Serce-owszem-odczuwałem symptomy w tych rejonach ale nie na tyle mocne aby były dla mnie jakkolwiek zajmujące.U mnie na pierwszym miejscu odzywał się żołądek.mefa nie jadałem.Tylko i wyłącznie sniff który spływa gdzie?Oczywiście do żołądka... : )
Sobolthc pisze:Tylko szczać się nie chce, strasznie sucho i lekkie wycieńczenie
ferragamo pisze:jestem tu swiezy ale napisze cos od siebie bo zaciekawil mnie watek o mefedronie. generalnie 250 mg styka mi na 3 razy z czego pierwsza dawka mala, druga kozacka i trzecia na zejscie.
Bo ja generalnie jakoś przesadnie dlugo w temacie nie siedze, a 250mg to nie jest dla mnie duzo... taka norma jak nie minimum. Na 1-wszy raz wzielam 100mg pozniej wiecej i wiecej aż do ok 400mg... Zazdroszcze^^
Co do szkodliwości (nie wiem czy to przez mefa, ale prawdopodobnie) mam bóle głowy i ucha prawego od czasu jak po aplikacji duzej dawki tego żrącego cholerstwa mialam wrazenie, ze odpadnie mi pol glowy. Oprócz tego zjedzone zeby. Innych jak do tej pory zmian w ciele nie zaobserwowałam.
Przyczyny problemu sa 2: albo w znacznym stopniu przyspieszyl mi sie metabolizm plynow, albo z jakis cholernie dziwnych powodow zmniejszyla mi sie pojemnosc pecherza. Skladam sie ku opcji pierwszej, bo jak wstaje rano to potrafie wyszczac gdzies z pol litra tak na oko.
DamnFrequency pisze:jak wstaje rano to potrafie wyszczac gdzies z pol litra tak na oko.
jak nie to zacznij, przejdzie :)
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
