11 lutego 2017Sem pisze: ja jeszcze ćpałem to rekreacyjnie.
nie cytujemy pościka u góry - polymerases
11 lutego 2017psyco pisze: iCodeinum jest jedynym dotychczas znanym mi przypadkiem osoby która ćpała go rekreacyjnie, znacie więcej takich osób? Wszystkie tr były negatywne, to zrozumiałe, ale interesuje mnie czy to serio da się brać rekreacyjnie, czy kogoś to nie odrzuciło po pierwszym razie.
14 lutego 2017iCodeinum pisze: Zaryzykowałbym stwierdzenie "rekreacyjnego zatruwania swojego organizmu"
Opowiem moją najlepszą jazdę i cieszę się że mam takie wspomnienie w pamięci,niemniej jednak bielunia nikomu nie polecam.
bielunia wtedy jadłem od kilku dni ,z każdym dniem zwiększając dawkę,gdyż zauważyłem że gdy spożywa się go codziennie,więcej tripu zostaje w pamięci.Ostatniego dnia zjadłem kilkanaście piekielnie gorzkich liści.Najpierw poszłem z kumplami na bloki miałem już wielkie źrenice,piekielnie mnie suszyło i nie mogłem pić piwa które też było dla mnie gorzkie.
Udaliśmy się na rynek,usiadłem na parapecie przed sklepem i gadałem z kumplem nie pamiętam o czym.Na kolanach pojawiła mi się magiczna księga oprawna w skórę pisana złotymi zdobnymi literami na której kartach rozmawiam sam ze sobą.
Poszliśmy pod DOM kultury,siedziała tam grupa znajomych,a kumpel chciał mi zakroplić oczy (nie wiem po huj),ale nie pozwoliłem mu na to bojąc się że krople wypalą mi oczy i zacząłem się bać o swoją wątrobę.
Poszedłem do domu.Był tam tylko ojciec.Usiadłem na sedesie.Raz trzeźwiałem,raz spływała na mnie fala wielkiego otępienia połączona z wizjami.Grałem np w Metal Gear Solid czy coś skradając się tym żołnierzem,oczywiście była to halucynacja.Potem na wannie dostrzegłem małą czarną plamkę.Zamieniła się w robaka,pojawiło się ich coraz więcej.Światło zaczęło migotać całe pomieszczenie pokryło się kożuchem robactwa małych czarnych żuczków,razem ze ścianami i sufitem ,a ściany pulsowały.Na wężu od pralki pojawiła się wielka ważka,a przez łazienkę przeleciała złota wielka pszczoła.
Popadałem w panikę.W drzwiach do pokoju pojawili się moi młodsi brat i siostra,mimo że tak naprawdę nie było ich wtedy w domu.Byli bardzo szczupli i wysocy,ubrani w białe koszule nocne do kostek,bosi a ich oczy świeciły na fioletowo. Przebiegłem przez nich ,w pokoju na łóżku leżały napuchnięte zwłoki z powodzi które widziałem kiedyś w czasopiśmie "Zły".Potem leżałem porąbany na kawałki siekierą na stole w kuchni.
Chwile byłem np moim ramieniem i krzesłem.
Poszedłem rozłożyć łóżko,żeby udać się spać.Nie bardzo umiałem to zrobić np dawałem na spód prześcieradło,potem koc,potem jeszcze jedno prześcieradło.
Wpadałem w szał i biegałem dookoła przedpokoju,i nagle widzę ze gapi się na mnie ojciec co ja robię.Nie wiem czy prawdziwy>Zapadłem w półsen,śniły mi się jakieś dziwne podziemia w kolorze australijskich pustyń,stara kobieta przed jakimiś bunkrami ubrana na biało. Widziałem swojego jakby odpowiednika siebie w bieluniowym świecie.Cały porośnięty rudą szczeciną,z wielkimi źrenicami i rozpalony od gorączki.Byłem w czymś w rodzaju piekła ,podziemia wypełnione płomieniami,zamieszkane przez ludzko-zwierzęce stwory oddające cześć jakiejś figurce z miedzi.Wyrzuciło mnie na jakąś pustynie z fioletowym niebem i dwoma słońcami,a ja byłem pośrodku tego świata i widziałem wszystko dookoła,jakbym miał oczy dookoła głowy.Wtedy halucynacje były bardziej realne od rzeczywistości,co chyba się dosyć rzadko zdarza.
Cofnęło mnie w czasie do chwili gdy biegam w przedpokoju i widzę że starzy naradzają się czy dzwonić po karetkę.
Potem poszedłem spać. Wstałem żeby się napić.W kuchni siedziała moja mama.Żeby sprawić dobre wrażenie postanowiłem coś zagadać.Chciałem z nią pooglądać "Kronikę kryminalną",ale zamiast tytułu programu ,mówiłem cały czas "broda".A potem poszedłem spać,rano było już spoko,tylko suchość i powiększone źrenice i słabowitość.
Byłą to jedna z bań życia,Gdybym kogoś zachęcił pamiętajcie,że od tego można umrzeć,a trip jest bardzo nieprzyjemny.
, podczas tg doswiadczenia zapomnialem kompletnie o checi zabicia sie, jak i stwierdzilem ze calkiem zajebisty ten bielun na pewno wiec to powtorze jednak mniej co by spamietac wiecej, mam wrazenie ze od tamtego czasu moj stan psychiczny sie poprawil z czego sam bylem nieco zdziwiony... Sorry za bledy lisze z tlefonu z rozbiytm ekranem...
04 października 2020DywanMuslicrafT pisze: Dzien wieczorem niechcacy sciaglem po wiad4e z ziola bucha z bonga bielunia po czym sie polozylem pod oczami lepsze kreskowki byly niz te w telewizji ktorei i tak nie ogladam szkoda ze zasnalem...
Po ściągnięciu bucha z bielunia to ty byś zasnął ale chyba po przemierzeniu połowy miasta żeby potem wyjebać się do rowu i rozmawiać z ciemną istotą leżącą obok.
Czemu ktos tu przepuszcza takie tanie prowokacje?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
TSUE wydał wyrok ws. Węgier. Chodzi o konopie indyjskie
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał we wtorek, że Węgry złamały prawo wspólnoty. TSUE wydał wyrok w kwestii głosowania Budapesztu przeciwko wspólnemu stanowisku Rady UE dotyczącym konopi indyjskich.
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
