Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 208 • Strona 7 z 21
  • 422 / 5 / 0
ROBAK13 pisze:
Jak bym złożył w tej samej aptece jedno zamówienie na 5xAntek, a drugie na 5xThico i odebrał oba na raz to zrobią z tego problem? Bo nie można zamówić więcej niż 5 opakowań, ale przecież można dwa zamówienia zrobić nie? xD Jedynie przy wydawaniu ktoś się może przyczepić.
Mi kiedyś podczas zamawiania 5 paczek neoazariny w dozie wystąpił jakiś błąd na stronie. Na miejscu okazało się, że zamówiłem 2x5 paczek (2 zamówienia po 5 paczek na to samo nazwisko). Babka się przyczepiła trochę, że to kodeina i że jest "często nadużywana przez młodych ludzi, a zwłaszcza studentów". Zapytałem więc, czy to jest niebezpieczny lek i takie tam sretete :D A ona odpowiadając coś tam już wydawała wszystko na ladę :) Powiedziała, że więcej już nie będą wydawać takich zamówień, ale nie poddałem się i dobrze zrobiłem - zero problemów :)

btw. co raz zmieniam dane osobowe :P kilka razy zamawiałem na własne, ale gdy okazało się, że nie sprawdzają tożsamości, pomyślałem, że szkoda kaleczyć swoje nazwisko :)

pozdro !!
  • 523 / 2 / 0
hmm no w sumie tak. Nidy nie poprosili o dowód czy coś. Ale chuj tam w sumie z danymi, jak kalecze swój wizerunek. Ale z tym też ,w sumie, chuj :) Aptekarki mogą mnie mieć za kogo chcą, ja tam przychodze po leki a nie na pogaduszki.
Edit: najgorsze są te stare, oświecone, chyba kurwa myślą że mają misje uchronić młodzież przed złem. Nie kupie to w tej, to w następnej..
  • 3309 / 22 / 0
awzan pisze:
Edit: najgorsze są te stare, oświecone, chyba kurwa myślą że mają misje uchronić młodzież przed złem. Nie kupie to w tej, to w następnej..
To akurat nie dziwi, chodzi o czyte sumienie, a nie o to, że myśli, że w ogóle nie kupisz.
  • 523 / 2 / 0
Jak nie chce zarobić to jej problem. Ale mogła by chociaż nie pierdolić farmazonów, nie raz się spotkałem z taką sytuacją że gdy tylko wypowiadałem "antidol" to stara w mgnieniu oka odpowiada np. "na recepte". Proszę grzecznie czy mogła by sprawdzić, bo to jedyny skuteczny lek, i jestem pewien że na opakowaniu piszę lek wydawany bez recepty. Po czym słyszę "nie ma mowy, bo (...)cośtam", a prawdziwy sens tego zdania brzmi mniej więcej "wypierdalaj ćpunie" :-)
  • 734 / 3 / 0
hm, ja tylko raz sie spotkalam z jakakolwiek reakcja, na slowo antidol sie wzburzyla i 'JA SPRAWDZE CZY TO NIE NA RECEPTE!!!! BO TO Z kodeina!!! JA SPRAWDZE!!'
moment, w ktorym sparwdzila, ze nie jest, byl piekny. w sumie malo emocjonalna sytuacja ogolnie, ale dla takiej miny oplacalo sie tam pojsc
  • 133 / 2 / 0
u mnie na szczęście nie ma problemu z Antidolem a aptekach. Bez problemu sprzedają w znacznej ilości załóżmy 4 opakowania,nawet się głupio nie patrzą,tylko jak się pytają po co aż tyle,to mówi się,że ma się kilkudniowy wyjazd służbowy,wycieczka,albo kolejka do dentysty za kilka dni,a ty cierpisz z powodu silnego bólu czegokolwiek.Jak na razie tylko kilka razy zamawiałem przez DOZ,bo nie mam prawdę powiedziawszy takiej potrzeby...apteka na kazdej ulicy praktycznie w mieście gdzie studiuje,albo przez które wracam z przesiadka na chate,także wszystko jest Si. Inaczej sprawa wygląda z Acodinem....tu wiadomo dlaczego.... %-D
FeRu Raprodukcja

Najblizsze projekty: Miejski Sort 2, EESS,Chora Psychika,SKOR Suma Styli (kolejna płyta),

https://www.facebook.com/FeRu.raprodukcja

https://soundcloud.com/feru89
  • 258 / 2 / 0
jak ja raz poszedlem do apteki po antidol, to stara rura mi wyjebala z wielkim oburzeniem ze wszystkie leki z kodeina sa na recepte :elephant:
Ostatnio zmieniony 16 marca 2011 przez sQneK, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 290 / 2 / 0
Rozmowa z kierownikiem powinna rozwiązać problem. Dopóki nikt nie zareaguje, to sytuacja się nie zmieni. Trzeba walczyć o swoje prawa. Załóżmy, że jesteś szarym obywatelem i faktycznie potrzebujesz antka, bo boli cię ząb, a nic innego nie pomaga. I co? przez babe masz się męczyć? Z resztą, możesz nawet poprosić o pokazanie pudełka leku gdzie stoi jak byk, że jest bez recepty. Jeśli nie da antka, poproś o neo. Jeśli nie da, to thio. Jeśli nie, to chociażby solpadeine. Na wszystko jest sposób, tylko trzeba działać zdecydowanie.
  • 734 / 3 / 0
z drugiej strony po co sie wyklocac, skoro mozna przejsc 100m dalej i kupic bez problemu. nie chca, to w gruncie rzeczy tylko ich strata
  • 290 / 2 / 0
Miałem raczej na myśli sytuację niedzielną w aptece dyżurnej. W innym wypadku wystarczy spróbować spokojnie i rzeczowo porozmawiać. A jak nie, to pocałujta mnie w dupe.
ODPOWIEDZ
Posty: 208 • Strona 7 z 21
Newsy
[img]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby

Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.