Do czasu oczywiście uzyskania recki na benzo od mojego magika, ale siedzę jeszcze w holce i dlatego ciężko tu pomotac na szybko. Wybrałem bromonordiazepam, będzie chyba git jako zamiennik, chyba też przeciwdrgawkowo powinno działać bo to w końcu benzo nie mylę się prawda?
11 września 2024aurora20 pisze: Czy metylofenidat można przedawkować jak bez tolerancji na lek przjąłem rano 30 po południu 30 + 10 dosypane w dodatku do redbulla bo "słabo" no i w końcu wystrzeliło po dopiero ok 4 h. Czuję się dobrze, pikawa nie napierdziela itp ale teoretycznie czy przesadziłem? Napisałem tego posta bo myślałem że już po peaku patrzę w lustro a tutaj dopiero źrenice mi fest wystrzeliło, wcześniej były prawie normalne. Czuję się naspidowany ale przyjemnie. No ale tak się zastanawiam bo łącznie jednak 70mg a ja debil nie znam substancji specjalnie.
Chciałbym zapytać o kilka kwestii [ z góry przepraszam, jeśli wybrałem zły wątek], które mnie nurtują.
Generalnie moja przygoda zaczęła się dwa lata temu głownie ze wszystkim tym, co w dużym mieście nazywa się mefedrnem, euforykiem lub speedem. Namówił mmie kolega z byłej już pracy - taki co miał dobre wyniki dość i zawsze chciałem wiedzieć jak on to robi - pokazał mi kreskę i cóż, stało się... niestety. Na początku wiadomo - wow. Super zabawa, odlot nieziemski, aż stopniowo to wszystko zaczęło zanikać. Najbardziej gruby był 2023 rok, gdzie praktycznie styczeń - maj leciałem przynajmniej raz w tygodniu, zostawałem dłużej w pracy aby sobie poszaleć, na początku pod pracę to fajnie podchodziło i szło się skupić, szło podgonić tematy - kończyło się, że czasami nie wracałem na noc, tylko spałem w pracy. Potem okres sierpień - listopad 2023 gdzie zdarzały się dni tzw ciągu - wszystkim mówiłem że zostaje w domu bo jestem chory np. na tydzień i każdego dnia pękało 2-3g. (15-20g w ciągu tygodnia i miałem 4 takich "chorujących tygodni" oraz w międzyczasie w pracy od rana po 1-2.
I tak do momentu wyczerpania, potem schemat wszędzie ten sam - zjazdy, depresja że co ja robię ze swoim życiem, zdrowiem itd.
No i nastał ten moment - styczeń 2024 - siedzę sobie z tym właśnie kolegą - jestem w ciągu może 3-4 dniowym, kolejna kreska i nagle czuje ogromny trzask w głowie, tak z tyłu głowy uczucie jakby coś mi się zaczęło przelewać, kolega opowiadał, że zrobiłem się nagle blady. Pierwsza myśl - udar - udało się odpocząć z 2-3h i ta wstrętna faza przeszła. Od tamtej pory zdarzyło mi się może 2-3 wypadki po 2-3g, ale generalnie od 5mscy jestem czysty i chcę z tego cholerstwa się po prostu sam wymiksować. Uznałem, że tamto wydarzenie było sygnałem ostrzegawczym i następnego nie będzie. Bardzo się po prostu przestraszyłem.
I teraz kilka pytań do was drodzy forumowicze:
1. Czy wam też przydarzył się taki trzask w głowie i uczucie przelewania? Zrobiłem w marcu rezonans i głowa jest czysta, poza drobnymi torbielami na szyszynce, którymi nie należy się martwić. Brak jakichkolwiek zmian w mózgu.
2. Podczas większego wysiłku np weekendowej pracy na działce, gdy się bardzo zmęczę to serce wali mi jak oszalałe i nie chce przestać. Jednocześnie czuję ucisk w klatce. Po odpoczynku zwykle to mija. Robiłem badania ekg i echo serca - badania ok. Brak zmian.
3. Najgorszy problem - gdy pracuje fizycznie to brakuje mi po prostu sił w rękach. Np próbowałem przykręcić żyrandol to czułem jak moje ręce się męczą od trzymania ... wkrętarki w powietrzu. Mam to nadal mimo dłuższej przerwy od tego gówna. Czy można temu jakoś zaradzić? Siła niby jest, ale strasznie się męczę jak coś dzwigam, trzymam itd.
4. Zaburzenia w mowie i konstruowaniu trudniejszych wyrazów- często zapominam co chcę powiedzieć, jak dokończyć myśl, a szczególnie łamię sobie język jak chcę wypowiedzieć trudniejszy wyraz. Czy to minie samo, czy jest to zmiana, która mi raczej zostanie? Kiedyś byłem bardzo elokwentny, rozmowny. Teraz widzę, że moje stare możliwości są dawno zatracone.
5. Występowanie potu na czole podczas randomowych chwil - np luźna rozmowa w kuchni i nagle czuje jak moje czoło wilgotnieje i się zalewa.
Prosiłbym o ile to możliwe o udzielenie odpowiedzi - oraz o to, czy dam radę odwrócić najbardziej jak się da skutki uboczne bez terapii w zamkniętym ośrodku. Jestem managerem średnio szczebla, mam rodzinę. Nie mogę sobie pozwolić nagle na zamknięcie się w danym ośrodku - po prostu.
Wdzięczny będę za wszelkie odpowiedzi. Generalnie temat przestał na mnie już dawno działać, robi mi tylko dziury w pamięci, ciągle myślę że ktoś mnie śledzi i dałem sobie z tym spokój.
Jeśli nie to zapraszam do psychiatry.
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Trump uznał fentanyl za broń masowego rażenia. „Używają go, by zabijać Amerykanów”
Prezydent USA Donald Trump podpisał w poniedziałek rozporządzenie uznające fentanyl za broń masowego rażenia. W uzasadnieniu stwierdził, że „wrogowie USA używają go, by zabijać Amerykanów”. Oświadczył zarazem, że rozważa złagodzenie federalnych restrykcji obejmujących marihuanę.
Produkowali tyle amfetaminy, że narkotyki musieli wozić taczką
Ponad 64 kilogramy amfetaminy, nielegalna linia produkcyjna i dwie osoby zatrzymane – to efekt działań specjalnego wydziału antynarkotykowego łódzkiej policji. Ilości narkotyków były tak duże, że do ich transportu sprawcy wykorzystywali… taczkę.
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?
