Jeżeli ćwierć topa prokurator będzie chciał jednak uznać za ilość wystarczającą, to najlepiej prosić o opinię biegłego sądowego.
Co do opału, to najpierw muszą go wyskrobać (sędzia na pewno nie odróżni opału po gramie od opału po pięciu gramach), a waga takiego opału będzie zapewne liczona w miligramach, co powinno ich skutecznie zniechęcić od stawiania zarzutu. Chyba, że ci zważą razem w fifką, która sama w sobie sporo waży- a słyszałem o takich przypadkach
masz świętą rację
Bycie pod wpływem THC jest karalne pod warunkiem nieposiadania mózgu przy jednoczesnym posiadaniu dużego tupetu. Jeżeli powiesz, że jarałeś to znaczy, że miałeś coś. A jeżeli powiesz, że ktoś Cię poczęstował to go wsypujesz. Grzecznie, z udawanym szacunkiem i pewnością siebie, cokolwiek by nie mówili.
2 strategie:
- wybrać sobie punkt na ścianie i się w niego patrzeć, nawet nie trzeba mówić, że się odmawia składania wyjaśnień. Po prostu nic nie rób. Na podstawie czego mają dać Ci zarzuty?
- nie wiesz jak narkotyki znalazły się w Twoim krwioobiegu, być może ktoś poczęstował Cię papierosem, ale nie pamiętasz kto. Gdzie? Ostatnio byłeś w ... (kilka knajp), ale nie wiesz w której to się mogło stać, o ile w ogóle. Nigdy świadomie nie zażyłbyś żadnego narkotyku.
I tyle. Kilka zdań do wyuczenia na blachę, wypowiadanych w kółko jak mantrę, o co by nie pytali, powtarzasz to samo.
Psy będą kłamać, że kumple cię wysypali, oferować "układy", pytać tak żebyś przyznał się, wypowiedział jakiekolwiek zdanie świadczące o tym, że świadomie posiadałeś narkotyki. Albo nic nie mów (od początku do końca) albo naucz się paru zdań i nie mów nic poza tym.
Nawet nie jestem przekonany czy mogą zmusić do badania krwi, jeżeli nie jest się kierowcą. Badanie przymusowe może zostać wykonane tylko przy podejrzeniu przestępstwa, a skoro jesteś podejrzewany o posiadanie, a nie kierowanie lub inne przestępstwo pod wpływem, to badanie jest bezpodstawne.
Takie pierdolenie, że policja to wszystko może, napierdala i łamie kołem. Oczywiście, jak jesteś obcięty na łyso, popieprzasz w dresach i jeszcze przy koleżkach starasz się zgrywać wielkiego gita recydywistę, to dostaniesz wpierdol. Jak kumple robili dziesiony mając po 15-16 lat to fakt, zdarzało się że jednemu napieprzali kamienną popielnicą po kolanach, drugiego przykuli do grzejnika na całą noc przy otwartym oknie. Ale jak łapią kogoś kto ma dwadzieściaparę lat, nie wygląda na lumpa i nie daje się zdołować, ani sprowokować to nic mu nie zrobią.
To jest wojna psychologiczna mózgu z niebieskimi pionkami. Jeżeli jesteś opanowany, pewny siebie i znasz swoje prawa to nic Ci nie zrobią. A jak jednak trafi się chuj frustrat, który Cię uderzy, to już - obdukcja, TVN i jedziemy z koksem. Temat niezły, nie pokazujesz twarzy i robisz z siebie podwójną ofiarę, że ktoś Ci coś dosypał do peta i że policja jest bardziej niebezpieczna od marihuany ;).
To była sugestja, że nie przypominamy sobie żebyśmy jarali.
Nigdzie w prawie nie ma przepisu który nakazuje mieć dobrą pamięć. A udowadnia się winę, nie zaś niewinność. Niech mi udowodnią, że nie ujarałem się oparami siedząc wśród palących znajomych, tylko trzymając w ręku jointa.
[quote=""pilleater""]Ty nie myślisz i w dodatku bezmyślnie szczekasz.[/quote]
heh. Osoba nie potrafiąca zrozumieć banalnej aluzji zarzuca komuś brak myślenia.
[quote=""pilleater""]A to, że dostajesz od psów wpierdol świadczy wyłącznie o tym, że głową to Ty nie myślisz[/quote]
I kto tu z psami miał doczynienia na własnym podwórku/ budzie?
Jeśli sądzisz że nie idzie dostać wpierdol od nich za chęć do życia, to nie wiem na jakim świecie żyjesz.
Wyroku za nic raczej nie dostaniemy.
[quote=""pilleater""]A jak jednak trafi się chuj frustrat, który Cię uderzy, to już - obdukcja, TVN i jedziemy z koksem. Temat niezły, nie pokazujesz twarzy i robisz z siebie podwójną ofiarę, że ktoś Ci coś dosypał do peta i że policja jest bardziej niebezpieczna od marihuany ;).[/quote]
Człowieku takie rzeczy dzieją się na porządku dziennym. Jakby mieli pokazywać każdy przypadek pobicia, to w TVN zabrakłoby ramówki. Widzę, że większość z was w dupie była i gówno widziała.
Mojego kumpla zamiast powieźć na komisariat wywieźli do lasu wpierdolili i półgołego zostawili. Telewizja sprawą się nie zainteresowała a zaskarżeni policjanci zostali zawieszeni do czasu wyjaśnienia sprawy (brak świadków- umorzone śledztwo, policjanci wracają do służby nie dostając nawet nagany).
Nie wierzcie w to, że polska jest państwem prawa, bo się zdziwicie jak dostaniecie po pysku za to, że nie chcecie wydać kumpla.
Widziałem mnóstwo razy jak posiniaczeni koledzy wracali tak obici z dołka, że nie mogli ruszyć ręką.
Jak zawsze najwięcej do powiedzenia mają ci co w dupie byli i gówno widzieli.
Jakbyś nie zauważył tam jest emotikonek - ;)
Wiem, że policjant może dojebać człowiekowi i powiedzieć, że stawiał opór. Ale on o Tobie nic nie wie, a Ty o nim. 90% sytuacji wpierdolu wynika z tego, że przesłuchany jest bezczelny, pijany albo od razu widać po nim, że jest mazurskim hawudepe ulicznym wojownikiem.
kloshard:Bycie pod wpływem THC jest karalne pod warunkiem nieposiadania mózgu przy jednoczesnym posiadaniu dużego tupetu. Jeżeli powiesz, że jarałeś to znaczy, że miałeś coś. A jeżeli powiesz, że ktoś Cię poczęstował to go wsypujesz. Grzecznie, z udawanym szacunkiem i pewnością siebie, cokolwiek by nie mówili.
Wolfbat-masz racje!
ja wiem, co pisały psy na ifp. jeśli masz w sobie, ale nie zażywałeś na terenie RP, to mogą cię cmoknąć w pompkę. jeśli powiesz, że zażywałeś nielegalne substancje na terenie RP, to już jest podstawa, żeby uznać, że posiadałeś.
So enjoy life, you only get one
/ciach/, czy ja mówię że kogoś wsypuję? Mówię, że jak powiesz przy psach, że ktoś cię poczęstował to jest jednoznaczne z wsypaniem tej osoby (za udzielanie środków odurzających), a nie że jak pały przycisną to JA kogoś wsypuję.
Opalony mówi prawdę, co już potwierdzano w tym topicu. Teoria swoje, praktyka swoje.
Pozdrawiam czule.
Moim zdaniem nie ma racji.
Jeżeli jesteś pod wpływem, to mają "policyjną podstawę" żeby cię przesłuchać/pognębić, bo a nuż dasz sobie wkręcić, że będziesz miał przypał za posiadanie w sobie i kogoś wydasz.
Sąd nie ma żadnej podstawy prawnej, żeby cię skazać.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.