...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 74 • Strona 6 z 8
  • 72 / 29 / 0
1. Czy naprawdę polecanie opio komuś, kto odstawia benzo ORAZ cierpi na depresję to rozsądny pomysł? Opio doraźnie faktycznie pomogą. Aż za dobrze. Stąd przypuszczenie, że na doraźnej "pomocy" się nie skończy... A odstawianie w dalszej perspektywie opio, benzo oraz chorowanie na depresję to stanowczo za dużo szczęścia na raz i nikomu nie jest to potrzebne ;)
2. Czy naprawdę jestem jedyną osobą, która o ile nie jest w dłuższym opiobenzo ciągu, z założenia nie śpi po opio? Jakoś trudno w to uwierzyć. Może nie jest to równie nieprzyjemna bezsenność, co bezsenność z odbicia po odstawce benzo... chyba że nakłada się z odstawką benzo, wtedy brak snu to brak snu ;)
3. hydroksyzyna? prometazyna? To coś, co jest w apapie noc? Czy nawet: co właściwie jest złego w krótkotrwałym braniu neuroleptyków? (To akurat nie jest pytanie retoryczne)
Neuro potrafią wyłączyć chodzenie po ścianach i położyć spać, a chyba głównie o to chodzi. Nie jest też po nich przesadnie przyjemnie. Skoro autor tematu nie jest jeszcze narkomanem (winszuję), to może by się wybrał po coś-na-sen-co-nie-jest-benzo do lekarza, przy czym może to być nawet lekarz rodzinny?
  • 1916 / 335 / 2
01 czerwca 2018thermogrippp pisze:

Co do leczenia ludzi przez internetowe forum... Po tym detoksie dopiero widzę, jak w wielu sprawach się myliłem i nie wiem czy jeszcze komuś coś kiedykolwiek zasugeruję.
Dlatego ja znaczną większość rzeczy, które komuś polecam, NAJPIERW testowałem na sobie.
Uwaga! Użytkownik 52eu126Iz60j nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1893 / 182 / 0
Ja jeszcze dodam że benzos benzosowi nierówny i raczej dobierałbym do opio niezbyt silne substancje, o dominującym działaniu anksjolitycznym.
1) klorazepat się nada idealnie na początek, będzie działał długo (okres półtrwania 48 godzin) w tle nie tłumiąc działania opio, testowałem w miksie z oxy i proponuję 10-20 mg dla sporadycznego użytkownika benzo.
2) Aprazolam, byle trzymać się dawkek i nie dorzucać zbyt częato. U mnie świetnie komponował się ze stimami wszelkiego rodzaju w dawce 0,5 mg, więc myślę że przy opio to byłoby 0,25 mg max 3 razy.
3) Bromazepam, jak dla mnie chyba najepszy wybór, bardzo prospołecze benzo, bardzo ciężko jest tym się ujebać co stwarza spory margines bezpieczeństwa. Strzelałbym w 6-9 mg max.
Dawkowania dobrałem dosyć asekuracyjnie, jak dla przeciętnego użytkownika benzo z nienabitą tolerką.
  • 12883 / 2513 / 0
half time klorazepatu jest dużo większy. Nawet do 150 h
  • 591 / 144 / 0
Stteetart pisze:
Rozwin.
Przeciez wiadomo, że 90proc ludzi tutaj pisze "słuchaj przyjebaj 50mg mi nic nie bylo"
Juz sam fakt, że ludzie mysla, że odstawia benzo/opio i "nic nam nie ma" jest kurewnie bledny.
Po prostu widzę po tym detoksie na własne oczy, to co jest tak cholernie oczywiste i o czym się często zapomina, a mianowicie jak indywidualny jest organizm człowieka.
To że niekoniecznie, to co pomogło mi, pomoże drugiemu człowiekowi.
Jak można wyzerować człowieka z hard benzo przy pomocy niewielkiej ilości diazepamu + kombinacji innych leków. Wiadomo, leczenie ambulatoryjne nierówne jest leczeniu stacjonarnemu. Jednak dawanie złotych rad na forum, co sam robiłem może skończyć się dla kogoś boleśnie. Zresztą sam to przeżyłem próbując ścinać klony.
I na koniec. Myślałem, że wiem coś na temat benzosów, ale wiedza ta została sprowadzona szybko do poziomu karalucha.
Uwaga! Użytkownik thermogrippp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 760 / 68 / 0
02 czerwca 2018Stteetart pisze:
01 czerwca 2018thermogrippp pisze:

Co do leczenia ludzi przez internetowe forum... Po tym detoksie dopiero widzę, jak w wielu sprawach się myliłem i nie wiem czy jeszcze komuś coś kiedykolwiek zasugeruję.
Rozwin.
Przeciez wiadomo, że 90proc ludzi tutaj pisze "słuchaj przyjebaj 50mg mi nic nie bylo"
Juz sam fakt, że ludzie mysla, że odstawia benzo/opio i "nic nam nie ma" jest kurewnie bledny.
Ilu z userow pamieta PAWS?

[mention]pampuk[/mention] słonko nie napisalem ze ktokolwiek z Was jest scierwem ale, że benzo to najbardziej scierwowate uzaleznienie.
Jesli ktos sie poczul urazony - sorry.
Podejscie do tego wszystkiego zmienia sie wraz ze zmiana percepcji i odbioru.

Pamietajcie, że forum czyta masa małolatow.
Dla nich god mode odbiega od rzeczywistosci.
- Te zdzichu patrz oni cpaja nic im nie ma
- mietek to kołuj benzo bedziemy latac jak oni

A życie to weryfikuje.
pisalem w tasiemcu. nie mixujac i nie wpierdalajac 3 rodzajow stimow z 2 rodzajami benzo ze stimow wyjdziesz w kilka dni.
Mixujac 2-3 grupy substancji przemnoz te dni x ilosc grup (stimy + benzo+ alko to x 3) i przez okres poltrwania.
Gdyby na forum bylo wiecej ludzi z trzezwym spojrzeniem podejscie byloby inne.
A tak :
- boli glowa
- nic mi sie nie chce
- ide na wesele
- skrecilem kostke
To lwia czesc ludzi napisze "przypierdol benzo wszystkie problemy znikna".

Dawno juz w chuj poszlo rozpatrywanie zycia pod wzglkedem przyczynowo - skutkowym.
Boli łeb? po co badac co jest przyczyna lepiej yebnac magiczna kapsulke - przejdzie.
PO co poznac przyczyne jak mozna zamaskowac skutek...

A moja uwaga nt karania za wpisy o mixach alko/benzo / stimow byla niecelna i bunczuczna?
A moze To Wasze na sile odwolywanie sie do regulaminu i karania za narazanie zdrowia i zycia?

A w robalu nie liczylem na hejt.
Napisane bylo poł żartem pół serio.
W takim razie zle zrozumiałem zwracam honor i karmię - bo masz rację :-) jak zreszztą zazwyczaj
Natomiast wracając do sprawy dexa i jego jednoznacznych wypowiedzi to celnie trafiłeś w małolatów czytających forum. Myślę, że z nim po wymianie razów jesteśmy na 0 "life goes on" natomiast warn jako kara to tylko i wyłącznie lekcja pokory bo musi sie jej jeszcze dużo nauczyć i skłonienia do refleksji.. that's all
My name is called religion, sadistic, sacred WHORE.

"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” Albert Einstein.
  • 9736 / 1928 / 2
02 czerwca 2018thermogrippp pisze:
Stteetart pisze:
Rozwin.
Przeciez wiadomo, że 90proc ludzi tutaj pisze "słuchaj przyjebaj 50mg mi nic nie bylo"
Juz sam fakt, że ludzie mysla, że odstawia benzo/opio i "nic nam nie ma" jest kurewnie bledny.
Po prostu widzę po tym detoksie na własne oczy, to co jest tak cholernie oczywiste i o czym się często zapomina, a mianowicie jak indywidualny jest organizm człowieka.
To że niekoniecznie, to co pomogło mi, pomoże drugiemu człowiekowi.
Jak można wyzerować człowieka z hard benzo przy pomocy niewielkiej ilości diazepamu + kombinacji innych leków. Wiadomo, leczenie ambulatoryjne nierówne jest leczeniu stacjonarnemu. Jednak dawanie złotych rad na forum, co sam robiłem może skończyć się dla kogoś boleśnie. Zresztą sam to przeżyłem próbując ścinać klony.
I na koniec. Myślałem, że wiem coś na temat benzosów, ale wiedza ta została sprowadzona szybko do poziomu karalucha.
Przesledz moje posty.
Jakiś czas temu ktoś wyprostować moje mniemanie o wielu rzeczach.

To spojrzenie NT serotoniny, domami czy GABA jest tak puste i krotkowzroczne...
A co z całą resztą?
Przecież te przekaźniki wpływają na szereg zachowań, hormonów, cytokin i chuj wie czego.

Jednocześnie ich synteza jest dużo bardziej skomplikowana.
I cala masa czynników wpływa na nie.

Sprawa mocno się rypla w dwóch momentach-
-
uposledzone-neuroprzekazniki-t60684.htm ... C5%BCyczka

I drugi przykład to kolega [mention]jqsxx[/mention] u którego "fachowcy" orzekli CHAD a faktycznie ma hipoglikemie...

I nie świruje tu osieconego.
Odwrotnie - te dwa przypomniano na szybko przypadki pokazują jak gupi jestem (jesteśmy) a 95 proc złego samopoczucia chcemy leczyć psychotropami...
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 1931 / 318 / 0
Polecanie narkotyku A, nawet w małych dawkach, przy zejściu z narkotyku B to skrajnie nieodpowiedzialny debilizm. Niezależnie od tego czy proponuje się komuś małe dawki opioidów jak tutaj, czy cokolwiek innego - bo jeśli osoba chora na uzależnienie była w stanie uzależnić się od narkotyku B, to tym bardziej rozwinięcie się uzależnienia od narkotyku A nie będzie stanowiło żadnego czelendżu. Wszak, nawet w dobrej wierze takie usypianie się prędzej czy później może (a nawet nie może tylko będzie) stanowić zamiennik dla narkotyku B.
Tyle w temacie oczami politoksykomana - w tym opiowraka.
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1893 / 182 / 0
02 czerwca 2018nieprzysiadalna pisze:
Czy nawet: co właściwie jest złego w krótkotrwałym braniu neuroleptyków? (To akurat nie jest pytanie retoryczne)
Neuro potrafią wyłączyć chodzenie po ścianach i położyć spać, a chyba głównie o to chodzi. Nie jest też po nich przesadnie przyjemnie.
Neurole to rozwiązanie zbyt dużego kalibru. Skoro potrafią wyłączyć w psychiatryku największych świrów, agresorów i tym podobnych to chyba osoba borykająca aię z innym problemem powinna wybrać lżejsze środki zaradcze. Może i neuroleptyki potrafią zamulić, wywołać sedację a w większych dawkach nawet odciąć, ale co z tego jak uboki nie są tego warte: akatyzja, niepokój ruchowy, sztywność mięśni i inne nieprzyjemności. Samopoczucie na drugi dzień po zastosowaniu psychotropów jest na ogół fatalne, a sam sen nie jest regenerujący tylko wymuszony. Brałeś te gówna że tak je polecasz?
  • 72 / 29 / 0
[mention]Dersu Uzala[/mention]

Nie sugeruję, pytam. Nieretorycznie.
Jeżeli w ogóle miałabym cokolwiek sugerować, to te antyhistaminy I generacji, trudno sobie nimi zrobić krzywdę.

Ale oczywiście że brałam, inaczej nie pytałabym w taki sposób. Aktualnie w trochę podobnej sytuacji - 12 dni temu wyzerowałam po pół roku klony (zwykle 2 mg/dzień + czasem jakieś inne benzo, głównie lorazepam 2,5-5mg); redukowałam miesiąc, najpierw dość leniwie, ale 0,5->0 już musiałam szybko. To pół roku było z opio lub bez, w zależności od tego, na jakim etapie "odstawiania" byłam/jestem. Zerowałam po lekkim ogarnięciu się po odstawce bupry (tu jest ta drobna, ale znacząca różnica). No i dostałam po dupie od tych klonów. Przez kilka pierwszych dni kwetiapina w ilości 25mg, która zawsze mnie ładnie kładła spać, nawet w miksie z alko pozwalała zasnąć na max. 3h, ale po 4-5 dniach, już bez alko, usypia w miarę normalnie. Promazyna, której szczerze nie lubię, pozwalała przetrwać kryzysy i nie chodzić po ścianach. Jeżeli miałabym wybierać, czy spędzić ostatnie 2 tygodnie na neuroleptykach, czy bez, jednak wolę z ;) Wymuszony sen jest jednak lepszy niż brak snu. No i może przynajmniej dożyję ośrodka.

Pamiętam też bardzo dobrze siebie sprzed dwóch lat. W hardkorowym zaostrzeniu depresji, na którą choruję odkąd pamiętam (i po 3 latach znajomości z alprą, głównie w celach leczniczych, którą kazano mi odstawić), miałam poczucie, że stoję przed alternatywą - samobójstwo alo opiaty. Dzisiaj żałuję, że wybrałam to drugie. Szczerze nie życzę autorowi tematu podobnych refleksji za jakiś czas.
ODPOWIEDZ
Posty: 74 • Strona 6 z 8
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
[img]
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób

Newsy
[img]
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu

Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.

[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.