Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1306 • Strona 58 z 131
  • 151 / / 0
Dziś o 22:35 pierwszy raz w zyciu zarzuciłem DXM w ilości 180mg. Jest dziwnie(23:45) - wwooow :> podobne uczucie do tego po alkoholu, od zarzucenia minęło 40minut, po 30-u min zaczynało wchodzić, a teraz sie rozkręca. Pierwsze odczucie jakie miałem to po wstaniu z krzesła uczucie przygniatania policzkow, ciężko to opisać ...hmm jakbym mial taśmą zaklejoną głowe : D Robi się bardzo gorąco w policzki ;o

scalono mr_brown

Nie moge edytować, więc proszę o scalenie z powyższym :P

Obudziłem się dziś mega rześki, cały wczorajszy eksperyment wydaje się być snem, ale raport, który sobie pisałem podczas uświadamia mi, że jednak to miało miejsce : D Straszne kłopoty z wyszczaniem miałem : O myslalem,ze takie problemy występują po wyzszej dawce, a 180mg wystarczylo i w sumie się ciesze, że na pierwszy raz nie wziąłem wiecej, szczegolnie ze było dopalane MJ : D
Podsumowując całą wczorajszą przygodę z DXM mogę powiedzieć, że było fajnie, zupełnie inaczej niż po czymkolwiek czego próbowałem, ale nie mógłbym tego brać na codzień :P Raz na jakiś czas ok, ale na codzien jakbym to brał to bym mózg zatracił : D
Pozdro!
  • 12 / / 0
Ja pierwsza jazde z DXM miałem w niedziele, dawkowałem 5 tabletek co 10 minut, w sumie zjadłem ich 20 (300mg). Faza złapała mnie po jakiejs godzinie od połkniecia wszystkich. Trip dosyc przyjemny, mialem CEV-y jak zamknołem oczy, typu latajacy laptop, weglarka z weglem, jakis wodospad, jakies gwiazy, frezdzle a nawet urywki(jakby zdjecia) tego całego dnia, fajnie to wszystko wygladało. Ale gdy ostwozyłem oczy koło mijego łozka stała czarna postac (jakby jakis cien), ale po chwili znikł. Widziałem tez człowieka w mim pokoju w białej buzie z kapturem na głowie, nie powiem wystraszyłem sie go troche :) Jeszcze mam takie jedno pytanie, podczas tego tripa w ciemnym pokoju gdzy otwozyłem oczy widziałem czerwona jakby kule ktora latała po moim pokoju, zaginała obraz jak rybie oko ( taki typ zdjec w fotografi ). Co taka kula moze znaczyc ? Zazaczam ze waze 58 kg.
Uwaga! Użytkownik Mepps nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 205 / 2 / 0
Co może znaczyć? Nic. Dexowa haluna i tyle. Co prawda masz te efekty dosyć mocne, aż ciężko uwierzyć. Tylko się cieszyć z takiego działania.
Uwaga! Użytkownik McKirko nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 438 / 15 / 0
Cześć i czołem.
Na początku mam kilka pytań odnośnie DXM ale to w innym temacie... Mój pierwszy raz? Przyznam szczerze, że swój pierwszy raz zwyczajnie zepsułem.
Dzień przed zrobiłem sobie test uczuleniowy, łyknąłem chyba z 8 tabletek. Żadnych negatywnych skutków nie odnotowałem tak więc dokupiłem paczuszkę i zacząłem planować pierwszego tripa. Na początku zarzuciłem 26 tabletek (ważę 86kg). Gdy faza zaczęła wchodzić pomyślałem sobie, że jakoś słabo to się prezentuje i postanowiłem dorzucić kilka tabletek (co jak później się okazało było dużym błędem). W kilku partiach dorzuciłem chyba łącznie około 20 tabletek no i zaczęło się... Oczywiście miałem myśli typu "nie ogarniam tego, coś jest nie tak", "chyba muszę wezwać pogotowie", "zaraz umrę" itp itp... :rolleyes: Pamiętam, że miałem strasznego oczopląsa. Dosłownie nie mogłem patrzeć na oczy bo miałem zeza. Byłem trochę zamulony przez te dorzucanie. Dopiero kolejny trip gdzie wziąłem 28 tabletek i czekałem na banię był tym udanym i chyba zarazem pierwszym fajnym tripem. Pamiętam uczucie latania przy zamkniętych oczach oraz hmm jakieś wizje ale dość skąpe. Nigdy nie doświadczyłem halucynacji, latających przedmiotów po pokoju itp itp a trochę bań od tamtego czasu przeżyłem. Ok, narazie to na tyle.
Pzdr!
  • 43 / / 0
Pierwszy raz z dexem , nie zapomnę tego do końca życia . ^_^
Kumpel po zapuszczeniu filmiku DXM-relax , poprostu podkręcił mi banie na najwyższe obroty.
Kompletna dysocjacja , oevy na bardzo wysokim poziomie , nie wiedziałem kim jestem i co robię .
Trip pokazał mi bardzo dużo , był nieco przerażający ale niesamowicie ciekawy .
Zobaczyłem wszystkie moje błędy jakie popełniłem z najmroczniejszego obiektywu
Wydawało mi się że z każdej rośliny wypływała jakaś energia .
Po paru tygodniach od pierwszego tripu na dexie , wkręciłem się w niego ostro na jakieś 2-3 miesiące .
Zakończyłem przygodę z dexem pod koniec wakacji kończąc go 900 mg + maczanka na 2 kannabinoidach .
Dziś leci ponad pół roku bez dexa .
Ogólnie polecam DXM w umiarkowanych ilościach , w większych ilościach robi z człowieka robota-zombi. :wall:
  • 596 / 1 / 0
Mój pierwszy raz z dexem był bardzo nietypowy pod wpływem szybkiej ciekawości :cool:
Miałem 14 lat, siedzę sobie grzecznie na lekcji informatyki . Koleżanka z klasy zaczęła temat o acodinach, ja tak jej słucham z ciekawości co ona o tym mówi (że ona nie wiedziała co jest grane, myślała że jest małpą i się cała drapała xD) WTF ? sobie tak myślę no laska na niezbyt wysokim poziome inteligencji więc nie będę wyciągał wniosków .

Miałem akurat 10 zł przy sobie na słodycze i pierdoły, myślę sobie że spróbuje to o czym ona opowiadała, wchodzę do apteki po czym kupuje pakę dexa i z tym wychodzę, jadę do domu grzecznie mówię mamie ze nie chce obiadu bo nie jestem głodny i czekam aż sytuacja w kuchni się uspokoi i na spokojnie będę mógł przygotować tabletki w swoim pokoju. Przygotowałem 30 tablt i blotterki z opakowaniem skitrałem w szufladzie, zarzucam tablety pamiętam po 10 czyli na trzy razy (smaku nie czułem wtedy w porównaniu do tego jaki dziś czuje z tych ochydnych tablet :D) Czekałem jakoś około 2 godzinki aż to się załadowało, wchodzę na pc i włączam gothic 2 noc kruka :D, chciałem zostać wtedy magiem ognia pamiętam i misja żeby owce przynieść, w momencie jak zacząłem z kolesiem w grze rozmowę o te owce wkręciło mi się że to do mnie mówi mój ojciec i on tam w tej grze siedzi xD. Wtedy skapnąłem się że mi to weszło, chwile zaraz matka do mnie z tekstem żebym szedł do piwnicy po węgiel i drzewo, rąbie tam siekierą to drzewo i myślałem ze górnikiem jestem i mam 60 lat i muszę zarabiać na kopalni :nuts:
Wracam z tymi dwoma wiadrami tego i poszedłem do swojego pokoju usiąść na łózko i rozkminiać ten stan, miałem wkręt że gram w jakimś serialu polskim i tu takie wszystko ponure i smutne, że tu jakieś ważne akcje w poprzednim odcinku się wydarzyły i teraz mam czuć taki stan przygnębienia, ide do pokoju rodziców i siadam w fotelu, patrze na zgaszony telewizor i widzę czarno białe tekstury postaci, jedną z postaci pomachała mi siema taką wielką ręką a ja środku ręki przycisk on/off :nuts:
Po jakiejś godzinie siedzenia w tym fotelu Mama do mnie z tekstem żebym poszedł wo wodę mineralną a była zauważyłem już niezle najebana to dopiero mi wkręciła że ona już umiera i to jej koniec xD. Idę do tego sklepu i zacząłem rozkminiać czy ja serio idę do sklepu czy dalej tam w domu siedzę w tym fotelu hmm, wchodzę po schodach do delikatesów, jak otworzyłem drzwi to myślałem że wchodzę do jakiejś komnaty tajemnic a tam babka za ladą sprzedaje miecze i apteczki ;p . Mówię 5 razy popr.. popr.. i tak dalej po czym w końcu udało mi się wypowiedzieć tylko słowo mineralną :D, dała zapłaciłem i wychodzę, po drodze do domu idzie taka laska mieszkająca blok obok mojego, ona do mnie siema z taką miną obojętności i przez to myślałem że ona wie że ja idę na jakaś misje pewnej śmierci i już tu nie wrócę :-D
Wchodzę do domu z tą wodą i kładę się na łózko, nagle myślałem że ta bania jest taka mocna że ona już nigdy mi nie zejdzie i że muszę się z nią męczyć do końca życia. Leże dalej na tym łóżku i nagle wizje że ja z tym łóżkiem jestem owijany dookoła przez pajęczynę bo ludzie którzy walnęli dexa musza przez nieznane osoby polecieć na egzamin sprawdzający, zamykam na chama oczy żeby ta bania już zeszła, leżałem tak do końca tripu, po czym byłem bardzo ucieszony kiedy to już zaczęło schodzić :-D
Także pierwszy raz z DXM zaliczam na naprawdę mocnej na potężnych obrotach dysocjacji .

EDIT: Dodam że drugi raz z dexem był za 2 tygodnie po czym 3 tako samo, a 4 był z 1800 mg co się zle skończyło :D
Ostatnio zmieniony 13 marca 2013 przez LucretiaMyReflection, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Scalenie postów.
  • 296 / 21 / 0
Witam. Właśnie zakupiłem kaszlaka, 350 mg, 3 listki. Jakieś dwa, albo nawet trzy lata temu raz zarzuciłem sobie acodin i nie pamiętam za bardzo ile go było. Wiem ze była jedna paczka i dwa listki po 10 tabletek, ale nie mam zielonego pojęcia ile wtedy miała jedna tabletka. Czy w tej chwili po prostu acodiny sprzedawane są w większych pudłach, niz kiedyś? Nie chcę przegiąć, bo wtedy te dwa listki juz niezle mnie porobiły. Dziś zostałem szczęśliwcem, gdyz właśnie znalazłem ładną aptekę, gdzie sprzedają takie ładne, miłe i nieco przestraszone aptekarki. :cheesy:

Przygodę z Acodinem zamierzam powtórzyć, gdy tylko ociepli się na tyle, aby mozna było wyjść na zewnętrze. Nie jestem sympatykiem zimy. Mojego pierwszego razu nie wspominam miło, ale z perspektywy tych kilku lat jakoś inaczej na to patrzę. zwłaszcza, ze była to w ogóle pierwsza taka substancja w moim zyciu. Pamiętam, ze na podwórku wszystko wyglądało jak we śnie o dzieciństwie (i to najbardziej chcę powtórzyć), pózniej miałem uczucia lekkości, zwłaszcza, gdy siedziałem na schodach moje nogi chciały odlecieć, więc je trzymałem. Pózniej połozyłem się do łózka i złapałem bad tripa. Wydawało mi się ze ściana się otwiera a ja spływam do hadesu na tej łodzi no wiecie, tej co ją ten zakapturzony przewoznik prowadzi. :) Pózniej, wieczorem obejrzałem siebie w lustrze. Byłem znacznie nizszy, zrenice rozszerzone, ogólnie trochę straszny widok. No więc przez jakiś czas pózniej nie brałem Acodinu ale jak poczytałem trochę forum... :cheesy:
Tym razem chciałbym wziąć tyle, zeby przezyć mniej więcej tak mocnego tripa jak wtedy, czyli pewnie dwa listki.

Mam nawet jeszcze grejpfruta, ale ciut się boję mocnej fazy. Jeszcze nie przywykłem.
Dlatego mimo druty, wieże i strażnice
tam chcemy dotrzeć gdzie nam dotrzeć zabroniono;
Bezużyteczne, śmieszne posiąść tajemnice
Byleby jeszcze raz gorączką tęsknot płonąć
  • 652 / 3 / 0
Łóżko, muzyka, słuchawki, noc. Podziękujesz mi później. I nie przejedziesz się jak weźmiesz całą pakę.

"Pózniej połozyłem się do łózka i złapałem bad tripa. Wydawało mi się ze ściana się otwiera a ja spływam do hadesu na tej łodzi no wiecie, tej co ją ten zakapturzony przewoznik prowadzi."

To nie był bad trip, to był good trip.
Ostatnio zmieniony 13 marca 2013 przez arturc1, łącznie zmieniany 2 razy.
Wielcy są wielcy tylko dlatego, że my klęczymy.
  • 296 / 21 / 0
No i nawet niezle się udało. Rano wypiłem jedno piwko, zjadłem grejpfruta i pastylki (w przeciągu jakichś 20 minut) Faza załadowała się błyskawicznie i zmiotło mnie z powierzchni ziemi na powierzchnię łózka. Nie chce mi się opisywać szczegółów, ale chyba najbardziej powaliły mnie bradzo realne wizje po zamknięciu oczu. OOBE/ Podróz mentalna, coś w ten deseń. Bałem się za mocno w to zagłębiać, na fazie se próbowałem śpiewać, razem z tymi energiami i w ogóle się z nimi bawić. Dzień bardzo udany, chociaż teraz, mam jakieś takie poczucie straty...
Dlatego mimo druty, wieże i strażnice
tam chcemy dotrzeć gdzie nam dotrzeć zabroniono;
Bezużyteczne, śmieszne posiąść tajemnice
Byleby jeszcze raz gorączką tęsknot płonąć
  • 231 / 2 / 0
poczucie straty najlepiej zaleczyc tym czego nam brakuje:-) ja też mam podobne uczucie ale nazwałbym je poczuciem niedosytu, tzn. Mogło by być lepiej gdybym się postarał.:)
ODPOWIEDZ
Posty: 1306 • Strona 58 z 131
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach

Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.

[img]
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze

Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.

[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.