesiącu czasu wziąłem znów pół innej (gorzki smak) lecz dawka według opisu to około 220 mg i przez chwilę coś
się ładowało lecz szybko odpuściło. Po dwóch godzinach kolejne pół no i słabo raczej.
Duże źrenice i lekki nieogar.
Byłem trochę zmęczony i niewsypany, nie wiem czy to mogło mieć wpływ.
Stwierdziłem, że to raczej substancja która potęguje doznania a siedząc na łóżku w domu przed tv raczej mocnych doznań nie przeżywam.
Chciałbym po przerwie przetestować w takich warunkach aby wiedzieć czy coś tam siedzi czy wyjebka. Jakieś pomysły ?
Dyskoteki teraz wiadomo odpadają
  • 1050 / 149 / 0
100mg to mało na dorosłego chłopa. Ile ważysz? Nie ładujesz nic oprócz tych dwóch razów? Jakichś psychodelików, ketonów? Może nie masz serotoniny po prostu. Albo za duży jesteś, albo wrzucasz na pelny żołądek.
  • 106 / 21 / 0
Nie biorę nic takiego poza ziołem co jakiś czas. Waga lekko ponad 70 więc duży nie jestem.
W sumie wtedy byłem po obiedzie a co do serotoniny to jeśli odpowiada ona za dobry nastrój to może być obniżona.
Aha na następny dzień lekki spadek nastroju co jak czytałem jest normalne.

Wydaje mi się, że dobre nastawienie i otoczenie są ważne.
Kurde chciałbym wypróbować na jakimś festiwalu w otoczeniu muzyki i fajnych ludzi.
  • 1050 / 149 / 0
Emka najlepiej działa na domówce z bliskimi znajomymi, moim zdaniem.

Jeśli nic innego nie wrzucasz to nie kwestia serotoniny. Leków żadnych nie bierzesz? Przeciwdepresyjnych? Jeśli nie to albo niestety nie masz emki, albo dziwnym trafem pelny żołądek całkiem nie pozwolił jej się załadować.
Niestety stawiałbym na pierwszą opcje. Odczekaj dwa tygodnie i wrzuć na w miarę pusty żołądek 150mg, będziesz mieć pewność.
  • 141 / 26 / 0
Leki dużo zmieniają... cztery pixy nie porobiły znajomego, kiedy mnie jedna rozłożyła na lopatki :ojeju: te same oczywiscie

Żołądek też powinien być pusty, kiedyś że 2-3 godzinki przed wrzuceniem pixy zjadłem troszkę sledzi %-D 2 godziny równe czekałem i dobrze ze poczekałem bo przesadziłbym grubo... Pewnie zamiast 1 to 1,5 bym co najmniej dorzucil

Możliwe też że wyjebka

Edit: mala :nos: przed emka nie głupi pomysł ale nie na pierwsze przygody.. . niestety widziałem efekty takiego mixu osoby poczatkujacej, więc ostrożnie z mixami :uwaga:
Uwaga! Użytkownik MontBlanc9999 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 153 / 12 / 0
Leki zmieniają praktycznie wszystko. Na snri potrzeba 2x więcej towaru żeby coś poczuć.
  • 1768 / 599 / 0
feta do MDMA? To żeście mnie zaskoczyli... Za czasu, kiedy tę kurwę amfetaminę przyjmowałem codziennie, zdarzyło mi się łączyć te substancje. Dosłownie za każdym razem (i nie tylko mi, towarzyszom również) ścierwo psuło emkę. Ja po pigułach wolę leżeć i się rozpływać, gnieść, całować, miziać i słuchać muzyki + przede wszystkim rozmawiać, a towarzystwo było raczej nastawione na taniec, ruszanie się i pogaduchy. I wszystko szło dobrze, aż do dorzucenia amfetaminy. Momentalnie całe ciepło, euforia i pluszowość MDMA uciekło i została durna stymulacja, podczas której leżeć w bezruchu i patrzeć się w sufit to najlepsze, co można robić. Znajomi tak samo, mówili, że czują tylko fetę i w pełni zabiła im klimat MDMA. Rozmawiałem o tym z innymi znajomymi, mówią, że mają tak samo... I teraz pytanie — czy to my jesteśmy wyjątkami, czy może kilka osób na forum tutaj?
ODPOWIEDZ
Posty: 7575 • Strona 630 z 758
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.

[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.